advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Koniec sądowej batalii. Zapadł wyrok! Krzysztof Skiba podał szczegóły 

AM
3 min. czytania
29.02.2024 13:27
Zareaguj Reakcja

"Prawnicy TVP bronili się, mówiąc, że nie zrozumiałem filmu" - napisał Krzysztof Skiba. Lider zespołu Big Cyc wydał oficjalne oświadczenie ws. głośnego dokumentu "Nic się nie stało". Poznaliśmy finał batalii sądowej z Sylwesterem Latkowskim.

|
fot. Krzysztof Skiba, źródło: wikimedia.org Wojciech Pędzich / CC-BY-4.0

Krzysztof Skiba zakończył batalię sądową? Wszystko zaczęło się w maju 2020 roku, kiedy na antenie TVP1 wyemitowano głośny dokument "Nic się nie stało". Film wyreżyserował Sylwester Latkowski, autor między innymi takich produkcji jak „Blokersi”, „Klatka” i „To my, rugbiści”.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Dokument bada sprawę popularnego wśród celebrytów sopockiego lokalu Zatoka Sztuki. W opisie reportażu czytamy, że mowa o jednym z "najmroczniejszych punktów na mapie Sopotu".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Zgodnie z opisem twórców, w lokalu miało dochodzić do seksualnego wykorzystywania nieletnich. W dokumencie insynuowano, że świadkiem nadużyć był między innymi Krzysztof Skiba. W rezultacie lider i wokalista zespołu Big Cyc wniósł pozew do sądu.

Według Plejady sprawy wytoczyli również Kuba Wojewódzki, Borys Szyc, Adam "Nergal" Darski i Radosław Majdan. Wczoraj (28.02.2024) w nocy piosenkarz znany z Big Cyc opublikował oświadczenie.

Zobacz także: To zaproponował mu Niemen. Muzyk Budki Suflera odrzucił legendę

Lawina pozwów po głośnym dokumencie "Nic się nie stało"

Gwiazdor opublikował wpis w mediach społecznościowych. Krzysztof Skiba odniósł się do problematyki realizowanej w dokumencie, który opisuje między innymi sprawę "tzw. Łowcy nastolatek z Trójmiasta". Sprawa ta, jak wskazuje piosenkarz, była związana ze wspominanym klubem Zatoka Sztuki. Celebryta podkreśla też, że niniejszy wątek wielokrotnie podejmowały już media. Jednakże wskazuje pewną różnicę w przypadku projektu Latkowskiego.

Nowością filmu Latkowskiego, która zapewniła mu niesłychany rozgłos, była insynuacja, że znane osoby, które bywały lub występowały w Zatoce Sztuki, wiedziały lub uczestniczyły w procederze wykorzystywania nieletnich dziewcząt. W tym kontekście pojawiło się w filmie także moje zdjęcie - czytamy na Instagramie muzyka.Realizatorzy filmu wytaczając tak poważne oskarżenia, nie przedstawili jednak ŻADNYCH DOWODÓW, które potwierdzałyby tę tezę. Także w trakcie trwającego kilka lat procesu ani TVP, ani pan Latkowski, który był wzywany jako świadek i uporczywie nie pojawiał się na rozprawach, nie byli w stanie obronić postawionej w filmie obrzydliwej sugestii - dodaje.

 

Zobacz także: Mucha ostro do Dody. „Powinnaś płacić alimenty”

Krzysztof Skiba za sprawą mediów społecznościowych poinformował, że 28 lutego Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok w sprawie filmu Sylwestra Latkowskiego. Jak informuje gwiazdor, na mocy wygranego procesu TVP jest zobowiązane do publicznych przeprosin. Plansza zostanie wyemitowana o godzinie 21:00 na antenie TVP1.

Sąd Apelacyjny uznał, że w sposób rażący naruszono moje prawa do dobrego wizerunku, pomawiając mnie bez żadnych dowodów. Co najbardziej zabawne, prawnicy TVP bronili się mówiąc, że nie zrozumiałem filmu, gdyż w tym filmie NIE MA ŻADNYCH sugestii, abym miał coś wspólnego z opisywaną aferą - napisał Krzysztof Skiba.
Na mocy wygranego procesu, TVP musi mnie teraz przeprosić publikując planszę o godz, 21.00 na antenie Jedynki, film Latkowskiego dostępny na kanale YT opatrzyć odpowiednią informacją oraz zapłacić odszkodowanie finansowe (70 tys. zł plus odsetki) - spuentował.

Zobacz także: Gwiazda Eurowizji Junior wprost o zarobkach. Ma dopiero 13 lat!

Zobacz także: Natasza Urbańska przerwała milczenie! Ujawniła kulisy show TVP

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!