Filmowy "Grucha" nie miał łatwego życia. "Ledwo wiązaliśmy koniec z końcem"
Choć Mirosław Zbrojewicz jest wybitnym aktorem teatralnym, przełomową okazała się dla niego rola "Gruchy" w filmie "Chłopaki nie płaczą". Córka artysty otworzyła się w temacie zarobków ojca. Zdradziła także, ile otrzymał za kreację, którą pokochali Polacy.
Mirosław Zbrojewicz jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych polskich aktorów. Twórcy chętnie obsadzają go w kreacjach czarnych charakterów - gangsterów i twardzieli. Artysta ma na koncie wiele filmowych i telewizyjnych ról, jednak największą popularność przyniosła mu komedia kryminalna Olafa Lubaszenki - "Chłopaki nie płaczą". Aktor wcielił się w niej w gangstera z Wybrzeża - Andrzeja "Gruchę".
Rozwiąż quiz o filmie "Chłopaki nie płaczą". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Mirosław Zbrojewicz jest prywatnie mężem, a także tatą trojga dorosłych pociech. Ma dwóch synów oraz córkę - Katarzynę. Choć kobieta nie poszła w kroki ojca i nie postawiła na aktorstwo, jest jednak blisko związana z branżą artystyczną - prowadzi agencję aktorską.
Katarzyna jest także menadżerką słynnego artysty, którego nazywa w wywiadach "Mirosławem" lub "Mirkiem". Po latach, córka aktora otworzyła się w temacie zarobków ojca. Zdradziła, jak wyglądało wspólne życie, zanim Mirosław Zbrojewicz zdobył ogólnopolski rozgłos. Okazało się, że choć w rodzinie nie brakowało im szczęścia, ledwo wiązała ona koniec z końcem.
U nas w domu się nie przelewało nigdy. Moi rodzice pracowali tylko w teatrze. Wtedy się zarabiało beznadziejne pieniądze w teatrze. Zresztą teraz też to nie są pieniądze, z których można przeżyć, jak się ma dużą rodzinę - wyznała Katarzyna Zbrojewicz w tej samej rozmowie.
Zobacz także: Stworzył megahity lat 80. Jeden z kultowych nazwał „bełkotem”
Córka Mirosława Zbrojewicza: "Zawsze nam brakowało pieniędzy"
Zanim zdobył ogólnopolską rozpoznawalność, Mirosław Zbrojewicz miał kłopot z utrzymaniem rodziny z artystycznej pensji. Aktorskie małżeństwo wciąż zmieniało miejsce zamieszkania.
Ciągle wynajmowaliśmy jakieś mieszkania. Babcie się nami opiekowały. Zawsze nam brakowało pieniędzy - zdradziła córka Mirosława Zbrojewicza w rozmowie z cozatydzien.tvn.pl.
Przełomowym momentem w życiu aktora, była kreacja "Gruchy" w filmie "Chłopaki nie płaczą".
Zarobił tam, nawet jak na tamte czasy, słabe pieniądze. Ale dla nas to był duży zastrzyk gotówki. A tuż potem pojechał chyba do Szwecji. W każdym razie zagrał w filmie z Robinem Williamsem. I na tym filmie za granicą zarobił tyle pieniędzy, że kupił mi markowe dżinsy. I to było dla mnie coś "wow" - powiedziała Katarzyna w rozmowie z cozatydzien.tvn.pl.
Duża popularność nie szła jednak w parze ze wzrostem zarobków aktora.
Dalej pracował w teatrze i dalej ledwo wiązaliśmy koniec z końcem. Dopiero rzeczywiście od 10-15 lat jest tak, że mamy taki spokój finansowy - podsumowała menedżerka aktora w tej samej rozmowie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!