Ed Sheeran przeszedł samego siebie. Po tym, co zrobił w Gdańsku, Polacy oszaleli [ZDJĘCIA, RELACJA]
Ed Sheeran to postać wyjątkowa. Niepozorny chłopak z zawieszoną na ramieniu gitarą potrafi porwać tłumy, o czym po raz kolejny przekonaliśmy się na Polsat Plus Arenie w Gdańsku. Brytyjczyk w trwający weekend zagrał w Trójmieście dwa koncerty - dzień po dniu. Na bursztynowy obiekt muzyk przyciągnął w sumie zdecydowanie ponad 100 tys. fanów.
Bilety na piątkowy koncert Eda Sheerana w Gdańsku w ramach "+-=÷x Tour" ("The Mathematics Tour") rozeszły się jak świeże bułeczki. Na sobotnie wydarzenie wejściówki były dostępne niemal do ostatniej chwili. Kilkaset złotych za osobę nie odstraszyło jednak największych fanów piosenkarza. Tłumy miłośników dobrych brzmień - nie tylko z Polski - już na kilka godzin przed planowanym wejściem Eda Sheerana na scenę gromadziły się na trójmiejskiej Polsat Plus Arenie.
Ed Sheeran. Koncerty w Gdańsku z olbrzymią frekwencją
W wydarzeniach 12 i 13 lipca wzięło udział łącznie ponad 100 tys. osób, czyli powyżej 20 proc. oficjalnej liczby mieszkańców Gdańska. Postronni kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej mogli odczuć na własnej skórze, że coś się święci. Nie zmienia to jednak faktu, że organizatorzy wykonali kawał dobrej roboty, planując przedsięwzięcie. Widoczne z daleka jasne oznaczenia w języku polskim i angielskim, liczni i gotowi do pomocy pracownicy obsługi w kamizelkach odblaskowych, a do tego specjalnie podstawione pojazdy transportu publicznego - to wszystko sprawiło, że uczestnicy koncertu mogli poczuć się dobrze zaopiekowani.
Włącznie z supportem, czekały nas ponad cztery godziny fantastycznej zabawy. Kiedy na potężnych ekranach nad sceną zaczęło się odliczanie do wejścia gwiazdy wieczoru, napięcie rosło już z każdą sekundą. Pojawienie się Eda Sheerana wywołało euforię na trybunach i płycie wypełnionego po brzegi stadionu.
Rude włosy, gitara, piękny wokal... i nie tylko
Przed dwunastoma laty, podczas pamiętnego meczu Irlandczyków z Hiszpanami na Euro 2012, kilkanaście tysięcy rudowłosych wyspiarzy sprawdziło akustykę na gdańskim "bursztynku", przenosząc pozostałych widzów do innego świata. Teraz wystarczył jeden… Ed Sheeran! Brzmienia kolejnych utworów fenomenalnego muzyka wspaniale niosły się po Polsat Plus Arenie. Wszystko było kreowane na żywo, co udowodnił sam artysta, prosząc przy jednej z pierwszych okazji na sobotnim koncercie, aby realizator na telebimach wyświetlił zbliżenie na… stopy wokalisty. Wtedy przekonaliśmy się, że nie tylko gitara i śpiew są atutami najjaśniejszej gwiazdy weekendu.
Zabawa dźwiękami trwała w najlepsze, jednak trzeba przyznać, że ludzie na trybunach spędzali czas głównie w pozycji siedzącej. Stojący czy tańczący fani pozostawali w mniejszości przez niemal cały koncert. Na płycie było więcej energii, ale i brzmienie bardziej spełniało tu pokładane w nim nadzieje. Entuzjaści muzyki Eda z biletami na górne sektory twierdzili, że nie zawsze wszystko rozumieli. Zgromadzeni przysłuchiwali się słynnym utworom, choć wybrzmiały również te piosenki z odległej przeszłości, które Sheeran darzy szczególnym sentymentem.
Śpiewałem to sam dla siebie, gdy nikt nie chciał słuchać. A teraz mam okazję zagrać ten szczególny kawałek dla prawie 60 tys. osób w Gdańsku - zapowiadał jeden ze starszych utworów Ed Sheeran.
Gdańsk. Ed Sheeran zagrał największe hity
Szał na publiczności wywołały oczywiście "Perfect" oraz "Shape of you". Wrażenie robiły nie tylko dźwięki, ale również wizualna część całego show. Olbrzymia scena obrotowa, gwarantująca kontakt z odbiorcami w wymiarze 360 stopni, fajerwerki w kluczowych momentach niektórych hitów i różnokolorowe lasery. Chwilami dosłownie szczęka opadała. Niestety, masywne elementy zewnętrzne potężnej konstrukcji mogły nieco zasłaniać fragmenty sceny części widzów.
Rozgałęzienia wokół sceny dawały nadzieję na jeszcze bliższą interakcję i podejście Eda do fanów, jednak nic takiego nie miało miejsca. Muzyk zachęcał publiczność do aktywności (z różnym skutkiem), a raz po raz dopytywał, czy gdańszczanie na pewno są w dobrych nastrojach. Kiedy wydawało się, że Sheeran zamierza już kończyć sobotnie przedstawienie, wrócił jeszcze na kilka piosenek, by z przytupem zamknąć show.
Mimo olbrzymiej frekwencji, nie można narzekać ani na dostęp do toalet czy strefy gastronomicznej, ani na możliwości dotarcia na stadion oraz drogę powrotną. Chcąc na siłę doszukiwać się minusów, wskazać należy cenę w punkcie depozytowym. Kwota 40 złotych za zostawienie w bezpiecznym miejscu plecaka wydaje się lekką przesadą. To na szczęście drobiazg w morzu pozytywów. Ed Sheeran w Gdańsku - organizacyjnie i muzycznie - klasa światowa!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!
Oddalając się w późny sobotni wieczór od pięknego gdańskiego stadionu, spotkaliśmy grupę kilkuset fanów Eda Sheerana, którym sam koncert nie wystarczył. Urządzili sobie imprezę w rytmie hitów swojego idola, zbierając się spontanicznie wokół gotowych na tę okazję muzyków ulicznych. Jedno jest pewne - dwóch wyjątkowych nocy z Edem Sheeranem Gdańsk długo nie zapomni!