Eurowizja 2024. Kontrowersje w Malmö! "Co za wstyd"
Eurowizja 2024 wystartowała w niedzielę 5 maja. Ceremonia Otwarcia na turkusowym dywanie wywołała jednak sporo kontrowersji. Wielu widzów jest sfrustrowanych, czego wyraz dali w komentarzach. Co nie spodobało się fanom wydarzenia? Zobaczcie sami!
Konkurs Piosenki Eurowizji 2024 został otwarty uroczystą ceremonią w kompleksie hotelowym Malmö Live w ścisłym centrum miasta. Podczas wydarzenia po raz pierwszy pokazali się wszyscy uczestnicy, w tym reprezentantka Polski Luna (Aleksandra Wielgomas). Poszczególni wykonawcy udzielili też krótkich wywiadów. Jednakże według niektórych zabrakło ważnych elementów.
Rozwiąż quiz o Eurowizji. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Eurowizja 2024 wystartowała!
Tegoroczny konkurs odbywa się w szwedzkim Malmö, dzięki wygranej Loreen w zeszłym roku. Tradycyjne już spotkanie z prasą było zamknięte przed publiką. Sam słynny turkusowy dywan był zdecydowanie mniej spektakularny niż w poprzednich latach. Co więcej, był częściowo rozłożony wewnątrz budynku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Zobacz także: To będzie najbardziej intensywne zjawisko stulecia! Niebawem deszcz meteorów
Impreza była też dużo mniej pompatyczna niż przy okazji poprzednich edycji. Społeczność sympatyków Konkursu Eurowizji była ewidentnie niezadowolona z organizacji. Rozczarowanie pogłębiła forma realizacji transmisji. Wytykano także słabe przygotowanie prowadzących wydarzenie.
Reprezentanci mediów byli ulokowani w środku budynku w związku z niesprzyjającymi warunkami pogodowymi. W środku obiektu zabrakło jednak oficjalnych motywów eurowizyjnych, co wpłynęło negatywnie na atmosferę imprezy.
Zobacz także: Eurowizja 2024. Luna zachwyciła na Ceremonii Otwarcia. Zaskakujące słowa
Decyzje tłumaczono bezpieczeństwem
Podjęte decyzje w związku z organizacją ceremonii otwarcia tłumaczyła Ebba Adielsson, producentka Eurowizji 2024 ze szwedzkiej telewizji SVT. Wyjaśniła, że dobór lokalizacji oraz formy uroczystości były podyktowane względami bezpieczeństwa. Spekuluje się, że ma to związek z trwającymi w Szwecji protestami przeciwko udziałowi Izraela w konkursie.
Ebba Adielsson podała również, że organizatorom zależało na "nowoczesnej, zwięzłej i efektywnej formule". Niemniej jednak finalna forma ceremonii nie przypadła do gustu widzom. W komentarzach pod relacją na oficjalnym koncie Eurowizji w serwisie YouTube pojawiło się wiele komentarzy nieszczędzących krytyki.
To był najgorszy dywan w historii! Gdzie są wstępy artystów, tłum, kamera pokazująca nam miejsce i artystów? Umiejscowienie kamery jest zdecydowanie najgorsze.
Ci gospodarze nawet nie zadali sobie trudu, aby zaangażować się w komunikację z uczestnikami, automatycznie odpowiadając w każdym pojedynczym komunikacie „to niesamowite”. To tak, jakby nawet nie zwracali uwagi. Zatrudnij kogoś, komu zależy i kto przeprowadzi odpowiedni research.
Czy to rzeczywiście był turkusowy dywan? Gdzie jest reakcja i interakcja z ludźmi, kiedy zostają oficjalnie ogłoszeni? Czy to ma nas wprowadzić w eurowizyjnego ducha? [...] Co za wstyd - komentowali fani Eurowizji.
Naprawdę okropne, jestem bardzo smutny i rozczarowany. Jeśli tak miał wyglądać początek naszego eurowizyjnego tygodnia… to czego możemy się spodziewać?
Zobacz także: Od nauczyciela WF-u do ikony polskiej muzyki. Artur Rojek, jakiego nie znacie
Zobacz także: Maryla Rodowicz znika z TVP. W sieci huczy od plotek!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!