advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Do powrotu namawiał ją sam producent. Beata Tyszkiewicz jest jednak nieugięta

AM
2 min. czytania
07.04.2024 10:53
Zareaguj Reakcja

Beata Tyszkiewicz przez lata była jurorką "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". W 2017 roku postanowiła pożegnać się z tanecznym show. Jak się okazuje, aktorka otrzymywała od producentów kilka ciekawych propozycji. Wiemy, dlaczego odmówiła stacji telewizyjnej.

|
fot. Beata Tyszkiewicz Michal Wargin/East News

Beata Tyszkiewicz przez ponad dekadę zasiadała za stołem jurorskim "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". Decyzja o odejściu z telewizyjnego programu wywołała wśród widzów niemałe emocje. Aktorka filmowa, telewizyjna i publicystka wzbogaciła show swoją barwą osobowością. W 2017 roku "pierwsza dama polskiego kina" pożegnała się z dotychczasową rolą. Wszystko to z powodu poważnych problemów zdrowotnych.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Beata Tyszkiewicz zrezygnowała przez chorobę

Od 2005 roku Beata Tyszkiewicz świetnie sprawdzała się w roli jurorki "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". Jednak w ostatnich latach postanowiła nie tylko odejść z show, ale również wycofać się z życia publicznego. Jeszcze w trakcie emisji gwiazda przeszła rozległy zawał serca, a jej stan zdrowotny z czasem pogarszał się.

Zobacz także: Pamiętasz ten wielki hit lat 80.? Dziś świętuje jego wykonawca!

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Zobacz także: Quiz. Uzupełnij liczbę w tytule piosenki. Tylko matematyczny ekspert zgarnie 12/12!

Wszystko wskazuje na to, że Beata Tyszkiewicz otrzymała propozycję od producenta "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". Wspomniany Rinke Rooyens oferował nawet jurorce przeorganizowanie planu zdjęciowego. Mimo tego aktorka odmówiła. "Zdecydowałam się wziąć odpoczynek od »Tańca z Gwiazdami«" - miała odpowiedzieć.

Tak, jak wszyscy, kocham panią Beatę i zaproponowałem jej nawet, że specjalnie dla niej możemy wszystko dopasować na planie, żeby mogła spędzać w studiu jak najmniej czasu (...) Niestety, mimo naszych najszczerszych chęci, nie udało się pani Beaty przekonać - mówił przed laty magazynowi "Press" Rinke Rooyens, producent "Tańca z Gwiazdami".

Zobacz także: Luna spotkała się z ambasadorem Szwecji. „Ma szansę zrobić furorę”

Gwiazda kina nie zamierza odejść na emeryturę

Beata Tyszkiewicz należy do grona najpopularniejszych polskich aktorek. Na przestrzeni niespełna siedemdziesięciu lat wcieliła się w ponad sto postaci filmowych. W szczególności zasłynęła za sprawą takich produkcji, jak "Lalka" czy też "Wszystko na sprzedaż".

Co prawda Beata Tyszkiewicz unika teraz świateł reflektorów i ograniczyła się do kontaktów z najbliższymi, lecz nie odeszła na emeryturę. Obecnie pracuje nad animacją "Na mój pogrzeb w czerwonej sukni przyjdź" Mariusza Wilczyńskiego. Dlaczego zdecydowała się na te radykalne kroki?

- W moim wieku, z różnych względów, po części zdrowotnych, zmienia się styl życia, a w związku z tym charakter domu. Nie chciałabym obarczać nawet bliskich przyjaciół pewnym rozczarowaniem – wyznała Beata Tyszkiewicz Jackowi Tomczukowi z "Newsweeka".

Zobacz także: Taką wiadomość dostała córka Anny Przybylskiej. Nie straciła zimnej krwi

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!