Do powrotu namawiał ją sam producent. Beata Tyszkiewicz jest jednak nieugięta
Beata Tyszkiewicz przez lata była jurorką "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". W 2017 roku postanowiła pożegnać się z tanecznym show. Jak się okazuje, aktorka otrzymywała od producentów kilka ciekawych propozycji. Wiemy, dlaczego odmówiła stacji telewizyjnej.
Beata Tyszkiewicz przez ponad dekadę zasiadała za stołem jurorskim "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". Decyzja o odejściu z telewizyjnego programu wywołała wśród widzów niemałe emocje. Aktorka filmowa, telewizyjna i publicystka wzbogaciła show swoją barwą osobowością. W 2017 roku "pierwsza dama polskiego kina" pożegnała się z dotychczasową rolą. Wszystko to z powodu poważnych problemów zdrowotnych.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Beata Tyszkiewicz zrezygnowała przez chorobę
Od 2005 roku Beata Tyszkiewicz świetnie sprawdzała się w roli jurorki "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". Jednak w ostatnich latach postanowiła nie tylko odejść z show, ale również wycofać się z życia publicznego. Jeszcze w trakcie emisji gwiazda przeszła rozległy zawał serca, a jej stan zdrowotny z czasem pogarszał się.
Zobacz także: Pamiętasz ten wielki hit lat 80.? Dziś świętuje jego wykonawca!
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Zobacz także: Quiz. Uzupełnij liczbę w tytule piosenki. Tylko matematyczny ekspert zgarnie 12/12!
Wszystko wskazuje na to, że Beata Tyszkiewicz otrzymała propozycję od producenta "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". Wspomniany Rinke Rooyens oferował nawet jurorce przeorganizowanie planu zdjęciowego. Mimo tego aktorka odmówiła. "Zdecydowałam się wziąć odpoczynek od »Tańca z Gwiazdami«" - miała odpowiedzieć.
Tak, jak wszyscy, kocham panią Beatę i zaproponowałem jej nawet, że specjalnie dla niej możemy wszystko dopasować na planie, żeby mogła spędzać w studiu jak najmniej czasu (...) Niestety, mimo naszych najszczerszych chęci, nie udało się pani Beaty przekonać - mówił przed laty magazynowi "Press" Rinke Rooyens, producent "Tańca z Gwiazdami".
Zobacz także: Luna spotkała się z ambasadorem Szwecji. „Ma szansę zrobić furorę”
Gwiazda kina nie zamierza odejść na emeryturę
Beata Tyszkiewicz należy do grona najpopularniejszych polskich aktorek. Na przestrzeni niespełna siedemdziesięciu lat wcieliła się w ponad sto postaci filmowych. W szczególności zasłynęła za sprawą takich produkcji, jak "Lalka" czy też "Wszystko na sprzedaż".
Co prawda Beata Tyszkiewicz unika teraz świateł reflektorów i ograniczyła się do kontaktów z najbliższymi, lecz nie odeszła na emeryturę. Obecnie pracuje nad animacją "Na mój pogrzeb w czerwonej sukni przyjdź" Mariusza Wilczyńskiego. Dlaczego zdecydowała się na te radykalne kroki?
- W moim wieku, z różnych względów, po części zdrowotnych, zmienia się styl życia, a w związku z tym charakter domu. Nie chciałabym obarczać nawet bliskich przyjaciół pewnym rozczarowaniem – wyznała Beata Tyszkiewicz Jackowi Tomczukowi z "Newsweeka".
Zobacz także: Taką wiadomość dostała córka Anny Przybylskiej. Nie straciła zimnej krwi
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!