Hit lat 80. miał być piosenką dla dzieci. O tym mówi naprawdę
Lady Pank ma w swoim dorobku mnóstwo klasyków. Jeden z nich wyróżnia się jednak na tle pozostałych. Historia tej piosenki może niektórych zaskoczyć.
Wśród największych legend rodzimego rocka nie sposób nie wymienić Lady Pank. Ten wrocławski zespół zdobył szturmem serca Polaków na początku lat 80. Do dziś prężnie działa i jest uwielbiany przez miliony.
Rozwiąż quiz o Maanamie i Lady Pank. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Grupa Lady Pank została powołana do życia w 1981 r. przez Jana Borysewicza i Andrzeja Mogielnickiego. Już debiut płytowy z 1983 r. – z takimi klasykami jak "Kryzysowa Narzeczona", "Wciąż bardziej obcy", "Fabryka małp" czy "Mniej niż zero" – przyniósł wielki sukces formacji.
W tamtym czasie muzycy mieli bardzo napięty kalendarz, dlatego w pewnym momencie chcieli na chwilę odetchnąć od koncertowania. Wtedy jednak pojawiła się zaskakująca propozycja ze strony... reżysera Leszka Gałysza. W 1984 r. poprosił on Jana Borysewicza o stworzenie numeru do... animowanego serialu "O dwóch takich, co ukradli księżyc".
Cytowany na stronie Rock Gawęda Borysewicz przyznał, że w tamtym czasie "wszyscy stwierdzili, iż chcą jechać na wakacje, bo za dużo grają". Stąd... sam musiał zająć się muzyką. Udało mu się tylko "zwerbować" Janusza Panasewicza, który po krótkim urlopie dograł na szybko wokale. Tak zrodziło się "Marchewkowe pole".
Zobacz także: Hit lat 80. powstał w szpitalu psychiatrycznym. To owoc trudnych emocji
Utwór ten nieco odróżniał się brzmieniowo od innych numerów Lady Pank. Miał też charakterystyczne intro perkusyjne. Było ono po części wyrazem tęsknoty Borysewicza za tym instrumentem. Uczył się gry na nim jako dziecko, chociaż już w Lady Pank zasłynął przede wszystkim jako świetny gitarzysta.
Utwór Lady Pank o marchewce i Ojczyźnie
Za tekst do "Marchewkowego pola" odpowiadał Andrzej Mogielnicki. W innych hitach Lady Pank miał on swobodę w doborze strony lirycznej. Tutaj jednak musiał dostosować się do wymagań Leszka Gałysza. Przynajmniej teoretycznie.
To było zupełnie (...) nowe wyzwanie. Przyszedł do nas reżyser tego filmu i powiedział: "W scenie, gdzie jest marchewka, napiszcie piosenkę o niej". Ale o czym? O marchewce napisać piosenkę, do cholery? (...). Ale, jak się okazało, robota strasznie szybko i fajnie poszła (...). Nie przejmowałem się za bardzo tym filmem. W piosence jest mowa o strusiu zakopanym głową w dół, przez co niektórzy uznawali, że utwór dotyczy konspiracji solidarnościowej. A mnie chodziło po prostu o kompletny surrealizm – wspominał cytowany na stronie Rock Gawęda Mogielnicki.
Z kolei Borysewicz dodał, że "jest to piosenka o ojczyźnie". – Tam jest taki wers: "O ogrodzie miewasz sny". W każdym utworze było coś przemycone – tłumaczył.
Wspomniany utwór, mimo niecodziennego przeznaczenia, okazał się kolejnym wielkim sukcesem Lady Pank. Mijają dekady, a słowa "wszystko się może zdarzyć" śpiewają kolejne pokolenia Polaków.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!