Najpierw bronił Rosji, teraz zbeształ wielką gwiazdę. Zatrważające słowa
Roger Waters po raz kolejny wprawił opinię publiczną w osłupienie. Bez ogródek wyznał bowiem, co sądzi o Bono i jego słowach na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Użyl przy tym niecenzuralnych słów.
Roger Waters stał się postacią mocno kontrowersyjną. Nie można mu odmówić dużego wkładu w muzykę, jednak jego dokonania artystyczne z Pink Floyd odeszły w ostatnich latach w cień. Wszystko z powodu szokujących wypowiedzi 80-letniego muzyka.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Wcześniej zatrważał tym, co mówił na temat wojny w Ukrainie – kiedy powtarzał propagandę Kremla i bronił Władimira Putina. Teraz zaatakował z kolei Bono. Ma to związek z wcześniejszymi wypowiedziami lidera U2 na temat innego konfliktu: między Izraelem i Palestyną.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Zobacz także: Eurowizja 2024. Co za porażka Edyty Górniak! Znamy pełny ranking
Lider U2 na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego
Roger Waters uderzył w Bono z powodu tego, że wokalista U2 podczas jednego z koncertów swojej grupy w ramach rezydencji w Sphere w Las Vegas postanowił złożyć hołd ofiarom ataku na izraelskim festiwalu muzycznym Supernova z 7 października 2023 r.
W świetle tego, co wydarzyło się w Izraelu i Gazie, piosenka o niestosowaniu przemocy wydaje się nieco absurdalna, a nawet śmieszna, ale nasze modlitwy zawsze dotyczyły pokoju i niestosowania przemocy. Wiecie, w którą stronę są zwrócone nasze serca i gniew. Śpiewajcie z nami… za te piękne dzieciaki na festiwalu – zwrócił się ze sceny do publiczności Bono.
Dodatkowo zmienił nieco tekst utworu "Pride" i zaśpiewał: "Wczesnym rankiem 7 października słońce wschodzi na pustynnym niebie… Gwiazdy Dawida, odebrano Wam życie, ale nie odebrano Wam dumy".
Zobacz także: Wielki sukces Beyoncé! Tego przed nią nie dokonała żadna wokalistka
Roger Waters zmieszał Bono z błotem
Roger Waters ostatnio w rozmowie z Al Jazeerą nawiązał do słów Bono. Uznał je za "obrzydliwe". Samego irlandzkiego piosenkarza określił bardzo niecenzuralnie.
Każdy, kto zna Bono, powinien iść, chwycić go za kostki i potrząsać nim… aż przestanie być wielkim g*wnem. Musimy zacząć mówić tym ludziom, że ich opinia jest tak obrzydliwa i poniżająca (...) że bronią istoty syjonistycznej (...). To, co Bono zrobił kilka tygodni temu w Sphere w Las Vegas, śpiewając o Gwiazdach Dawida, było jedną z najbardziej obrzydliwych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem w życiu – ocenił.
Zobacz także: The Beatles znowu namiesza. Jeden film dla gwiazd rocka to za mało?
80-letni muzyk sam wiele razy krytykował Izrael. Do tego stopnia, że zarzucano mu antysemityzm. Jego działania wzięto pod lupę w produkcji autorstwa Kampanii Przeciwko Antysemityzmowi (CAA) – "Ciemna strona Rogera Watersa" (dostępnej na YouTube).
W zeszłym roku podczas jednego z występów w Niemczech Waters pojawił się na scenie w czarnym długim płaszczu z symbolem przywodzącym na myśl swastykę. Wtedy utrzymywał, że to jego "protest przeciwko faszyzmowi". Wcześniej twierdził, że "kieruje swoją pogardę na samo państwo Izrael, a nie na religię".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!