advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Monika Richardson brutalnie szczera ws. TVP. "Większy chaos niż zakładałam"

WW
3 min. czytania
12.02.2024 19:24
Zareaguj Reakcja

Przez lata Monika Richardson była jedną z twarzy TVP. W niedawnym wywiadzie wyznała bez ogródek, co sądzi na temat Jacka Kurskiego. A jak ocenia ostatnie zmiany u publicznego nadawcy? Czy chciałaby powrócić do Telewizji Polskiej?

Monika Richardson to jedna z najbardziej znanych dziennikarek w Polsce. 51-latka przez większość swojej kariery była związana z TVP 2. Pracowała tam od 1995 do 2011 r., a potem od 2013 do 2019 r. Największą popularność zdobyła jako gospodyni programów "Europa da się lubić" oraz "Pytanie na śniadanie". Obecnie nie działa w telewizji. Prowadzi natomiast własną szkołę językową.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Dziennikarka nie zostawiła suchej nitki na Jacku Kurskim

Monika Richardson została zwolniona z TVP za udział w reklamie kawy za czasów poprzedniego rządu, kiedy prezesem Telewizji Polskiej był Jacek Kurski. Od początku nie kryła do niego urazy i miała o nim bardzo złe zdanie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

W ostatnim wywiadzie dla Newseria Lifestyle podtrzymywała swoje stanowisko. Oceniła, że zmiany, które wprowadził u publicznego nadawcy, były bardzo złe i trudno będzie je naprawić.

Przez wiele lat powtarzałam, że te zmiany, które wprowadzał Jacek Kurski et consortes, były zmianami w dużej mierze nieodwracalnymi. Bardzo wielu ludziom złamał życie zawodowe, odesłał ich do innych zawodów, niektórych na emeryturę. Zawsze mówiłam, że to będzie bardzo trudne, aby wprowadzić z powrotem względną równowagę polityczną czy też obiektywizm – stwierdziła.

Zobacz także: To Roksana Węgiel pokazała w sieci. Aż trudno wierzyć własnym oczom!

Monika Richardson zapytano także o to, jak zapatruje się na to, co dzieje się w TVP obecnie, po zaprzysiężeniu nowego rządu. Wygląda na to, że nie jest do końca przekonana co do sposobu, w jaki zachodzą tam zmiany.

Wydaje mi się, że panuje nieco większy chaos niż to, co zakładałam. Miałam wrażenie, że ekipa, która przyjdzie po PiS-ie do Telewizji Polskiej, będzie miała klarowną politykę czy strategię wprowadzania zmian. A jednak wydaje mi się, że takiej strategii nie ma, z różnych przyczyn pewnie. Ale bardzo mocno trzymam kciuki za to, żeby sytuacja się uspokoiła i żeby wyszli na prostą. Nie mam pojęcia, ile czasu na to potrzebują – oznajmiła.

Zobacz także: Zaśpiewała i porwała tłumy. Łzy ciekły im po policzkach! Wideo ma 1,3 mln odsłon

Monika Richardson wróci do TVP?

Czy wcześniejsze słowa oznaczają, że Monika Richardson nie wróciłaby do TVP, gdyby dostała taką propozycję? Wręcz przeciwnie! Przyznała, że jeśli miałaby w ogóle znów pracować w telewizji, to wybrałaby właśnie publicznego nadawę.

Jestem właścicielką małego biznesu i na razie na tym się skupię. Natomiast jeżeli bym miała wracać do telewizji, to tylko do mediów publicznych, bo ja jestem człowiek z mediów publicznych i chyba się nie uda przesadzenie mnie do mediów komercyjnych, zresztą były już takie próby podejmowane. Trzymam bardzo kciuki za kolegów na Woronicza, ale wiem, że w tej chwili operują w arcytrudnych warunkach i są pod obstrzałem wszystkich stron sceny politycznej i życia publicznego – tłumaczyła.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!