Elżbieta Zającówna poważnie chora. "Nie będę umierać na scenie"
Elżbieta Zającówna świętuje 14 lipca swoje 65. urodziny. Sławę zdobyła dzięki kultowemu serialowi „Matki żony i kochanki”, który był emitowany w latach 90. Karierę aktorki przerwała wieść o złym stanie jej zdrowia. Niedawno jednak powróciła na duże ekrany po prawie dwudziestu latach nieobecności!
Elżbieta Zającówna na długo zniknęła ze szklanych ekranów i od kilkunastu lat stosunkowo mało słychać o niej w mediach. Aktorka nie pojawiła się w żadnej nowej produkcji od 2008 roku.
Powtarzała wielokrotnie, że nigdy nie marzyła o karierze aktorskiej. Mimo wielkiego talentu i niebanalnej urody, planowała dla siebie zupełnie inną przyszłość. Marzyła jej się kariera w sporcie, jednak zdrowie przekreśliło te plany. Diagnoza spadła na nią jak grom z jasnego nieba. Wykryto u niej ciężką chorobę związaną z krzepliwością krwi - chorobę Von Willebranda. Podjęła wówczas odważną decyzję i postawiła całą swoją przyszłość na aktorstwo.
Zobacz także: Sanah z nową piosenką. Co za zaskakujące połączenie!
Kariera i popularność
Zającówna była bardzo popularna w latach 90. Stało się tak dzięki roli w kultowym serialu "Matki żony i kochanki", który oglądała z zapartym tchem niemal cała Polska. Elżbieta zagrała również w innych popularnych produkcjach, takich jak "Na kocią łapę" czy "Samo życie".
Zaraz po studiach aktorka zagrała także w kilku sztukach teatralnych oraz w komedii Juliusza Machulskiego "Vabank". Następnie otrzymała rolę strażniczki Zajaconny w kultowej "Seksmisji".
W tamtych czasach nie było castingów. Producenci filmu wyłowili mnie na korytarzu szkoły i tak trafiłam do Vabanku - wspominała aktorka w rozmowie z portalem onet.pl
Zobacz także: Roxie Węgiel jako Mavka w „Pieśni lasu”. Fani zachwyceni!
Choroba i schyłek kariery
Elżbieta Zającówna wyszła za mąż za Krzysztofa Jaroszyńskiego. Owocem tego związku jest ich córka Gabriela. Po urodzeniu dziecka, aktorka postanowiła skupić się na życiu prywatnym i odłożyć na jakiś czas na bok sławę i karierę.
Kiedy poważnie zachorowałam, zrozumiałam, co jest w życiu najważniejsze. Zmieniło się moje podejście do zawodu. Powiedziałam sobie, że nie będę umierać na scenie - zdradziła aktorka w wywiadzie dla "Vivy!".
Małżeństwo nie należało jednak do najbardziej udanych i wkrótce pojawiły się plotki o romansie męża Elżbiety. Okazały się one prawdą, jednak związek pary udało się uratować. Relacja umocniła się jeszcze bardziej, kiedy Krzysztof Jaroszyński przeżył groźny wypadek - zderzenie z tirem.
Zobacz także: Quiz: Czy pamiętasz jeszcze, co się jadło w czasach PRL-u? 8/10 to słabizna!