Amerykanin usłyszał satyryczny hit Łydki Grubasa. Jego reakcja mówi wiele
Łydka Grubasa to zespół z tekstami przepełnionymi specyficznym, rubasznym poczuciem humoru. W odpowiednim odbiorze piosenek ważne w jest zrozumienie konwencji, w jakiej utrzymana jest twórczość formacji. Czy osoby zza granicy będą w stanie ją zrozumieć? Jaka była reakcja amerykańskiego youtubera, kiedy usłyszał przebój "Rapapara"?
Filmy typu "reakcja na" są swoistym fenomenem. Na platformie YouTube znajdziemy miliony nagrań, w których ludzie pokazują, jak reagują np. na usłyszane pierwszy raz piosenki. Niektórzy twórcy specjalizują się tylko w tego typu treściach. I cieszą się ogromną popularnością.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Wielu internautów lubi oglądać reakcje innych osób, szczególnie na coś, co u nich samych wywołuje skrajne, pozytywne lub negatywne, emocje. Chcą sprawdzić, czy inni myślą tak jak oni. Coraz więcej youtuberów zza granicy zajmuje się ocenianiem polskiej muzyki, często z rekomendacji samych widzów znad Wisły.
Łydka Grubasa słynie z satyrycznych przebojów
W sieci znalazła się też reakcja na zespół Łydka Grubasa. Został on uformowany w 2002 r. w Olszynie. Pierwotnie miał być pobocznym, prześmiewczym projektem stworzonym przez członków thrashmetalowego Respite. Jednak ostatecznie stał się pełnoprawną kapelą.
Grupa łączy rocka i heavy metal z folkiem. W swoim DNA ma zapisane satyryczne, zabawne, ale i dosadne, dość wulgarne teksty, często z domieszką zabawy słowami. Świadczą o tym również tytuły płyt: "Perpetuum Debile", "O-Dur C-Ból", "Socjalibacja", "Bąż Woa" i "ĘĆ".
Największym przebojem kapeli jest "Rapapara", gdzie pada tekst: "miała ryja jak kopara". Warto jednak przypomnieć, że ostateczne utwór ma przesłanie, żeby nie śmiać się z czyichś wad.
Zobacz także: Ariana Grande podsumowała 2023 r. „Nigdy nie czułam się tak niezrozumiana”
Reakcja Amerykanina na polski hit
Jaka mogła być więc reakcja kogoś zza granicy na utwór "Rapapara"? Możemy się o tym przekonać na kanale "Budda Slim" prowadzonym przez amerykańskiego youtubera o takim samym pseudonimie.
Co prawda, po przesłuchaniu piosenki, nie podzielił się on z widzami ostateczną, jednoznaczną oceną tego kawałka. Jednak, kiedy go słuchał, wyraźnie się wczuwał, podśpiewywał z uśmiechem i kiwał głową do rytmu. Wygląda więc na to, że mu się podobało.
Odniósł się natomiast do tekstu. Kiedy zerknął w jego tłumaczenie, przez chwilę był lekko zdezorientowany i zdziwiony, po czym zaczął się śmiać.
Najpierw stwierdził, że chce się zakochać, a potem powiedział, że ta dziewczyna ma pysk... Że co?! (...). O co tu, do cholery, chodzi?! (...). Według mnie zwariował, jeśli mam być szczery – tak youtuber odniósł się do podmiotu lirycznego.
Niestety momentami Amerykanin nie do końca rozumiał treść tekstu, bo niektóre ze słów były niedokładnie przetłumaczone. Stąd umknęło mu np. porównanie do "kopary".
Zobacz także: To oburzyło Tomasza Kota. Znany aktor opublikował w sieci oświadczenie
Mężczyzna miał też kilka przemyśleń na temat teledysku do "Rapapara", który został nakręcony podczas festiwalu Woodstock.
Wygląda na to, że mieli cholerną frajdę z robienia tego (...). Chciałbym się tam wybrać. Nie piję, ale chciałbym tam być i zobaczyć na własne oczy, jak ludzie tam się wspólnie cieszą i są zrelaksowani. Bez żadnych stresów. To wygląda na bardzo fajną zabawę – ocenił.
Zobacz także: Edyta Górniak w Zakopanem. „Wszystko playback, wszystko sztuczne na maksa”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!