Dlatego Iwona Pavlović została "Czarną Mambą". "Beatka to wymyśliła"
Iwona Pavlović to jedna z najbardziej barwnych, a zarazem kontrowersyjnych jurorek "Tańca z gwiazdami". Jest prawdziwą specjalistką od tańca, a jej szczerość i bezpośredniość przy wystawianiu ocen nie raz i nie dwa wprawiła uczestników w konsternację. Czy dlatego nosi przydomek "Czarna Mamba"? Trudno uwierzyć, kto go wymyślił!
Iwona Pavlović to jedna z najbardziej utytułowanych polskich tancerek. Zaczęła uczyć się tańca towarzyskiego, kiedy miała zaledwie 15 lat, a jako 7-latka uczyła się już ludowego. Nic dziwnego, że została zaproszona do grona jurorów popularnego programu "Taniec z gwiazdami".
Rozwiąż quiz z pytaniami z testów na inteligencję. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Dlaczego Iwona Pavlović jest nazywana "Czarną Mambą"?
Jurorka "Tańca z gwiazdami", co nie jest żadną tajemnicą, nosi pseudonim "Czarna Mamba". Jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, dlaczego Iwona Pavlović właściwie jest tak nazywana. Można się domyślać, że jedną z przyczyn stanowi styl ubierania się Pavlović, a dokładniej – zamiłowanie do czarnego koloru.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: To absolutna legenda lat 90. Ma 56 lat, jej głosu nie da się zapomnieć
W końcu sekret postanowiła zdradzić sama Iwona Pavlović. Pomysłodawczynią pseudonimu "Czarnej Mamby" okazała się popularna aktorka i zarazem była jurorka "Tańca z gwiazdami", czyli Beata Tyszkiewicz. Okazało się, że Pavlović początkowo nie czuła się przekonana do nowego miana, ponieważ postrzega samą siebie jako "grzeczną, dobrą dziewczynkę".
Beatka wymyśliła tę "Czarną Mambę". Ponieważ mamba w 7 minut zabija człowieka. Bang i go nie ma. I ona mi to wymyśliła. Najpierw się zdziwiłam. Ja? Taka grzeczna, dobra dziewczynka? "Czarna Mamba"? – opowiadała Iwona Pavlović (Pudelek).
Zobacz także: Pikantny hit lat 80. Nawet Trojanowska nie wiedziała, o czym jest naprawdę
Ostatecznie jednak Iwona Pavlović uznała swój pseudonim za trafny. Jak uzasadniła, dzięki byciu "Czarną Mambą" nabrała pewności siebie. Wcześniej nie czuła się traktowana w "Tańcu..." wystarczająco poważnie.
Spodobało mi się to, bo do mnie bardzo długo mówiono "Pani Iwonko". Kobietę dojrzałą tak nazywać? Źle się z tym czułam. Wolałabym, żeby było poważniej. A jak przyszła ta "Czarna Mamba", poczułam się, że jestem siekiera. Jestem ostra, jestem mocna. (Pudelek)
Zobacz także: To się nazywa powrót! 56-letnia Céline Dion w pikantnej sesji
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!