Mateusz Damięcki przeżywa żałobę. O to poprosił swoich fanów
Kilka dni temu media obiegła informacja o śmierci Macieja Damięckiego. Smutną wiadomość potwierdziły w sieci dzieci znanego aktora: Mateusz i Matylda. Teraz syn gwiazdora filmowego postanowił zwrócić się do swoich obserwatorów z ważnym apelem. Co powiedział?
W zeszły piątek do mediów dotarła informacja o śmierci Macieja Damięckiego. Popularny aktor, znany z takich produkcji, jak „Szatan z siódmej klasy”, „Stawka większa niż życie”, „Chłopi”, „Dom”, „Ekstradycja”, „Rozmowy kontrolowane” czy „Plebania” zmarł w wieku 79 lat. Tę przykrą wiadomość w sieci jako pierwsze potwierdziły jego dzieci: Mateusz oraz Matylda. Nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się pogrzeb mężczyzny.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Maciej Damięcki nie żyje. Był wielką gwiazdą kina
Maciej Damięcki aktorstwo miał we krwi. Właśnie w tej profesji pracowali jego rodzice: Irena Górska-Damięcka i Dobiesław Damięcki. Wkrótce mężczyzna, podobnie jak jego starszy brat Damian, poszedł w ślady rodziców. W 1966 roku przyszły gwiazdor filmowy ukończył studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, a następnie zaczął występować na deskach Teatru Dramatycznego.
Rodzinną tradycję aktorską kontynuowały jego dzieci. Syn zmarłego gwiazdora, Mateusz Damięcki, jest absolwentem Wydziału Aktorskiego warszawskiej Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza. Jedną z jego ostatnich ról jest postać Piotra z familijnego filmu „O psie, który jeździł koleją”. Aktorką postanowiła zostać również córka Macieja Damięckiego, Matylda. Poza tym kobieta zajmuje się także tworzeniem rysunków i karykatur, które publikuje w swoich mediach społecznościowych.
Zobacz także: Łukasz Nowicki w gorzkim wpisie. Padł ofiarą przestępcy
Maciej Damięcki dwukrotnie pokonał poważną chorobę
Przyczyna śmierci Macieja Damięckiego nie została, póki co, ujawniona w mediach. Wiadomo jednak, że w przeszłości aktor dwukrotnie chorował na nowotwór. Po raz pierwszy rak zaskoczył go, gdy był zaledwie kilkuletnim chłopcem i miał wystąpić w „Królu Maciusiu I”. Dzięki wsparciu ekipy filmowej mógł przejść w Szwecji kosztowną operację, która uratowała mu życie.
Niestety kilka lat temu Maciej Damięcki ponownie usłyszał straszną diagnozę. Tym razem aktor zachorował na raka prostaty. Dzięki pomocy lekarzy i nieocenionemu wsparciu żony, Joanny Stankiewicz, mężczyzna po raz drugi pokonał chorobę. Od tego czasu zmarły gwiazdor wielokrotnie angażował się w akcje profilaktyczne, zachęcające do regularnych badań. Właśnie dzięki nim Damięcki dowiedział się o raku we wczesnym stadium.
Zobacz także: Niewiarygodne co zrobiła Doda i Smolasty! Biją wszystkich na głowę
Mateusz Damięcki zabrał głos po śmierci ojca. O co poprosił obserwatorów?
Profilaktyczną działalność ojca postanowił kontynuować Mateusz Damięcki. Niedawno aktor zamieścił w sieci krótkie nagranie, w którym apeluje do swoich fanów o to, by regularnie się badali. Jak zauważył syn zmarłego gwiazdora, dobrą okazją ku wykonaniu badań jest Movember – listopadowa akcja, mająca na celu podniesienie świadomości społecznej na temat problemów zdrowotnych mężczyzn, a przede wszystkim właśnie raka prostaty, na którego zachorował Maciej Damięcki.
Movember to listopad przez M. Dlaczego M? Ponieważ jest to pierwsza litera angielskiego słowa moustache, czyli wąsy. Wąsy w tym przypadku są atrybutem męskości, a nie ma większego i lepszego dowodu na męskość niż odpowiedzialność. W tym wypadku odpowiedzialność, to zdrowe życie, nie tylko dla siebie, ale również dla swojego otoczenia. Żeby być zdrowym, musimy się badać. Panowie, apeluję: badajcie się. Movember to taki miesiąc, w którym możemy poświęcić ten czas na zadbanie o siebie. Bo pamiętajcie, nie ma stawki większej niż życie – powiedział w opublikowanym przez siebie nagraniu Mateusz Damięcki.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!