Małgorzata Rozenek trafiła do szpitala. "Po co ci to było?!"
Małgorzata Rozenek-Majdan doznała wypadku podczas wyjazdu w góry. Jeżdżenie na nartach zakończyło się dla prezenterki wizytą w szpitalu i gipsem. Fani zalali jej profil na Instagramie wyrazami wsparcia. W komentarzach nie brakowało też jednak moralizatorskiego tonu.
Małgorzata Rozenek-Majdan nie lubi spoczywać na laurach. Prezenterka, która zdobyła popularność jako prowadząca programu jak "Perfekcyjna pani domu", jest bardzo aktywna. Teraz jednak będzie musiała zdecydowanie zwolnić i siebie oszczędzać.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Małgorzata Rozenek miała wypadek
Wiosną Małgorzata Rozenek-Majdan ma powrócić do TVN-u w "Pokonaj mnie, jeśli potrafisz". To program, w którym ma przekraczać własne bariery i mierzyć się ze specjalistami z różnych dziedzin. W tym ze sportowcami.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Stąd ostatnie miesiące były dla prezenterki szczególnie intensywnym czasem pod względem ćwiczeń fizycznych. Pływała, jeździła na rowerze, biegała. W styczniu ukończyła 42-kilometrowy maraton w Dubaju, do którego przygotowywała się pod okiem Roberta Karasia.
Następnie, dla odmiany, pojechała z mężem, Radosławem Majdanem, i dziećmi w polskie góry. Brała tam lekcje jazdy na nartach. 45-latka wcześniej relacjonowała w mediach społecznościowych swoje postępy, ale potem przestała. Teraz wyjawiła, dlaczego.
Zastanawialiście się, co u mnie? Zapraszam na skrót kilku ostatnich dni. Podobno sport to zdrowie (...). Początki mojej przygody z nartami biegowymi nie należały do najłatwiejszych – napisała z przekąsem na Instastories oraz w poście na Instagramie, gdzie pokazała serię swoich upadków.
Zobacz także: Doda kończy karierę. Ujawniła, co dalej. Pora na nowy biznes!
Okazało się, że podczas jednego z treningów Małgorzata Rozenek miała wypadek, przez który uszkodziła kolano. Musiała pojechać do szpitala.
Nie tak sobie wyobrażaliśmy koniec tego wieczoru, ale dzisiaj na nartach upadłam o jeden raz za dużo. Ja nie mam po prostu talentu do sportów zimowych. Jedziemy teraz do szpitala, żeby zobaczyć nogę, bo tak się przewróciłam, tak mnie strzeliło coś w lewej nodze. Z każdą godziną (…) ból mi potwornie narasta. Teraz już nie jestem w stanie nawet chodzić – tłumaczyła w kolejnych nagraniach.
W szpitalu założono prezenterce gips na całą lewą nogę. Przyznała ona potem, że "próbuje się jakoś odnaleźć w tej nowej rzeczywistości, ale na razie nie idzie jej za dobrze".
Siedzę z kompletnie unieruchomioną głową na takim przymusowym urlopie i staram się jakoś ogarnąć, jak to będzie z programem (…), w ogóle z normalnym życiem. Ja nie mogę chodzić po schodach, a w domu mamy schody (…). W życiu nie miałam ani złamanej nogi, ani poważnych kontuzji – wyjawiła.
Zobacz także: „Wielka gra” wróci do TVP? Stanisława Ryster nie gryzła się w język!
W kolejnej rolce Małgorzata Rozenek tłumaczyła, że ból w nodze, zamiast maleć, rósł. Ostatecznie lekarze po kolejnych badaniach zdecydowali się zdjąć jej gips. Teraz gwiazda telewizji rozpoczęła rehabilitację.
Do wszystkiego chcę podchodzić bardzo pozytywnie, więc staram się nie przejmować na razie. Idę dzisiaj na rehabilitację i czuję, że prawdziwa zabawa dopiero się zaczyna. Tu się dopiero okaże, czy jestem fighterką, czy nie – oznajmiła w ostatniej rolce.
Rozenek wszystko podsumowała również w poście na Instagramie. Pod nim zaroiło się od komentarzy. Wiele osób wysłało jej wyrazy wsparcia.
"Proszę szybko wracać do zdrowia"; "Ała... Pani Małgosiu, mimo takich przeszkód i tak bardzo kibicuję!"; "Życzę zdrowia i spokoju od hejtujących żmij, które zacierają tłuste od chipsów łapska. Będzie dobrze"; "Życzę szybkiego powrotu do formy i zdrowia. Każda aktywność w każdym wieku jest obarczona ryzykiem kontuzji" – pisali fani.
Zobacz także: Maryla Rodowicz załamana. „To jest moja porażka”
Nie brakowało też jednak osób, które uznały, że ten wypadek jest konsekwencją zbyt dużego uporu Małgorzaty Rozenek i zbyt intensywnych fizycznych treningów. Komentujący momentami wręcz ironizowali.
"Czasem trzeba po prostu odpuścić..."; "To znak, że za dużo tego sportu"; "Tak to jest, jak się uprawia sport, o którym się nie ma pojęcia, jak przygotowując się jednocześnie do Iron Mana. Gratulacje"; "O kurczę, to jest znak, trzeba odpocząć"; "Kobito, po co Ci to było?! Tak dobrze szło, rower pływanie bieg… Po co ta reszta była. Też kiedyś głupia byłam i myślałam, że dam radę wszystko... potem 5 tygodni gipsu…" – twierdzili.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!