Luna szczerze o Eurowizji. "Nigdy nie przeszłabym preselekcji"
Luna zyskała rozpoznawalność dzięki występowi na Eurowizji. Wokalistka wygrała polskie preselekcje i dostąpiła zaszczytu reprezentowania naszego kraju. Jej wynik okazał się rozczarowaniem, lecz ona sama nie ma na co narzekać. Ostatnio wyznała w sprawie konkursu coś, co mogło wiele zmienić.
Luna wzięła udział w polskich preselekcjach do Eurowizji 2024. Wygrała decyzją specjalnie powołanego jury. Okazała się lepsza od takich gwiazd, jak Justyna Steczkowska i Edyta Górniak. Reprezentowała nasz kraj z piosenką "The Tower". Jej wynik był niestety daleki od zadowalającego. Piosenkarka nie zakwalifikowała się nawet do finału. Nie ma jednak tego złego, ponieważ zdobyła sporą popularność i zainteresowanie mediów oraz słuchaczy.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Królowe muzyki lat 90. Jeśli tuptałeś wtedy na parkiecie, zgarniesz 20/20
W parze z popularnością przyszła też krytyka. Nie zawsze była konstruktywna. Luna do tej pory musi odpierać ataki ze wszystkich stron. Nienawistnicy czepiają się jej dosłownie o wszystko, od wyglądu po umiejętności. Niektórzy zarzucali jej nawet, że karierę "kupili jej bogaci rodzice". Wokalistka cały czas odpiera zarzuty i podkreśla, że sama wybrała tę ścieżkę.
Luna mogła zaprezentować coś innego. "Tego nigdy nie mówiłam"
O tym, czy piosenka "The Tower" była dobrym wyborem, dyskutowano sporo. Jak pokazał sam konkurs, może lepiej sprawdziłoby się coś, co bardziej trafi w gusta europejskiej publiczności. Okazuje się, że Luna początkowo też planowała wziąć udział w preselekcjach z innym utworem.
Ja jeszcze tego nigdy nie mówiłam. Miałam dwie piosenki, które powstały na Eurowizję. Tej drugiej tak naprawdę nawet nikomu nie pokazałam, [...] nawet wytwórni bodajże, może tylko menedżerce. Niewiele osób ją słyszało i wiedziałam, że to jest moje marzenie, żeby z tą piosenką pojechać na Eurowizję – mówiła w programie "Ja wysiadam" na YouTube.
Redakcja poleca:Krystian Ochman ignoruje docinki o nadwadze. "Zaraz będę dzikiem"
Dlatego wokalistka postawiła na "The Tower"
Luna nie opublikowała jeszcze piosenki, o której pierwotnie myślała w kontekście preselekcji. Wyjaśniła jednak, dlaczego zdecydowała się wystąpić z "The Tower". Piosenkarka dokonała kalkulacji, która – jak pokazał czas – opłaciła się. Udało jej się pojechać na Eurowizję i przeżyć przygodę.
Wiedziałam, że z taką piosenką nigdy nie przeszłabym preselekcji w Polsce. To jest moja ulubiona piosenka, jaką kiedykolwiek napisałam, ale wiedziałam, że jest ona zbyt alternatywna, zbyt emocjonalna, nie do końca w takim nurcie, [...] jeśli chodzi o preselekcje, choć byłaby wspaniała na Eurowizję. [...] Wiedziałam, że "Tower" ma szansę dotrzeć do szerszej publiki, że ma potencjał radiowy, więc to była taka moja świadoma decyzja. W dalszym ciągu nie podjęłabym innej, niczego bym nie zmieniła – mówiła we wspomnianym programie.
Redakcja poleca:To o niej śpiewa Kazik. W latach 90. ten utwór był hitem
Mimo że Eurowizja nie należała do udanych, Luna nie żałuje, że wzięła w niej udział. "Wszystkie kroki, które podejmowałam, płynęły z mojej intuicji, z mojego wnętrza, i nawet jeśli później w oczach innych, czy nawet mnie samej, nie były najwłaściwsze, to je akceptuję i nie zmieniłabym ich. Zawsze to są jakieś lekcje i jakaś piękna historia" – dodała w programie "Ja wysiadam".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!