Fryderyki 2024. Ralph Kaminski znowu to zrobił! Wcześniej Zalewski, a teraz?
Ralph Kaminski na jubileuszowej 30. gali wręczenia Fryderyków zabłysnął niecodziennym strojem. Nie tylko tym zaskoczył wszystkich zebranych w gliwickiej PreZero Arenie. Podczas występu na scenie zrobił coś jeszcze.
22 marca w Gliwicach odbyła się jubileuszowa, 30. gala wręczenia Fryderyków. Na imprezę przybyły największe gwiazdy polskiego show-biznesu. Wszyscy prezentowali się fantastycznie w wieczorowych strojach. W nieco innym tonie zaprezentował się za to Ralph Kaminski, który wyszedł na ściankę w zaskakującym przebraniu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Podczas gali relacjonowanej na żywo przez TVN oraz za pośrednictwem serwisu YouTube można było zobaczyć widowiskowe wykonania wybranych artystów. Wśród występujących znalazł się Ralph Kaminski, który rozpoczął całe wydarzenie. Na czerwonym dywanie wokalistka pozował jednak do zdjęć w nietypowym nakryciu głowy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Zobacz także: Fryderyki 2024. Kto wystąpi? [LISTA GWIAZD, DATA]
Wielka psia głowa
Jakiś czas temu Kaminski zaskoczył wszystkich, publikując na instagramie swoje zdjęcie w nowej fryzurze. Okazuje się, że epoka charakterystycznego "grzybka" skończyła się. Na opublikowanej fotografii artysta ma krótkie włosy z delikatną grzywką. Jednak postanowił pójść za ciosem i na Fryderykach ponownie pojawić się w czymś, o czym będzie rozmawiać się jeszcze długo po wydarzeniu.
W ubiegłym roku podczas Fryderyków Ralph Kaminski zjawił się w staromodnej sukni ślubnej, co wywołało mały skandal. Podczas tegorocznej edycji na scenie pojawił się z kolei w beżowym kombinezonie z czerwonymi i czarnymi paskami. Gdy zaczął pozować do zdjęć na ściance, włożył gigantyczną maskę psa, zrobioną z masy papierowej. Jest to niewątpliwie nawiązanie do piosenki "Suka i Pies", którą wykonywał podczas imprezy. Swoim strojem przyćmił nawet Justynę Steczkowską, która miała na głowę ogromny kwiat.
Zobacz także: Fryderyki 2024 rozdane. Jeden artysta zmiótł konkurencję
Ralph Kaminski znowu to zrobił
Ralph Kaminski podczas Fryderyków w 2021 roku podczas czytania werdyktu pocałował Krzysztofa Zalewskiego, co wzburzyło opinię publiczną. W tym roku doszło do podobnego gestu, gdy wokalista wykonywał razem z Mery Spolsky utwór pt. "Pies i Suka". Całość była wyjątkowa nie tylko ze względu na wykonywany utwór. Zachwycały również stylizacje i choreografia. Na koniec artyści postanowili dobitnie zakończyć występ i pocałowali się.
Zobacz także: Fryderyki 2024. Podsiadło nie wytrzymał. Te komentarze zwalają z nóg!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!