Strona Główna > Praca sezonowa – jak ją znaleźć?

Praca sezonowa – jak ją znaleźć?

Rusza okres prac sezonowych – wielu decyduje się teraz poszukać dodatkowego zarobku, w kraju lub za granicą. Jak się do tego zabrać? Gdzie wyszukać dobrą ofertę? Na co uważać? I ile można zarobić?

Rusza okres prac sezonowych – wielu decyduje się teraz poszukać dodatkowego zarobku, w kraju lub za granicą. Jak się do tego zabrać? Gdzie wyszukać dobrą ofertę? Na co uważać? I ile można zarobić?

Zaczyna się od poszukiwań dobrej oferty. A tu źródeł informacji jest wiele. Popularne są np. media społecznościowe, w których swoje oferty zamieszczają zwłaszcza małe firmy i drobni pracodawcy. W mediach społecznościowych znajdziemy też informacje, którymi wymieniają się inni kandydaci albo ci, którzy z danym pracodawcą już się zetknęli – warto poznać ich opinie.

W wielu miastach, miasteczkach lub gminach organizowane są też targi pracy – tu ofertę najczęściej przygotowują regionalne urzędy pracy – więc propozycje będą sprawdzone, legalne i pewne.

Bezpiecznych i legalnych ofert można też szukać u pośredników, czyli agencji zatrudnienia. Jest ich sporo. A jeśli obawiamy się, że takie pośrednictwo uszczupli nasz zarobek to pamiętajmy, że to pracodawca ponosi koszt wyszukania kandydatów z pomocą takich agencji – nasz portfel i nasza kieszeń na tym nie ucierpi. Pamiętajmy, by nasza agencja miała aktualny wpis w Krajowym Rejestrze Agencji Zatrudnienia, co łatwo sprawdzić w rejestrze www.kraz.praca.gov.pl

W internecie znajdziemy też sporo serwisów informacyjnych i pośredniczących, z których korzystają pracodawcy, zwłaszcza ci najwięksi. W każdym z tych przypadków, bez względu na źródło informacji o ofercie, możemy ją samodzielnie zweryfikować. Często wystarczy do tego zwykła wyszukiwarka internetowa, sprawdzenie firmy czy zasięgnięcie języka w jej sprawie.

Na jakie zawody jest popyt? W pracach sezonowych zatrudnienie znajdą nawet niewykwalifikowane osoby – są poszukiwane do prac pomocniczych, które nie wymagają specjalistycznego przygotowania. Tak zdarza się często w rolnictwie, budownictwie czy turystyce. W przemyśle bardzo poszukiwani są operatorzy wózków widłowych oraz operatorzy maszyn. W branży logistycznej i transportowej bez trudu zajęcie znajdą kierowcy czy pracownicy magazynowi. W rolnictwie pilnie trzeba rąk przy uprawach i zbiorach. A w turystyce kandydatów chłonie jak gąbka hotelarstwo oraz branża gastronomiczna.

Niektórzy są przekonani, że unikając formalnego zatrudnienia lepiej wyjdą na pracy na czarno – bo unikając składek czy podatków zgarną całą wypłatę do kieszeni. Ale to pułapka. Niejeden sparzył się już na takich ofertach „spod stołu”, gdy na koniec okazało się, że pracodawca nie wypłacił pieniędzy, na które się umówiliśmy, albo z wypłatą zwleka. Za granicą zatrudnianie na czarno często trafiają w fatalne warunki socjalne, urągające człowiekowi – a i stawki okazują się niższe niż te deklarowane na początku. A w chwili wypadku przy pracy nielegalnie zatrudnieni mają olbrzymie kłopoty – bo za leczenie muszą płacić sami i nie są objęci żadnym zdrowotnym pakietem ochronnym. Dlatego jeśli chcesz dorabiać bez ryzyka i bezpiecznie – nie podejmuj się takiej pracy bez podpisanej umowy. Przeczytaj ją dokładnie, by sprawdzić, czy nie ma w niej poukrywanych klauzul, np. o karach lub potrąceniach z wypłaty za zakwaterowanie czy transport.

A ile można zarobić? To oczywiście zależy od charakteru i miejsca pracy. W Polsce najczęściej oferowaną stawką za godzinę pracy sezonowej jest najniższa stawka wynosząca obecnie niespełna 20 złotych brutto. Ale w przemyśle znacznie wyższe stawki można dostać np. w aglomeracjach zachodniej Polski, chociażby w Poznaniu czy Wrocławiu, gdzie godzinowa stawka będzie wyższa nawet o 30 procent. Podobnie lepiej zarobimy w kurortach turystycznych, gdzie zapotrzebowanie na ręce do pracy jest większe. Dobry, doświadczony kucharz na przykład nie otrzyma najniższej stawki godzinowej, bo może wynegocjować nawet jej trzy lub czterokrotność. Krótko mówiąc – specjaliści zarobią więcej, tym bardziej w dużych aglomeracjach i w miejscowościach turystycznych.