Eurowizja 2024. Nemo zniszczył nagrodę! Tego nie widzieliście w TV
Eurowizja 2024 już za nami. Tegoroczny konkurs przyniósł widzom wiele emocji. W jego trakcie byliśmy świadkami wspaniałych występów i wielu kontrowersji. Jaka była Eurowizja, taki był jej koniec, czyli z przytupem.
Chociaż Eurowizja 2024 właśnie się skończyła, nie milkną echa związane z wieloma zaskakującymi wydarzeniami. Duża część społeczności eurowizyjnej nie może odżałować usunięcia z konkursu Joosta Kleina, reprezentanta Holandii.
Rozwiąż quiz o Eurowizji. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Nemo zwycięzcą Eurowizji
Klein nie wystąpił w finale i nie mógł ubiegać się o punkty jury i telewidzów. Główna rywalizacja o pierwsze miejsce toczyła się więc między reprezentantami Szwajcarii oraz Chorwacji. Ostatecznie zwycięstwo przypadło właśnie Nemo.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Zobacz także: Eurowizja 2024. Tabela wyników. Dokładna punktacja
Nemo otrzymał zawrotne 591 punktów, w tym 238 od widzów. Dzięki temu to właśnie w jego ręce trafiła statuetka wręczona przez zeszłoroczną triumfatorkę Loreen. Artysta był bardzo podekscytowany. Emocje kipiały, jednak wszyscy czekali jeszcze na ostatni występ w wykonaniu zwycięzcy.
Wtedy doszło do nieoczekiwanego zwrotu akcji. Nemo zaśpiewał drugi raz tego wieczoru. Zabrakło jednak jego scenografii, dlatego swój występ uzupełnił w bieganie po całej scenie. W pewnym momencie podszedł do pozostawionej na ziemi szklanej statuetki. Będąc na kolanach, podniósł ją i zaczął wymachiwać w stronę publiczności.
Zobacz także: Michał Wiśniewski ostro o Eurowizji. „Walnijcie się w te puste łby”
Zniszczone trofeum
Podczas wstawania Nemo oparł się o nią i wtedy doszło do pęknięcia szklanego mikrofonu. Wielu widzów przed telewizorami nie zauważyło tego, co się stało. Jednak wielu oglądających transmisję wydarzenia na oficjalnym kanale Eurowizji mogło się dobrze przyjrzeć zdarzeniu.
Nemo jednak nie musi się martwić, ponieważ organizatorzy zadbali o zapasowe trofeum, które wręczono. O całej sytuacji Szwajcar opowiedział w krótkim nagraniu opublikowanym na instagramowym koncie. Na filmiku widać obie statuetki.
Reprezentant Szwajcarii wyjawił również, że połamany mikrofon to nie jedyna wpadka, jaka mu się przytrafiła podczas występu. Wokalista złamał także… kciuk. Na zamieszczonym wideo dobrze widać zabandażowany palec.
Zobacz także: Zyzuś tłuścioch to krewny czarnej wdowy. Jest w twoim domu i nawet o tym nie wiesz
Zobacz także: Eurowizja 2024. Które miejsce zajęła Luna? Tak głosowano w półfinale