advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Gessler nagle przerwała “Kuchenne rewolucje”. “Chcesz siedzieć?”

MS
2 min. czytania
15.03.2024 14:18
Zareaguj Reakcja

Takich "Kuchennych rewolucji" jeszcze nie było. Magda Gessler wyszła z siebie po tym, co zobaczyła w lokalu. Co więcej, problemy tylko się piętrzyły. Oberwało się właścicielowi, a potem wstrzymano nagrania. To jednak wciąż nie był koniec.

|
fot. Magda Gessler nie mogła uwierzyć, co się działo w lokalu, kadr z 'Kuchennych rewolucji'/TVN

"Kuchenne rewolucje" wciąż cieszą się ogromną popularnością wśród widzów TVN. Obecnie emitowany jest kolejny sezon. Magda Gessler, jak zawsze, próbuje uratować restauracje, które cienko przędą. Czasem jednak właściciele lokali wydają się nie chcieć współpracować. Tak też było w jednym z ostatnich odcinków. Sytuacja była na tyle zła, że restauratorka w pewnym momencie zdecydowała o wstrzymaniu rewolucji. O co dokładnie chodziło?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Magda Gessler nie zostawiła suchej nitki na właścicielu lokalu

Najbardziej znana polska restauratorka nie była zachwycona wystrojem lokalu oraz podanymi daniami. To jednak jest coś dość często spotykanego w programie. Restauracja nie należała także do najczystszych. Magda Gessler nie ukrywała przerażenia takim widokiem. Okazało się, że nie była to jeszcze najgorsza rzecz, z którą się tam spotkała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.

Magda Gessler porozmawiała z właścicielem restauracji. Dowiedziała się, że ten przejął lokal wraz z długiem wynoszącym 200 tysięcy złotych. Co więcej, zalegał z czynszem od kilku miesięcy. Później jednak wyszła na jaw kolejna rzecz. Pracownicy nie mieli umów. Restauratorka nie wytrzymała.

Zobacz także:  Gwiazda „Klanu” była na granicy życia i śmierci. „Wokół mnie chodziły anioły”

Nie rozumiem. Czyli praktycznie nie powinno mnie tu być, bo jest to nielegalne. [...] Nie będę pracowała w miejscu, gdzie stosunki prawno-skarbowe są nieuregulowane - powiedziała.

Właściciel skontaktował się z księgowym, lecz okazało się, że ten nie ma uprawnień. Magda Gessler znów nie była w stanie powstrzymać ogromnej złości. "Zwariowałeś? [...] Jesteś przytomny? Chcesz siedzieć?" - pytała. Następnie oświadczyła, że jeśli pracownicy nie otrzymają umów, to rewolucja się nie odbędzie.

Pracownicy restauracji starali się doprowadzić lokal do porządku. Magda Gessler wróciła też do kwestii umów. Okazało się, że właściciel przygotował je na... okres próbny. Restauratorka była wściekła. Oliwy do ognia dolała jej prośba o zobaczenie umowy najmu. Tam również nie wszystko było jasne . Nie zgadzał się bowiem okres rozpoczęcia dzierżawy. "To jest jakaś ściema. Jaja sobie ze mnie robisz?" - mówiła.

Zobacz także:  Zoë Kravitz zażartowała z ojca. „Widziałam wiele…”

To jednak wciąż nie był koniec zawirowań. Później wyszło na jaw, że rachunek bankowy właściciela kontroluje inna osoba. Wszystko doprowadziło do tego, że Magda Gessler skontaktowała się z prawnikiem. Po konsultacji zdecydowała się zwiesić rewolucję na dwa tygodnie.

Ostatecznie wszelkie kwestie zostały wyjaśnione. Magda Gessler wróciła do lokalu i mogła działać. Odświeżyła wygląd oraz menu. Kiedy wróciła do restauracji, zastała dużo lepszą atmosferę. Jedzenie jednak nie było najlepsze. Wygląda na to, że tym razem rewolucja nie należała do zbyt udanych.

Zobacz także:  Wielki powrót Bon Jovi. „Musiałem pokonać wiele cierpienia”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!