advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Justyna Steczkowska skwitowała Dodę i Górniak. "Wszyscy dojrzewamy"

3 min. czytania
20.11.2024 21:32
Zareaguj Reakcja

W ostatnich dniach wszyscy mówili o tym, że Edyta Górniak i Doda pogodziły się po latach. Teraz na temat tego gwiazdorskiego pojednania wypowiedziała się inna znana artystka, Justyna Steczkowska.  

Justyna Steczkowska nt. pojednania Dody i Górniak
fot. @dodaqueen / Instagram / Artur Zawadzki / REPORTER / East News

Justyna Steczkowska została zapytana o głośną sytuację, do której doszło za kulisami finałowego odcinka 15. edycji "Tańca z gwiazdami". Tam Edyta Górniak i Doda przytuliły się do siebie. Wygląda więc na to, że po blisko 20 latach zakopały topór wojenny.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe przeboje lat 70. Ekspert zgarnie co najmniej 16/20!

1/20 Kto w 1970 roku wydał album "Enigmatic"?

Justyna Steczkowska o pojednaniu Edyty Górniak i Dody 

Edyta Górniak i Doda nie szczędziły sobie uszczypliwości od 2005 r. Zaczęło się od słów tej pierwszej u Kuby Wojewódzkiego i hasła "Doda-krowa". Doda nie pozostawała dłużna. W wywiadzie dla "Wprost: powiedziała:

Dziwię się, że starsza pani piosenkarka nie zna innych sposobów na promocję niż tanie dowcipy i robienie komuś przykrości. Szczegółowo do jej słów ustosunkuję się, gdy spotkamy się osobiście.

Redakcja poleca:Rafał Brzozowski nie płacze po TVP. "To dopiero początek!"

Jednak przez kolejne lata artystki nie chciały występować na tych samych imprezach, a nawet jeśli do tego dochodziło, to i tak traktowały siebie jak powietrze. Do czasu.

W ostatnią niedzielę, 17 listopada, doszło do zaskakującej sytuacji. Doda pogratulowała występu Edycie Górniak i rzuciły się sobie w ramiona. "To było bardzo spontaniczne, podeszłam do Edyty i nie żałuję" – zapewniała Rabczewska w rozmowie z portalem przeAmbitni.pl. 

Pomponik chciał wiedzieć, co o tym pojednaniu sądzi Justyna Steczkowska. 52-letnia diwa nie kryła zdziwienia. Tym bardziej, że dowiedziała się o nim dopiero podczas wspomnianego wywiadu. 

Ja nie wiedziałam… Naprawdę? Wspaniale, gratuluję. Uważam, że to wspaniałe. Myślę, że fani Edyty i fani Dody nie mogli sobie wymarzyć lepszego prezentu na święta. To znaczy, że wszyscy dojrzewamy, poszerzamy swoją świadomość i rozumiemy ten prosty fakt, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. Że bardziej nam służy miłość i empatia niż złość i gniew – odparła.

Redakcja poleca:Madonna nie daje za wygraną. "Nie ma dla mnie łatwych dróg"

Relacje między diwami 

W rozmowie z Pomponikiem Justyna Steczkowska odniosła się także do własnych relacji z Edytą Górniak. Między diwami miało dochodzić do napięć już w latach 90. W kolejnych latach co jakiś czas media pisały o tym, że jedna wbijała delikatną szpilkę drugiej. A jak to wygląda teraz?

Ja się w ogóle nie gniewałam na Edi i się nie gniewam. Mam nadzieję, że ona też nie ma złych emocji. Nie ma sensu nosić gniewu w sobie – stwierdziła Justyna Steczkowska.  

Podobnie mówiła jakiś czas temu na łamach "Faktu". Oznajmiła bowiem:

Kocham Edytę taką, jaka jest. Uważam, że ma w sobie dużo odwagi, ma piękny głos, jest urokliwą kobietą. Ma w sobie dużo kobiecości, więc takie są moje relacje z nią. Nie spotykamy się rzeczywiście na co dzień. Nie mamy takich okazji, ale wciąż ponawiam zaproszenie na herbatę. Edi, zapraszam cię na herbatę kochanie. Może pogadamy sobie i wszystko, co złe, pójdzie w niepamięć.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!