Strona Główna > Wojciech Mecwaldowski: Jestem jednym wielkim chodzącym absurdem

Wojciech Mecwaldowski: Jestem jednym wielkim chodzącym absurdem

Zakochany we Wrocławiu odwiedził Warszawę, żeby spędzić ze słuchaczami niedzielne popołudnie. Rozmowa Marzeny Rogalskiej i Wojciecha Mecwaldowskiego – wyszła z tego mieszanka wybuchowa!

Zakochany we Wrocławiu odwiedził Warszawę, żeby spędzić ze słuchaczami niedzielne popołudnie. Rozmowa Marzeny Rogalskiej i Wojciecha Mecwaldowskiego – wyszła z tego mieszanka wybuchowa!

W audycji „Rogalska od kuchni” Wojtek Mecwaldowski – filmowy Asterix – opowiedział o najnowszej części przygód walecznych Galów i przyznał, że już jako dziecko uwielbiał oglądać tą bajkę!

Rok 2018 można nazwać „rokiem Mecwaldowskiego”. To za sprawą m.in. komedii „Juliusz”, w której zagrał główną rolę – tytułowego Juliusza, nauczyciela plastyki. Anegdot z planu ma wiele. Niektóre tylko dla dorosłych! Tak, jak ta z kręcenia sceny , w której jeden z uczniów dostaje od Mecwaldowskiego niezły ochrzan.

Jeśli nie wiecie, o której scenie mowa, koniecznie obejrzyjcie „Juliusza”. Nie będziemy wchodzić w szczegóły. A co tak naprawdę śmieszy Wojtka Mecwaldowskiego?

Jedną z ciekawostek o Wojtku Mecwaldowskim jest jego zamiłowanie do pszczelarstwa! Tego tematu również nie zabrakło.

Chcecie wiedzieć, czym jest miód faceliowy? Posłuchajcie podcastu!