Kayah miała dość. To napisała o toksycznym partnerze
Kayah nie ma szczęścia w miłości? Artystka podzieliła się z fanami szczerym wyznaniem na temat narcystycznych osób w swoim otoczeniu. Dostało się także jej byłemu partnerowi. Gwiazda nie gryzła się w język i zamieściła wymowny wpis w mediach społecznościowych. Poszło im w pięty?
Kayah jest jedną z najpopularniejszych polskich artystek. Od przeszło trzech dekad aktywnie działa na rynku fonograficznym. 56-latka rzadko wypowiada się na temat prywatnego życia i unika wylewnych wypowiedzi. Tym razem zrobiła jednak wyjątek. Okazało się, że w otoczeniu gwiazdy znajdowały się... jadowite węże.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Burzliwe związki Katarzyny Rooijens
Kayah była w przeszłości związana z kilkoma znanymi mężczyznami. Wśród nich znalazł się między innymi jej były mąż, a obecny partner Joanny Przetakiewicz - Rinke Rooyens. Artystka poznała go na planie programu TVN "To było grane". Piosenkarka była wówczas gospodynią show, a Holender odpowiadał za jego produkcję.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Wraca kultowa komedia! Ta bohaterka podbiła miliony serc
Szybko połączyło ich uczucie i wkrótce doczekali się syna – Rocha. Choć małżeństwo artystki oficjalnie zakończyło się w 2010 roku, już 8 lat wcześniej zdecydowali się na separację.
Okazało się, że byliśmy z Kayah zbyt podobni, żeby wytrzymać ze sobą pod jednym dachem. Oboje mamy silne charaktery, musimy postawić na swoim, ani ze mną, ani z nią nie jest łatwo wytrzymać. Kiedy Roch miał cztery lata, doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie, jak się rozstaniemy dla dobra naszego syna. To była strasznie trudna decyzja. Przede wszystkim była to dla mnie porażka, że nie zdołaliśmy tego przezwyciężyć, że nie potrafiliśmy się dogadać — mówił Rooyens w rozmowie z „Vivą!”.
Zobacz także: Eurowizja 2024. Luna w ogniu krytyki. „To jest obciach”
Przez jakiś czas artystkę łączyło także płomienne uczucie z liderem grupy "Zakopower", Sebastianem Karpielem-Bułecką. Kayah poznała piosenkarza w 2005 roku i przez jakiś czas para ukrywała swój związek. Ich miłość nie była "na pokaz", unikali więc blasku fleszy i ścianek. Związek wypalił się cztery lata później.
Kiedyś byłam w związku ze wschodzącą gwiazdą muzyki w Polsce. I tak bardzo przeszkadzało mi to, że ludzie mogą mówić o nas, i ten zdolny muzyk będzie postrzegany głównie przez pryzmat naszego związku, że to nas wyniszczyło. Przez wiele lat nie chciałam dostarczać ludziom dowodów, że jesteśmy razem, nie cieszyliśmy się naszym związkiem w normalnych warunkach, np. na ulicy - powiedziała Kayah po latach w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Zobacz także: Doda i Smolasty pominięci! To rozczarowało duet
Kayah przerwała milczenie. To powiedziała o byłym partnerze
Kolejnym partnerem Kayah był Pako Sarr. Związek rozpadł się przez zamiłowanie Senegalczyka do kobiet. Nie potrafił on dochować piosenkarce wierności, co nie umknęło uwadze mediów. Na przestrzeni lat, para kilkukrotnie do siebie wracała, by potem znów się rozstać.
Ona chyba zrozumiała, że nie może mu w pełni ufać. Coraz częściej znikał, nie odbierał wieczorem telefonów, dziwnie się tłumaczył. Ale on już taki jest i być może Kayah w końcu zrozumiała, że nie będzie tą „jedyną” – wyjawił „Faktowi” wspólny znajomy pary.
Zobacz także: Na tym filmie Lady Gaga zarobi krocie. Kwota przyprawia o zawrót głowy
Ostatnim partnerem Kayah, o którym było głośno w show-biznesowym światku, był Jarosław Grzywiński. Mężczyzna pojawił się w życiu artystki w 2017 roku. Był wówczas partnerem w kancelarii prawnej, a także byłym prezesem Giełdy Papierów Wartościowych. Jakiś czas temu media zalały doniesienia o zakończeniu ich związku. Szokujący post artystki rozwiał wszystkie spekulacje.
Kayah zamieściła na swoim facebookowym profilu post z fragmentem e-booka. Tekst skupiał się na zachowaniach osób narcystycznych. Artystka nie gryzła się w język i postanowiła opatrzyć załącznik dobitnym opisem. Pokusiła się także o kilka szczerych słów na temat rozstania z byłym partnerem. Nie omieszkała napisać także o swoich byłych "przyjaciołach".
Cóż, rok temu odcięłam tzw. "partnera", a dwa miesiące temu tzw. "przyjaciół". To bolesne procesy, ale wielkie uzdrowienie! Nie ma nic lepszego od życia w świetle prawdy! I nic gorszego od życia wśród toksyny, nieuczciwości i wampirów w skórze najbliższych. Amen - czytamy w poście artystki w mediach społecznościowych.
Zobacz także: To w niej Britney Spears znalazła sojuszniczkę. Połączył je… Timberlake
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!