Niebywałe, co Maryla Rodowicz znalazła w swojej garderobie. „To chyba nie jest dobry znak”
Choć Maryla Rodowicz gości na estradzie już od kilku dekad, ani myśli kończyć karierę. Przed ostatnim koncertem piosenkarkę spotkało jednak spore zaskoczenie. To, co gwiazda zastała w garderobie, odrobinę ją zaniepokoiło. Artystka nie omieszkała opisać całej sytuacji w sieci.
Maryla Rodowicz to zdecydowanie jedna z najwybitniejszych gwiazd polskiej sceny muzycznej. W ciągu ponad pięciu dekad spędzonych na scenie piosenkarka wylansowała dziesiątki przebojów, które dziś nucą kolejne pokolenia słuchaczy. „Małgośka”, „Niech żyje bal”, „Remedium” czy „Ale to już było” to tylko kilka hitów, z których znana jest gwiazda.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Maryla Rodowicz wciąż króluje na scenie
Choć od czasu pierwszych występów Maryli Rodowicz na wielkich estradach minęło już sześćdziesiąt lat, gwiazda nie myśli jeszcze o muzycznej emeryturze. Piosenkarka nieustannie gości w różnych polskich miastach i śpiewa przed publicznością swoje najsłynniejsze utwory. 78-latka chętnie udziela się również w mediach społecznościowych. To tam artystka opisuje zarówno wrażenia z koncertów, jak i swoją codzienność.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Wyjątkowy pasażer na Trasie 92′. Daria Zawiałow nie mogła powstrzymać emocji!
Kilka dni temu Maryla Rodowicz odwiedziła Zabrze. Nim piosenkarka wyszła jednak na scenę, na swoim Instagramie podzieliła się zaskakującym odkryciem, którego dokonała w swojej garderobie. Co wprawiło znaną gwiazdę w zdumienie?
Zobacz także: Anna Korcz ma konflikt z Ewą Kasprzyk? „Weź się lecz dziewczyno”
Ten widok zaniepokoił Marylę Rodowicz. Z pomocą pospieszyli fani
Tuż przed rozpoczęciem koncertu w Zabrzu Maryla Rodowicz szykowała się do występu w swojej garderobie. Relaks przed planowanym widowiskiem zakłóciło jej jednak nietypowe odkrycie. Gwiazda niespodziewanie natknęła się na… zbite lustro. Pechowe znalezisko 78-latka postanowiła uwiecznić na zdjęciu, które wnet znalazło się na jej Instagramie.
Dzisiaj gram w Zabrzu w Domu Muzyki, w garderobie mam lustro pęknięte, to chyba nie jest dobry znak, ale za to na śniadanie jadłam pyszne frankfurterki soczyste, u nas takich nie ma i dlatego kocham śląską kuchnię – wyjawiła swoim obserwatorom artystka.
Maryla Rodowicz nie ukrywała, że zły omen nieco ją zaniepokoił. Fani piosenkarki okazali się jednak mniej przesądni od niej i szybko zaczęli ją przekonywać, że nie warto przejmować się złymi wróżbami. Niektórzy zapewniali nawet, że stłuczone lustro może przynieść artystce… szczęście.
Pani Marylo... Olać to i robić swoje robotę!Jak już było pęknięte to nic takiego. Nieszczęście przyniesie temu, przy kim pękło.A może to właśnie na szczęście? – pisali komentujący pod nowym postem gwiazdy.
Szczęśliwie koncert gwiazdy poszedł po jej myśli, a fani wychodzili z niego zachwyceni, za co później dziękowali piosenkarce w sieci. Teraz Marylę Rodowicz czeka kilkanaście dni odpoczynku przed kolejnymi występami. Wybieracie się na któryś z nich?
Zobacz także: „The Voice Kids”. Ten występ oczarował Urbańską. „Ona już wygrała”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!