Geniusz z „1 z 10” wystąpił w „Va Banque”. Nie poszło mu najlepiej
Wystarczył jeden występ w telewizji, by Artura Baranowskiego poznała cała Polska. To właśnie on w listopadzie ubiegłego roku dokonał niemożliwego i odpowiedział na każde z 40 finałowych pytań w programie „Jeden z dziesięciu”. Teraz mężczyzna postanowił spróbować swoich sił w kolejnym teleturnieju. Jak mu poszło?
„Jeden z dziesięciu” to prawdopodobnie najpopularniejszy teleturniej, emitowany przez Telewizję Polską. W każdym odcinku programu startuje dziesięciu uczestników, których zadaniem jest udzielenie prawidłowej odpowiedzi na jak najwięcej pytań. Trzech śmiałków z największą liczbą punktów przechodzi do finału i tam walczy o zwycięstwo.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Kilka miesięcy temu o programie niespodziewanie zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą Artura Baranowskiego – ekonomisty ze Śliwnik – który w trzecim etapie „Jednego z dziesięciu” zdołał poprawnie odpowiedzieć na wszystkie z czterdziestu zadanych przez Tadeusza Sznuka pytań. Choć teleturniej gości na antenie już od trzech dekad, podobnego wyczynu nigdy wcześniej nie udało się dokonać żadnemu z zawodników.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Zachwycała jako Nel z „W pustyni i w puszczy”. Nie do wiary, czym się dziś zajmuje
Artur Baranowski ustanowił godny podziwu rekord. W „1 z 10” nie miał sobie równych
Po swoim występie w „Jednym z dziesięciu” Artur Baranowski błyskawicznie zyskał rozgłos. Rekordowy wynik pozwolił mężczyźnie na zakwalifikowanie się do wielkiego finału programu, w którym startują najlepsi uczestnicy danego sezonu teleturnieju. Na występ mężczyzny czekali fani telewizyjnej produkcji w całej Polsce. Niejeden widz spodziewał się też próby bicia kolejnego rekordu.
Ku wielkiemu zaskoczeniu widzów TVP, geniusza ze Śliwnik zabrakło w najważniejszym odcinku 140. serii teleturnieju. Wszystko przez awarię samochodu, która nie pozwoliła mężczyźnie dotrzeć do studia na czas. Mimo tego pan Artur na zawsze zapisał się w historii „Jednego z dziesięciu”. Jego wyniku nie udało się, póki co, pobić żadnemu innemu uczestnikowi.
Zobacz także: Dorota Wellman musiała walczyć o uczucia męża z inną. „W połowie drogi odpadła”
Rekordzista z „1 z 10” wystąpił w „Va Banque”. Tak sobie poradził
Po udanym występie w „Jednym z dziesięciu” Artur Baranowski postanowił spróbować swoich sił w kolejnym teleturnieju. Rekordzistę ze Śliwnik można było zobaczyć w środowym odcinku nowego sezonu programu „Va Banque”. Mężczyzna zmierzył się z dwoma innymi uczestnikami: panem Maciejem, radcą prawnym z Wrocławia, oraz panem Markiem, chemikiem, pochodzącym ze Skawiny.
Po pierwszej rundzie teleturnieju pan Artur pozostawał w tyle. Na swoim koncie udało mu się zgromadzić jedynie 1000 złotych. Na czele stawki znalazł się natomiast pan Marek, który wygrał 3000 złotych. W drugiej rundzie mężczyźnie udało się jednak awansować na drugą lokatę z wynikiem 5000 złotych. O tym, kto wygra, miał zadecydować finał.
Zobacz także: Magda Gessler już tego nie ukrywa. Sekret wyszedł na jaw przypadkiem
Jak się okazało, z ostatnim hasłem decydującej rundy „Va Banque” nie poradził sobie żaden z uczestników. Aby wygrać, należało bowiem wiedzieć, jaki kolor ości wyróżnia belonę, czyli drapieżną rybę morską. Pan Artur i Pan Maciej obstawili, że prawidłowa odpowiedź to „czarny”, pan Marek wytypował natomiast kolor różowy. Każda z odpowiedzi okazała się jednak błędna.
Jak zdradził telewidzom nowy prowadzący „Va Banque” – Radosław Kotarski – belonę charakteryzują ości w kolorze zielonym. Zwycięzcą odcinka został pan Marek, który wygrał 5799 złotych. Geniusz, znany z programu „Jeden z dziesięciu”, zakończył za to grę, zdobywając 1000 złotych. Myślicie, że zobaczymy go jeszcze w którymś z teleturniejów?
Zobacz także: Eurowizja 2024. Jarosińska ostro o utworze Steczkowskiej: „Na sabat czarownic”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!