advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Kolejny geniusz w "1 z 10". Pan Artur ma konkurencję!

WW
3 min. czytania
17.02.2024 11:57
Zareaguj Reakcja

“Jeden z dziesięciu” to teleturniej, w którym pojawiło się kilku geniuszy. Wszyscy pamiętamy wyczyn Artura Baranowskiego, który zdobył maksymalną liczbę punktów. Teraz widzowie programu zwrócili uwagę na to, czego dokonał inny uczestnik – Mirosław Mięsowicz.

|
fot. 'Jeden z dziesięciu': Kolejny imponujący wynik. kadr z programu '1 z 10'/TVP/jedenzdziesieciu.tvp.pl/YouTUbe/TVPVOD

W czerwcu minie równo 30 lat, od kiedy "Jeden z dziesięciu" – znany też jako "1 z 10" po raz pierwszy pojawił się na antenie TVP 2. Ten teleturniej, oparty na brytyjskim formacie "Fifteen to One", jest jednym z najpopularniejszych programów tego typu w Polsce.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Prowadzony przez Tadeusza Sznuka format gościł u siebie wielu uczestników z niezwykle dużą i wszechstronną wiedzą. Niektórzy jednak szczególnie wyraźnie zapisali się na kartach jego historii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Rekord nie do pobicia?

Bezsprzecznym królem programu "Jeden z dziesięciu" jest Artur Baranowski. Jesienią zeszłego roku ekonomista ze Śliwników zdobył w 19. odcinku 140. serii rekordowe 803 punkty. Nie pozwolił na odpowiedź żadnemu z innych uczestników. Sam znał odpowiedzi na wszystkie 40 pytań.

Zobacz także: Ten występ zszokował cały internet! To zrobiła na scenie. „Ikona”

Szybko dzięki swojej ogromnej wiedzy i zdobyciu maksymalnej liczby punktów zyskał rozgłos w całym kraju. Nie był jednak w stanie dojechać na wielki finał "1 z 10". Przez to obok nosa przeleciała mu ogromna szansa na wygranie głównej nagrody w postaci 40 tys. zł.

Pan Artur musiał się zadowolić zdobyciem 10 tys. zł za największą łączną liczbę punktów: "sumę punktów posiadanych na liście zwycięzców oraz zdobytych w trzecim etapie, nawet przy utracie szans". Choć nie mógł poprawić swojego wyniku w wielkim finale, to i tak zgromadził więcej punktów w jednym odcinku niż jego rywale w dwóch.

Zobacz także: Michał Szpak wreszcie ujawnił prawdę. To jego orientacja

W piątek 16 lutego r., w powtórce programu z kwietnia zeszłego roku, widzowie teleturnieju "Jeden z dziesięciu" podziwiali kolejnego człowieka z ogromną wiedzą. Zwycięzcą rzeczonego 11. odcinka 136. edycji był Mirosław Mięsowicz.

Jeszcze przed przystąpieniem do rywalizacji mężczyzna podkreślał, że "chciał pobić dotychczasowy rekord punktowy w jednym odcinku" (było to jeszcze przed historycznym występem pana Artura). Przez długi czas zapowiadało się na to, że może mu się powieść. Cały czas brał pytania "na siebie" i udawało mu się wskazać prawidłową odpowiedź na 23 pytania z rzędu.

Zobacz także: Co dalej z programem Małgorzaty Rozenek? Nowe wieści zaskakują

Ostatecznie zgarnął 483 punkty, co i tak jest naprawdę wspaniałym wynikiem jak na jeden odcinek. Podziwu dla pana Mirosława nie krył nie tylko Tadeusz Sznuk, ale także użytkownicy portalu X (wcześniej Twittera).

Pan Mirosław w "1 z 10" właśnie próbował odpowiedzieć sobie w finale na 40 pytań, ale (...) nie udało się powtórzyć rekordu – cytował jedną z nieco rozczarowanych jego niepowodzeniem osób "Super Experss".

Warto zaznaczyć, że mężczyzna brał już wcześniej udział w "Jednym z dziesięciu". W 2017 r. wygrał wielki finał z łączną liczbą 676 punktów.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!