"Bodyguard": Niewiele brakowało, a ten film by nie powstał! [CIEKAWOSTKI] » Złote Przeboje - radio, muzyka, wiadomości, quizy
Strona Główna > „Bodyguard”: Niewiele brakowało, a ten film by nie powstał! [CIEKAWOSTKI]

„Bodyguard”: Niewiele brakowało, a ten film by nie powstał! [CIEKAWOSTKI]

Kultowy dramat z Whitney Houston i Kevinem Costnerem wzrusza miliony widzów na całym świecie od 30 lat. Przedstawiamy Wam kilka zaskakujących ciekawostek o filmie „Bodyguard”, których mogliście wcześniej nie znać.

Kandydatki do głównej roli

Twórcy filmu początkowo brali pod uwagę takie aktorki jak: Madonna, Pat Benatar, Olivia Newton-John, Joan Jett, Deborah Harry, Terri Nunn czy Dolly Parton.

Rekordowa sprzedaż

Ścieżka dźwiękowa do filmu „Bodyguard” jest najlepiej sprzedającym się soundtrackiem w historii – sprzedała się w blisko 40 mln egzemplarzy na całym świecie. Drugie miejsce zajmuje „Gorączka sobotniej nocy” – z wynikiem 10 mln sztuk.

„I Will Always Love You”

Dla niektórych fanów filmu może być zaskoczeniem, że ten wielki przebój w oryginale wykonywała Dolly Parton. Piosenka została wydana w 1974 roku na albumie „Jolene„. 

Popularna rezydencja

Piękna posiadłość, w której mieszkała Rachel była wcześniej wykorzystana w filmie „Ojciec Chrzestny„. 

Prywatny dramat Whitney Houston

East News

Aktorka na planie przeżyła poronienie i na kilka tygodniu była zmuszona zrobić sobie przerwę. 

Niewiele brakowało, a film by nie powstał

East News

Propozycja nakręcenia tego filmu była odrzucana 67 razy, zanim realizacja doszła skutku. Między innymi w latach 70. W głównych rolach mieli wystąpić Diana Ross i Steve McQueen. Jednak projekt został odrzucony jako zbyt kontrowersyjny.

Śmiertelny wypadek

East News

Członek ekipy technicznej William Vitaglino zginął w wypadku na planie, gdy spadły na niego dwa olbrzymie takielunki oświetleniowe.

Duże poświęcenie kamerzysty

W scenie z samolotem, kiedy kamera obraca się wokół Kevina Costnera i Whitney Houston, operator kamery, jeżdżący po specjalnych szynach, spadł, gdyż podczas ujęcia zaskoczyła go siła odrzutu z samolotu. Kamerzysta wdrapał się więc z powrotem na platformę, by kontynuować operację i scena została zachowana w filmie.