Doda jednak chce większej rodziny! "Jestem gotowa"
Doda niedawno obwieszczała w swoim ostatnim singlu, że nie chce, być mamą. Teraz jednak zmieniła zdanie! Zdradziła fanom w sieci, że "jest gotowa" na adopcję. Jednak nie chodzi o posiadanie dziecka.
Doda przez ostatnie miesiące była niezwykle aktywna zawodowo. Wydała reedycję "Aquarii" i przebój "Nim zajdzie słońce" ze Smolastym. Ponadto miała swój program "Doda. Dream Show" na Polsacie, a także efektowną trasę koncertową "Aquaria Tour".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Teraz, kiedy w kalendarzu gwiazdy zwolniło się odrobinę miejsca, chce ona zaopiekować się nowym członkiem rodziny. Co dokładnie zapowiedziała?
Zobacz także: Nie będzie wielkiego powrotu Rihanny? Zaskakujące wieści o trasie koncertowej
Doda o tym, czy chce być mamą
Doda na początku października wydała singiel pt. "Mama". Jego zaskakująca okładka przedstawia piosenkarkę ze sztucznym brzuchem ciążowym i w towarzystwie dzieci. Jednak, wbrew temu, 39-latka śpiewała w utworze, że ona, tak jak wiele innych kobiet, nie odczuwa potrzeby posiadania dzieci. Nigdy bowiem nie kryła się z tym, że nie ma w planach macierzyństwa.
Czy to może się zmienić? Artystka podkreślała jednocześnie w tekście, że "szuka miłości". Niebawem może ją znaleźć. Jednak nie w postaci własnego potomstwa, tylko przygarniętego, adoptowanego oraz włochatego czworonożnego przyjaciela.
Zobacz także: Powrót legend! The Beatles z premierą singla i dokumentu! „Zachowajmy spokój”
Gwiazda chce powiększyć rodzinę... o psa
W weekend szczęśliwa Doda powiadomiła osoby, które śledzą jej profil w mediach społecznościowych, że po długim czasie zmieniła swoje zdanie na temat powiększenia rodziny.
Dzień dobry moi kochani, nadeszła ważna chwila w moim życiu i w życiu tego szczęśliwca, który w nim się pojawi. Mianowicie, po latach żałoby po moim ostatnim psie, jestem gotowa na kolejnego – stwierdziła.
Dodała, że nie chce shih tzu, bo są "tak zmodyfikowaną rasą, że szok" i stąd "umierają w męczarniach". "Chciałabym najlepiej shih tzu zmieszanego z jakimś kundelkiem. Jeżeli znacie takie szczeniaki, jeżeli coś kojarzycie, to proszę, dajcie znać" – wyjaśniła na Instastories.
Zobacz także: „Pozwalałem życiu balansować na krawędzi”. Tragiczny koniec Anthony’ego Bourdaina
Jednak kolejnego dnia artystka przekazała, że "całkowicie zmieniła plan".
Wczoraj mój telefon zamienił się w wysyp psich łapek. Całą noc mi się śniły psy. Wysłaliście mi tyle różnych zdjęć (…) kundelków "shihtzopodobnych" ze schronisk różnych... Przerosło mnie to. Bo one tak mi przypominają Bandziora i moją Bestię... 16 lat z nimi żyłam i nie mogę mieć psa, który jest podobny do nich. Nie mogę, bo to mi po prostu tak łamie serce, że szok – tłumaczyła.
Co więc planuje Doda? Po prostu poprosiła Internautów, żeby podsyłali jej informacje na temat psów, które inaczej wyglądają, ale też potrzebują nowego domu.
Muszę mieć zupełnie innego psa. Bandzior to był Bandzior i koniec. Dużo podróżuję samolotem i chcę, żeby mój pies był jak najczęściej za mną i podróżował ze mną. W związku z tym jego waga jest dość istotna. Wysyłajcie mi róże linki ze schronisk i innych miejsc. Jak coś Wam wpadnie do głowy, jakiś kundelek podobny do chihuahuy... Jak z długim włosem, to też spoko. Musi być coś do pogłaskania... No, dzięki – wyjaśniła gwiazda.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!