Strona Główna > Michael Jackson usunięty z serwisów streamingowych. To nie on śpiewa swoje piosenki?

Michael Jackson usunięty z serwisów streamingowych. To nie on śpiewa swoje piosenki?

Trzy utwory artysty zniknęły z popularnych serwisów streamingowych. Wszystko za sprawą jego fanów, według których Michael Jackson nie pojawia się w piosenkach.

Światem wstrząsnął news dotyczący zmarłego Króla Popu. Światło dzienne ujrzały informacje dotyczące trzech piosenek Michaela Jacksona, które znikły z popularnych serwisów streamingowych. Mowa o „Monster”, „Keep Your Head Up” i „Breaking News” wydanych na płycie w 2010 roku po śmierci artysty. Postępowanie sądowe wytoczył wytwórni Sony Music jeden z fanów wokalisty, który twierdzi, że w wymienionych utworach nie śpiewa Michael Jackson, tylko muzyk sesyjny wynajęty specjalnie do nagrania płyty.

Wytwórnia Sony Music odniosła się do stawianych im zarzutów, związanych z brakiem wiarygodności pośmiertnych piosenek artysty:

Nie należy wyciągać z tego działania żadnych wniosków dotyczących autentyczności utworów – to po prostu czas, by przestać być rozpraszanym przez otaczające je kwestie”.

Firma jednocześnie dodała w oświadczeniu, że w tym momencie skupia się na kontynuacji promocji dorobku, jaki zostawił po sobie Michael Jackson, czyli musicalu na Brodway’u oraz filmu biograficznego o nim. Wytwórnia dodała również, że pozostałe piosenki ze wspomnianej płyty pozostaną w serwisach streamingowych.

Płyta „Michael” wydana w 2010 roku od początku budziła kontrowersje zarówno wśród fanów jak i rodziny artysty. Mieli wątpliwości, czy piosenki są faktycznie wykonywane przez niego. Jego siostra La Toya Jackson powiedziała, że:

To nie brzmi jak on„.

Kropką nad i był pozew zbiorowy przeciwko podmiotom wydającym album (Cascio, Porte, Sony Music i Angelikson Productions) złożony przez jedną z jego fanek – Verę Serovą. Firmy zostały oskarżone o wprowadzenie do sprzedaży błędnego produktu. Mimo zniknięcia piosenek z serwisów żadna z wymienionych spółek do tej pory nie przyznała się do zarzucanych im zarzutów.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.