Strona Główna > „Krew i miód”: Czy jesteście gotowi na nowy horror z Kubusiem Puchatkiem? [WIDEO]

„Krew i miód”: Czy jesteście gotowi na nowy horror z Kubusiem Puchatkiem? [WIDEO]

Pierwszy zwiastun brutalnego slashera, który na nowo przedstawia świat twórcy „Kubusia Puchatka” AA Milne’a, jest w jakiś sposób jeszcze bardziej szalony niż oczekiwano. Wybierzecie się do kina?

Kiedy po raz pierwszy ogłoszono w maju, że powstanie horror „Kubuś Puchatek: Krew i miód” wszyscy z rozbawieniem tylko wzruszyli ramionami. Ciężko nas czymkolwiek zaskoczyć, bo chyba nie ma na świecie rzeczy, która już nie powstała, więc dlaczego nie nakręcić horroru o ukochanym pluszowym misiu, który zmienia się w żywy koszmar i wpada w krwiożerczy szał? Fajny pomysł, prawda? Powodzenia dla wszystkich zaangażowanych.

Czasami życzenia się jednak spełniają. Teraz mamy namacalny dowód na to, że to coś naprawdę istnieje. Pierwszy zwiastun „Kubuś Puchatek: Krew i miód” trafił właśnie do sieci!

Zobacz zwiastun:

Fabuła filmu brzmi następująco:

Jak wszyscy chłopcy, Christopher Robin pewnego dnia wyrósł ze swoich ukochanych zabawek z dzieciństwa i opuścił Hundred Acre Wood, by odkrywać rozległe horyzonty dorosłości. Jednak pod jego nieobecność Kubuś Puchatek i Prosiaczek stali się złośliwi i urażeni, zaczęli zabijać leśne zwierzęta, aby przeżyć, jednocześnie planując straszliwą zemstę na ich byłym przyjacielu. A kiedy Krzyś wraca do domu, następuje rozlew krwi.

Film został nakręcony w ciągu 10 dni w Anglii, niedaleko Lasu Ashdown, który stał się inspiracją dla wyimaginowanego Lasu Stu Akr Milne w opowiadaniach „Kubuś Puchatek”. Chociaż Waterfield twórca scenariusza i producent, odmówił ujawnienia budżetu na slasher, powiedział, że widzowie „nie powinni oczekiwać, że będzie to produkcja na poziomie Hollywood”. Film nakręciła firma Jagged Edge Productions, którą Waterfield prowadzi wraz ze współproducentem Scottem Jeffreyem, a ITN Studios już podpisało kontrakt na jego dystrybucję.

Polecamy również:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.