Bonnie Tyler nie posłuchała lekarzy. Teraz mogła brzmieć zupełnie inaczej
Bonnie Tyler to wielka gwiazda. Słuchacze na całym świecie zachwycają się jej głosem. Słynna chrypa od lat niezmiennie wzbudza podziw. Wokalistka zawdzięcza ją chorobie, a raczej swojemu niepokornemu charakterowi. Nie każdy pamięta, jak brzmiała wcześniej. Może to zaskoczyć niejedną osobę.
Bonnie Tyler słynie z charakterystycznego głosu. Chrypka, która jest w nim wyraźna, stała się jej ikonicznym atrybutem. Dzięki temu piosenkarka stała się wielką gwiazdą. Utwory, które wykonywała, podbijały listy przebojów na całym świecie. Słynny głos zawdzięcza chorobie, a w zasadzie podejściu do zaleceń lekarzy. Jak jednak brzmiała na samym początku kariery?
TOP 500 Radia Złote Przeboje. Kliknij tutaj, oddaj głos na ulubioną piosenkę i zgarnij nagrodę!
Chrypa Bonnie Tyler to efekt choroby
Obecnie mało kto potrafi sobie wyobrazić głos Bonnie Tyler bez słynnej chrypy. Słyszeliśmy go w wielu przebojach. Dzięki niemu wokalistka osiągnęła olbrzymi sukces. Szczyt jej popularności przypada na lata 80. i 90. Wcześniej jednak brzmiała inaczej. Gdyby nie jedno zdarzenie, mogłaby nie dysponować takim wokalem, jak teraz.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.
Bonnie Tyler w drugiej połowie lat 70. zmagała się z chorobą. Na jej strunach głosowych pojawiły się guzki. Aby wyzdrowieć, konieczna była operacja. Piosenkarka oczywiście się jej poddała. Na szczęście zabieg nie miał wpływu na jej głos. Jego brzmienie uległo jednak zmianie. Powodem było to, że gwiazda nie posłuchała lekarzy.
Zobacz także: Najdroższe teledyski w historii muzyki. Kwoty zwalają z nóg!
Medycy zakazali Bonnie Tyler mówienia przez kilka tygodni. Miało to pomóc w pełnej regeneracji głosu. Gwiazda przyznawała jednak wielokrotnie, że nie potrafi milczeć. Jest sporą gadułą, więc niedługo po operacji zaczęła się odzywać. Zdarzało jej się nawet krzyczeć. To oczywiście nie podobało się lekarzom. Natomiast przez to niepokorne podejście piosenkarka zyskała znaną nam do dziś chrypkę.
Tak brzmiała wcześniej wielka gwiazda
Bonnie Tyler nie posłuchała lekarzy. Struny głosowe nie wróciły do stanu sprzed operacji. Wyszło to jednak gwieździe na dobre. Chrypa, która pojawiła się w jej głosie, spowodowała, że otworzyły się przed nią drzwi do ogromnej sławy. Piosenkarka do dziś słynie z wokalu, którego mogą pozazdrościć jej koledzy i koleżanki z branży.
Zobacz także: Dzieliło ich 13 lat. Ten związek był tajemnicą Piaska
Nie każdy wie, jak brzmiał głos Bonnie Tyler przed chorobą. Usłyszeć go możemy jednak w piosenkach z okresu sprzed operacji. Świetnym przykładem jest utwór "My! My! Honeycomb" z 1976 roku.
Zobacz także: Paris Hilton żyje w przepychu. Trudno uwierzyć, co zrobiła w urodziny syna
Bonnie Tyler zachwyca charakterystycznym wokalem do dziś. Mimo że największą popularność ma za sobą, to wciąż może liczyć na grono oddanych fanów. Gwiazda cały czas koncertuje. Już 4 lutego 2024 roku wystąpi w Radomiu. Na scenie wykona największe przeboje, które pokochali przez lata słuchacze. Na żywo brzmią równie fantastycznie, co w wersji studyjnej. Patronem medialnym wydarzenia jest Radio Złote Przeboje. Tego nie można przegapić.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!