Były mąż Dody komentuje decyzję sądu. Sprawa ciągnęła się kilka lat
Emil Stępień, były mąż Dody, przez kilka lat od producenckiego debiutu w 2013 roku prężnie rozwijał karierę filmowca. Wraz z Patrykiem Vegą wyprodukował kilka kasowych hitów kinowych. Jednak z czasem zaczął się kojarzyć także z licznymi skandalami.
Emil Stępień po kilku naprawdę udanych biznesowo latach zaczął mieć nie tylko problemy prywatne, ale również prawne. Po tym jak sfinalizował rozwód z Dodą, musiał stawić czoła batalii sądowej z syndykiem Markiem Malechą. Producent filmowy miał wówczas usłyszeć 196 zarzutów. Teraz jednak filmowiec poinformował o wygranej w sądzie. W specjalnej wypowiedzi dla portalu Plotek sprawę skomentował także jego radca prawny.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz PRL. Ochódzki czy Jarząbek? Tylko mistrz pamięta 17/20 cytatów z "Misia"
Były mąż Dody wygrał w sądzie z syndykiem
Szymon Chmielewski z kancelarii Dubois i Wspólnicy, który współpracuje z Emilem Stępniem skomentował wydany przez sąd wyrok.
Potwierdzam, wyrok sądu I-instancji w sprawie z powództwa syndyka został przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w całości uchylony. Roszczenia syndyka nie znalazły potwierdzenia. Od tego wyroku co do zasady nie ma już odwołania, a sprawa wraca do ponownego rozpoznania — mówił prawnik.
Redakcja poleca:Córka Wiśniewskiego gwiazdą TVN? "Chce ją zagospodarować"
Według prawnika twierdzenia syndyka "nie znalazły sądowego potwierdzenia". Dlatego też Emil Stępień jako klient kancelarii może cieszyć się korzystnym wynikiem rozprawy.
Interpretujemy ten wyrok w ten sposób, że twierdzenia, które były wygłaszane również publicznie, nie znalazły sądowego potwierdzenia. To jest wątek cywilny rozliczeń. Powództwo opierało się de facto na założeniu, że model biznesowy pana Stępnia i zawarte przez niego umowy są pozorne. Nie jest to prawdą i nie znalazło to potwierdzenia w zapadłym wyroku — dodał radca prawny Stępnia.
Redakcja poleca:Hit lat 80. w wersji ostatecznej. Wszystko w szczytnym celu
Stępień pochwalił się zwycięstwem w social mediach
Emil Stępień postanowił poinformować swoich instagramowych obserwatorów o wyniku batalii sądowej. Ewidentnie zadowolony z wyniku rozprawy, mógł dać upust emocjom w opublikowanym na portalu poście i dołączonym do niego oświadczeniu.
Po latach oskarżeń i (intencjonalnej) presji medialnej, wracam silniejszy! Wyrok, który rzekomo miał potwierdzać moje nieuczciwe działanie został w ubiegłym tygodniu wyrzucony do kosza (uchylony) przez Sąd Apelacyjny w Warszawie — napisał w social mediach.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!