Bartłomiej Topa naprawdę to powiedział. Mina prowadzącej bezcenna!
Bartłomiej Topa otworzył się w jednym z ostatnich wywiadów na temat rodzicielstwa. Bez ogródek, ku rozbawieniu prowadzącej, opowiedział, jak wygląda wychowywanie bliźniaczek.
Bez wątpienia 56-letni Bartłomiej Topa znajduje się w gronie najbardziej cenionych polskich aktorów. Jego pierwszą charakterystyczną rolą, dzięki której zyskał ogólnopolską rozpoznawalność, był Zenek Pereszczako w "Złotopolskich".
TOP 500 Radia Złote Przeboje. Kliknij tutaj, oddaj głos na ulubioną piosenkę i zgarnij nagrodę!
Jednak od tego czasu przeszedł długą drogę i błyszczał w takich filmach jak choćby "Drogówka" czy "Dom zły". Teraz ogromny sukces odniósł serial Netflixa "1670" z nim w roli głównej.
Bartłomiej Topa może pochwalić się bardzo dużą rodziną. Ma dorosłego już syna Antoniego z małżeństwa z malarką Agatą Rogalską. Z kolei jego obecna partnerka, Gabriela Mierzwiak, urodziła mu w listopadzie 2021 r. bliźniaczki: Jagodę i Malinę. Do tego opiekują się wspólnie dwiema córkami Mierzwiak z jej poprzedniego związku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Aktora roznosiła duma, kiedy na świat przyszły jego córki. Chętnie dzielił się w mediach społecznościowych urywkami ze swojej ojcowskiej codzienności. Pokazywał swoim fanom, im jak czyta dzieciom bajki i kładzie je spać.
O rodzinne życie wypytała gwiazdora ostatnio Magda Mołek w swoim programie "W moim stylu" na YouTube. – Jest tych dziewczyn dookoła Ciebie trochę. Fajnie Ci? – zapytała wprost.
Aktor powiedział, że czerpie z tego ogromną radość, ale podkreślił, że dba też o relacje z synem.
Fajnie mi, czasami nawet wspaniale, a czasami jest mi trudno i to jest duże wyzwanie (...). Czasami dzwonię do Antka, żeby się podzielić, co tam się wydarzyło u niego, bo jest w Berlinie. Tam studiuje inżynierię dźwięku i produkcję dźwięku. Tak więc z synem się komunikuję, a z kobietami jestem na co dzień – przyznał.
Zobacz także: Ten występ powalił jurorów! Poznajecie kto to? Aktorka znów zaskoczy
Bartłomiej Topa naprawdę to powiedział
Bartłomiej Topa na pytanie o to, jak godzi tacierzyństwo z obowiązkami zawodowymi, odparł bez owijania w bawełnę:
To jest wszystko płynne i obecne w moich myślach. Czasami jedna sfera wymaga większego skupienia i faktorowania czasu na konkretne działania. Jeżeli jestem w teatrze i jestem w trakcie przygotowywania spektaklu, tak jak obecnie, to wszystkie moje myśli są skierowane na to, żeby nauczyć się tekstu, poznać motywację bohatera (...). Więc cała moja uwaga jest bardzo silnie skupiona na tym, co dzieje się wokół mnie – wyznał.
Zobacz także: Paweł Królikowski wygryzł znanego aktora? To on miał zagrać w „Ranczu”
Następnie gwiazdor zaczął opowiadać o tym, jak jego biologiczne córki poznają świat, uczą się. Jego dygresja dotycząca latorośli była tak długa, że w pewnym momencie zapomniał, czego dotyczyło samo pytanie Mołek.
Właśnie jesteśmy teraz na etapie odłączania ich od smoczków i zastanawiamy się z Gabrysią, co zrobić, żeby faktycznie one już je wyrzuciły. Malina ma już tak, że odstawia go na dłużej, ale Jagoda jest jeszcze mocno związana ze smokiem. Wiemy, że to nie jest zdrowie, ale mam świadomość tego, że czasami ich reakcją jest płacz i to jest ich odpowiedź na nasze "nie". Ale tak jak z kupką, czy siusiami… O czym my tu mówimy Magda? – rzucił z rozbawieniem.
Dziennikarka z równie dużym uśmiechem na twarzy skwitowała po prostu: "O życiu".
Zobacz także: Muniek Staszczyk się wygadał! „Wbiło mnie w krzesło”
Wtedy aktor kontynuował i pochwalił się, że bliźniaczki "z dnia na dzień zażyczyły sobie braku pamperaka (pampersa – przyp. red.)". – I nie było żadnej wpadki (...). Wyobrażasz sobie? Nieprawdopodobne, fantastyczne – dodał.
Po chwili zebrał myśl i odniósł się do pierwotnego pytania o łączenie opieki nad dziećmi z pracą. Wskazał, że zawsze w stu procentach skupia się na konkretnym zadaniu, a to wymaga pewnych wyrzeczeń. Szczególnie, że obowiązków ma dużo.
Więc to moje życie rodzinne i to, co się dzieje w codzienności, jak to łączę... to staram się zawsze być obecny. Jak jestem z dziećmi to jestem, jak mnie nie ma, nie odbieram telefonu. Wtedy zostawiam to na później, jak kładą się (bliźniaczki – przyp. red.) spać, po to, żeby chwilę pogadać z Gabrysią, ze starszymi dziewczynkami, zadzwonić do Antka – przyznał Topa.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!