advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Agnieszka Dygant wprost o zabiegach estetycznych. "Jakbym miała spotkanie z tirem"

WW
3 min. czytania
21.10.2023 16:34
Zareaguj Reakcja

Agnieszka Dygant w tym roku skończyła 50 lat. W niedawnym wywiadzie wyjawiła, że kiedyś upływający czas spędzał jej sen z powiek o wiele bardziej niż teraz. Powiedziała też, co sądzi o stosowaniu różnych zabiegów na twarz.

|
fot. Agnieszka Dygant wprost o zabiegach na twarz. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Agnieszka Dygant pierwszy raz pojawiła się na radarze ogólnopolskiej publiczności na początku XXI w. dzięki serialom "Na dobre i na złe" w TVP 2 i "Fala zbrodni" na Polsacie. Niedługo później związała się ze stacją TVN. To rola w "Niani" sprzed 20 lat zapewniła jej status jednej z największych gwiazd polskiej telewizji, który utrzymuje do dziś.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Plotki na temat zmian w wyglądzie gwiazdy

Życie prywatne Agnieszki Dygant ciekawi opinię publiczną równie mocno jak jej działalność zawodowa. Media i fani snują domysły nie tylko na temat jej życia uczuciowego czy poglądów, ale też wyglądu.

Między 2019 a 2021 r. gwiazda nosiła aparat ortodontyczny. Plotkowano wówczas, że jej rysy twarzy się nieco zmieniły. Aktorka utrzymywała, że powodem tego był właśnie noszony aparat. Dwa lata temu podkreślała na Instagramie, że nie korzystała z zabiegów medycyny estetycznej.

Nigdy nie używałam żadnych wypełniaczy, żadnych botoksów. Jak widzicie, wszystko się tutaj rusza, wszystko się zmienia – zapewniała, robiąc przy tym różne miny.

Zobacz także: Marzena Kipiel-Sztuka nie miała lekko. Trzy razy wyszła za mąż i została wdową

Agnieszka Dygant szczerze o ingerowaniu w urodę

Agnieszka Dygant w niedawnej rozmowie z Plotkiem przyznała, że w ciągu ostatnich kilku lat zaczęła inaczej podchodzić do kwestii pojawiania się na twarzy i ciele oznak starzenia.

Wcześniej czułam presję, że widzę jakieś zmiany, mam więcej linii zmarszczek, skóra traci blask, jaki miała kiedyś... To robiło na mnie wrażenie. Teraz mam 50 lat i serio uważam, iż przeszłam granicę, po której przestaje się myśleć histerycznie o takich sprawach. Widzę siebie w lustrze i wiem, że coś tam się zmieniło, coś bardziej wisi niż jest jędrne. No trudno – tłumaczyła.

Zobacz także:  Meryl Streep w separacji z mężem. Wzięli ślub 45 lat temu

Wskazała, że używa jedynie różnego rodzaju kremów i serum, ale "u kosmetyczni robi mało rzeczy związanych z igłami", bo jej skóra źle to znosi.

W momencie, kiedy ja cokolwiek sobie zrobię, to naprawdę wyglądam, jakbym miała jakieś okropne spotkanie z tirem, więc wolę tego unikać – zdradziła.

Po chwili dodała:

Nie mówię, że nigdy nie robiłam takich rzeczy, jak np. zabieg z osoczem. Zrobiłam ten zabieg. Chyba jest w tej chwili najbardziej na topie, bo wykorzystuje nasze składniki, które mamy we krwi. Teraz jednak bardziej stawiam na to, że póki ta skóra jakoś się tam jeszcze w miarę trzyma, to nie za bardzo w nią ingeruję.

Zobacz także: Britney Spears ujawnia kulisy romansu z Farrellem. „To była bójka”

Reporter Plotka zapytał Dygant o to, co sądzi na temat zapewnień innej gwiazdy, Mai Sablewskiej, która utrzymywała, że jej twarz się zmieniła z powodu "diety zmieniającej rysy". Aktorka się zaśmiała i skwitowała to następująco:

Z perspektywy czasu to może być zabawne. Myślę, że Maja Sablewska, która powiedziała to, może się do tego uśmiechnąć.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!