Małgorzata Kożuchowska przeżyła traumę. "Broniłam się"
Cały kraj jest wstrząśnięty napaścią, do jakiej doszło niedawno w centrum Warszawy. Swoim szokiem i przerażeniem tym, co spotkało przybyłą z Białorusi Lizę, podzieliła się m.in. Małgorzata Kożuchowska. Aktorka wyznała, że w przeszłości sama omal nie padła ofiarą porwania.
Małgorzata Kożuchowska podzieliła się swoją historią w poście na Instagramie. Aktorka zdecydowała się na taki gest w hołdzie zamordowanej Lizie — dobitnie świadczył o tym fakt, że zamieściła zdjęcie młodej kobiety, a na końcu postu dodała specjalny apel.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Małgorzata Kożuchowska padła ofiarą napaści. Smutne wyznanie
Aktorka opisała, jak — jeszcze jako studentka — padła ofiarą napaści. Do zdarzenia doszło, kiedy Małgorzata Kożuchowska wracała z uczelni, a dopuścili się jej dwaj obcy mężczyźni. Agresorzy zaczęli zatykać ofierze usta, a także usiłowali wciągnąć do auta.
Lata temu. Byłam jeszcze wtedy studentką. W drodze powrotnej z uczelni do domu zostałam napadnięta przez dwóch mężczyzn, którzy próbowali wciągnąć mnie do samochodu. Broniłam się. Nie mogłam krzyczeć, bo zasłonili mi usta — opisała Małgorzata Kożuchowska na Instagramie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Eurowizja 2024 ustawiona? „Kto kombinuje, ma większe szanse”
Małgorzata Kożuchowska wyszła z opresji cało tylko dzięki szczęśliwemu przypadkowi. W uliczkę, gdzie rozgrywał się dramat aktorki, wjechało auto i to spłoszyło niedoszłych porywaczy. Mimo że ostatecznie gwieździe nic się nie stało, zdarzenie okazało się przyczynkiem do wieloletniej traumy.
W uliczkę, na której się to działo wjechał samochód i to on ich wystraszył. (...) To, że pojawił się w tym momencie, w tym miejscu, uratowało mi życie. Jeszcze wiele lat później prześladował mnie sen, w którym grozi mi niebezpieczeństwo i wiem, że muszę krzyczeć; próbuje, ale nie mogę wydobyć głosu. Czasem się udawało i budziłam się z krzykiem — wspominała Małgorzata Kożuchowska.
Zobacz także: To Sanah zrobiła podczas koncertu. Fani grzmią. „Osiągnęła dno”
Aktorka zwróciła się do obserwatorów swojego konta na Instagramie ze specjalnym apelem. Poprosiła, aby reagowali za każdym razem, kiedy jakaś sytuacja wyda im się podejrzana. Zwróciła uwagę, że lepiej pomylić się i później przeprosić, niż zignorować kogoś, kto naprawdę potrzebuje ratunku.
Musimy reagować! Nawet jeśli sytuacja jest niejednoznaczna, ale intuicja podpowiada, że coś tu jest nie tak. Lepiej się pomylić i przeprosić niż żałować do końca życia, ze nie zareagowałam/em. Strach paraliżuje, pozbawia ofiary głosu! Bądźmy ich głosem! Reagujmy!
Zobacz także: Wykonali wielki przebój Britney Spears. To nagranie podbija sieć!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!