Nagrała to w 2009 roku. Teraz Pink bije się w pierś
Pink jest jedną z tych artystek, które nie mogą wybaczyć sobie niektórych decyzji związanych z karierą. W niedawnym wywiadzie wyjawiła, którego z utworów "wolałaby nigdy nie nagrać".
Pink (a w zasadzie P!nk) ponad 20 lat temu zadomowiła się w czołówce najpopularniejszych wokalistek pop rock i r&b na świecie. I wciąż jej pozycja nie słabnie. Zadebiutowała w 2000 r. z albumem "Can’t Take Me Home". Zaś w lutym 2023 r. premierę miała jej najnowsza, dziewiąta płyta studyjna pt. "Trustfall".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
44-latka sprzedała łącznie do dziś aż 110 mln swoich płyt. Ma też na koncie wiele hitów, na czele z "So What", "Raise Your Glass", "Get the Party Started", "Try" czy "Sober". W jej dorobku znajduje się jednak również pewien utwór, którego się wstydzi... Domyślacie się o jaki chodzi?
Zobacz także: Jej głos zachwycił Justina Biebera. Piosenkarka o polskich korzeniach zagra w Warszawie!
Jak się okazuje, Pink za niechlubny element swojego katalogu muzycznego uznaje nagrany przed trzynastoma laty utwór "We've Got Scurvy". Stworzony przez gwiazdę kawałek trafił w 2009 r. do gry "SpongeBob's Truth or Square" powstałej na podstawie serialu animowanego "SpongeBob Kanciastoporty".
W rozmowie z "Los Angeles Times" piosenkarka zapytana o swój najgorszy singiel najpierw stwierdziła, że "było ich wiele" i dodała: "Może 'True Love'..." (nagrane w 2012 r. z Lily Allen – przyp. red.).
Szybko jednak zmieniła odpowiedź i powiedziała bez ogródek:
Chwila, wypuściłam ten numer o SpongeBobie. Żałuję, że kiedykolwiek to zrobiłam. Był to wielki błąd.
Wokalistka wskazała też swój najlepszy singiel.
Może "So What" albo "Get the Party Started". Od początku do końca miałam przy tym dużo zabawy: od pisania, śpiewania, po wykonywanie, a nawet teledysk – zdradziła.
Zobacz także: Doda może liczyć na Pachuta. To zrobił dla jej mamy
Gwiazda o byciu wykorzystywaną przez menedżerów
W tym samym wywiadzie Pink odniosła się do swoich wcześniejszych słów o tym, że "była wykorzystywana i wciągana w złe umowy przez swoich byłych menedżerów". Teraz przyznała, że dobrze jest nagłaśniać takie sprawy.
Myślę, że kobiety mniej boją się teraz prosić o to, na co zasługują. Czują się pewniej, kiedy wiedzą, że stoją za nimi liczby. Wiedzą, że mogą teraz wytknąć różne nieprawidłowości i nadużycia i nie zrujnować sobie życia. To wszystko postęp – oceniła.
Zobacz także: Grała Nel z „W pustyni i w puszczy”. Teraz gruchnęły o niej takie wieści
44-letnia Amerykanka na koniec dodała, że chciałaby spotkać się z wokalistkami z różnych pokoleń. Wymieniła Cher, Bette Midler, Sade, Janet Jackson, Stevie Nicks, Beyonce, Taylor Swift, Halsey, Tate McRae i Doją Cat.
Mam marzenie, aby usiąść z nimi do stołu i porozmawiać o tych trzech pokoleniach i o tym, jak to wszystko wyglądało dla nich kiedyś, a jak teraz. Czy to nie byłaby interesująca rozmowa? Mam mnóstwo pytań – zdradziła Pink.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!