advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Gawliński broni się po występie w Sopocie. "Nie ma z kim dyskutować"

3 min. czytania
20.08.2024 19:35
Zareaguj Reakcja

Robert Gawliński po występie na "Top of the Top Sopot Festival" nie ma sobie nic do zarzucenia. Postanowił nawet opublikować w sieci wymowny wpis.

|
fot. Top of the Top Festival 2024. Zespół Wilki - Robert Gawlinski. Piotr Matusewicz/East News

"Top of the Top Sopot Festival" to jedno z najważniejszych wydarzeń muzycznych w Polsce, odbywające się corocznie w Operze Leśnej w Sopocie. Przyciąga największe gwiazdy muzyki, zarówno z Polski, jak i zagranicy, oferując widzom niezapomniane muzyczne doznania i wyjątkową atmosferę.

Rozwiąż quiz: Wilki czy Kombii? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

"Top of the Top Sopot Festival" do niedawna był połączeniem prestiżu, tradycji i nowoczesności. Cieszącył się ogromnym zainteresowaniem publiczności i artystów. Jednak w tym roku ewidentnie coś poszło nie tak. Dzięki temu, że festiwal jest transmitowany na żywo przez telewizję, widzowie z całego kraju mogą śledzić wyczekiwane od dawna wydarzenie. I nie zostawili na organizatorach oraz występujących suchej nitki.

Na Wilki spadł grad hejtu

Tegoroczny "Top of the Top Sopot Festival" trwa od 19 do 22 sierpnia 2024 roku. Pierwszego dnia imprezy gospodarzami byli Dorota Wellman i Marcin Prokop. Zaprezentowali się z kolei, między innymi, Sylwia Grzeszczak, Kwiat Jabłoni, Natalia Nykiel, Sarsa, Bovska, Wiktor Dyduła, Lady Pank czy Wilki.

Zobacz także: Zwolnili go z TVP. Nie ma zamiaru rozstać się z telewizją

Temu ostatniemu zespołowi nieźle się oberwało. Ci, którzy śledzili "Top of the Top Sopot Festival" w telewizji, zaczęli podważać umiejętności wokalne Roberta Gawlińskiego, który jest już legendą polskiej sceny muzycznej i ma olbrzymi dorobek artystyczny. Niektórzy porównywali go nawet do Mandaryny i jej, owianego złą sławą, sopockiego występu.

"Gawliński Ev'ry night 2.0", "Po co ich bierzecie, skoro Gawliński nie daje rady śpiewać?", "Co dzieje się z Robertem Gawlińskim na »Top of the Top Sopot Festival«?! […] Tego nie da się słuchać. Sopot, współczuję" - czytamy w komentarzach.

Gawliński odpowiedział na zaczepki

Na odpowiedź lidera Wilków nie trzeba było długo czekać. Robert Gawliński na fanpage'u swoim i zespołu postanowił odnieść się do nieprzychylnych komentarzy na temat własnej formy i jakości występu na "Top of the Top Sopot Festivalu".

Chciałem odnieść się do krytycznych komentarzy o koncercie na festiwalu w Sopocie, ale kiedy przeczytałem, jak ci sami dziennikarze, którzy tak skrytykowali nasz występ NA ŻYWO, zachwycają się występami wykonawców, którzy "zagrali" z playbacku i tylko ruszali ustami, to wiem, że nie ma z kim dyskutować. Dziękuję wspaniałej publiczności w Operze Leśnej, która świetnie się z nami bawiła — napisał wokalista.

W komentarzach pod wpisem Gawlińskiego na temat "Top of the Top Sopot Festivalu" szybko pojawiło się mnóstwo głosów wsparcia. Fani zapewniali, że koncerty Wilków to zawsze wspaniałe przeżycie i nie ma mowy o fałszu czy niedociągnięciach wokalisty.

Panie Robercie, nie ma się co przejmować. Nawet jeśli zdarzy się gorszy występ, to jest to tylko dowód na to, że jest Pan prawdziwy i gra na żywo. Artysta może mieć gorsze dni, nie zawsze jest tak, że wszystko wychodzi, zwłaszcza ludziom. Jeśli przyklaskuje się dziś miernym wykonawcom i występom playbackowym, to należy tylko współczuć niskiego poziomu takich odbiorców — pisali jedni.
Niektórzy ludzie nie czują klimatu, lubią, jak jest dokładnie tak samo, jak w radiu, a przecież w muzyce chodzi o autentyczność. Panie Robercie, tego nikt Panu odmówić nie może — dodawali drudzy. - Nie trzeba nic nikomu udowadniać i się tłumaczyć. Sopotu nie widziałam, ale słyszałam Was wiele razy na żywo i wiem, że zawsze jest dobrze, a często nawet bardzo — zapewniali kolejni.

Nagłośnieniowcy do wymiany?

Sporo krytyki wylało się także na realizatorów dźwięku "Top of the Top Sopot Festivalu". Część komentujących sugerowała, że to właśnie przez nich wielu artystów w telewizji wypadło kiepsko.

"Świetne, ale dźwięk całego festiwalu woła o pomstę do nieba. Coś z dźwiękiem realizatorzy schrzaniliście. Wstyd", "Niestety nagłośnienie zorganizowane fatalnie, nic specjalnego, jeżeli chodzi o wykonawców, którzy zostali zaproszeni na festiwal do Sopotu", "To jest po prostu jakaś katastrofa" - można było przeczytać.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!