Strona Główna > Jak brzmi hit Britney Spears „Toxic” w rockowej aranżacji?

Jak brzmi hit Britney Spears „Toxic” w rockowej aranżacji?

Britney Spears to księżniczka popu i ikona końca lat 90. XX wieku. Jej utwory zawsze szybko zyskiwały popularność i cieszyły się pierwszymi miejscami na listach przebojów. Wielu artystów muzycznych chętnie sięgało po jej dzieła, by zaaranżować je na własne potrzeby. Posłuchajcie rockowej aranżacji!

Britney Spears to księżniczka popu i ikona końca lat 90. XX wieku. Jej utwory zawsze szybko zyskiwały popularność i cieszyły się pierwszymi miejscami na listach przebojów. Wielu artystów muzycznych chętnie sięgało po jej dzieła, by zaaranżować je na własne potrzeby. Posłuchajcie rockowej aranżacji!

Utwór „Toxic” w oryginale został nagrany w 2004 roku jako singiel promujący czwarty studyjny album piosenkarki. Z miejsca zajął topowe pozycje na listach przebojów w 15. krajach. Kawałek otrzymał nagrodę Grammy i został umieszczony na 44. pozycji najlepszych piosenek dekady magazynu Rolling Stone.

Dziś mamy dla Was wspaniałe małżeństwo, które tym razem do swojego coveru dołączyło niekoniecznie ukryty przekaz.Toyah Willcox obok całego swojego dotychczasowego dorobku, który udostępnia na kanale YouTube, wraz z mężem nagrywają własne przeróbki wielkich hitów. Możemy znaleźć ich interpretacje m.in. takich bestsellerów jak „Smell Like Teen Spirit”, „Welcome To The Jungle”, a także “I Love Rock’ n Roll”. Ostatnio na ich stronie udostępnili zupełnie nową interpretację jednego ze szlagierów Britney „Toxic”. W klipie, który do tego zamieścili, dodali hasztag#freebritney, by wykazać swoje poparcie dla tego ruchu. Koniecznie musicie to sprawdzić.

#freebritney to ruch, który zrodził się na początku roku 2020. 38-letnia już wokalistka od ponad dekady znajduje się pod prawną opieką swojego ojca. Przede wszystkim nie może stanowić o swoich finansach, głosować, czy też legalnie prowadzić auto, gdyż nie może posiadać prawa jazdy. Zaniepokojeni fani, którzy wiernie odwiedzają jej profil, wiosną 2020 roku zmartwili się dyskretnymi sygnałami, jakie gwiazda miała ukazywać na swoim Instagramie. Do spotęgowania akcji dochodzi fakt, iż w grudniu 2019 roku podtrzymano dotychczasowy nakaz sprawowania władzy nad Britney na czas nieokreślony. Do akcji dołączyły takie nazwiska jak Paris Hilton, Cher, Miley Cyrus czy Courtney Love.

Bez względu jednak na jakiekolwiek uczucia, fakt pozostaje jeden – ubezwłasnowolnienie w amerykańskim prawie na tak wiele lat, odnosi się do osób groźnych dla siebie i otoczenia, cierpiących na poważne choroby psychiczne.

Dajcie znać w komentarzach, jakie są wasze odczucia na ten temat.