Norbi przerwał milczenie. To powiedział o pracy w TVP
Norbi odniósł się do doniesień na temat możliwych zmian ramówkowych i personalnych w TVP. Czy obawia się o swoją przyszłość?
Norbi na rynku muzycznym zagościł w 1997 r. Wtedy wyszła jego debiutancka płyta, która zawierała singiel "Kobiety są gorące". Ten przebój szybko zapewnił muzykowi ogromny rozgłos.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Przez kolejne dekady artysta zawsze znajdował sobie miejsce w show-biznesie. Grał koncerty, ale też pracował jako prezenter telewizyjny i radiowy. Od ponad 5 lat jest związany z TVP. Jednak ostatnie doniesienia wskazują, że nad jego przyszłością w stacji pojawiły się czarne chmury. Czy na długo?
Zobacz także: Norbi stracił pracę w TVP? Stacja podjęła decyzję
Między 2018 i 2019 r. Norbi prowadził w Telewizji Polskiej program "Jaka to melodia?". Bezpośrednio po tym objął posadę gospodarza w innym znanym teleturnieju "Koło fortuny". Ostatnimi czasy u publicznego nadawcy panuje spore zamieszanie, które doprowadziło do pewnych zmian, w tym ramówkowych.
Zobacz także: Iwona Pavlović ujawnia kulisy. To czeka „Taniec z Gwiazdami”
TVP zdecydowało, że w tegorocznej jesiennej ramówce nie pojawią się już nowe odcinki "Koła fortuny". Zamiast tego widzom pozostaną powtórki. Teraz Norbi w rozmowie z Plejadą nie kryl zaskoczenia. Tym bardziej, że program ma dobrą oglądalność, a stacja ma w zanadrzu premierowe odcinki, które nagrano już w maju, ale nie zostały wyemitowane.
Teoretycznie zrobiliśmy te odcinki do kwietnia 2024 r., więc to już jest kwestia telewizji, jak oni to widzą (…). Trochę jestem zdziwiony, bo powinno się puszczać premierowe odcinki. Rozumiem, że oglądalność premier i powtórek jest zbliżona, ale mimo wszystko (…). Uważam, że tak dobry program z dużą oglądalnością powinien być kontynuowany i nie powinno się grać w trakcie nowego sezonu powtórek, tylko premierowe odcinki – przyznał.
Zobacz także: Ewa Bem wciąż trzyma mydełko córki. „Pamiętam, jak pachniały jej włosy”
Norbi nie obawia się o swoją przyszłość w TVP
Czy z tego powodu Norbi obawia się, że teleturniej całkowicie zniknie z anteny, i to na dłużej, a on straci posadę? Gwiazdor podchodzi do sytuacji pragmatycznie. Stwierdził w wywiadzie, że nie jest w istocie pracownikiem TVP 2, ale działa na zlecenie stacji.
Nie obawiam się zdjęcia programu z anteny, bo to show-biznes. Robię to 26 lat i jestem przyzwyczajony, że dzisiaj jesteś, a jutro cię nie ma (…). Jak mówiłem, ja jestem do wynajęcia, więc po prostu robię swoje – ocenił.
Zobacz także: Ta chwila zmieniła jej życie. To Joanna Brodzik usłyszała na ulicy
Prezenter wskazał, że zawsze ma plan B i jest przygotowany na różne scenariusze.
Ja jestem tylko zatrudniony do wynajęcia, więc cóż mogę powiedzieć (…). Ja i tak sobie poradzę, ponieważ żyłem bez telewizji przez wiele lat. To były fajne momenty, dobrze, że się tak udało, natomiast moim podstawowym źródłem dochodu i pracą są koncerty i eventy, które bez przerwy gram – podsumował w rozmowie z Plejadą.
Warto podkreślić, że krążące pogłoski wskazują na to, że choć tej jesieni widzowie nie ujrzą nowych odcinków "Koła fortuny", to teleturniej ma jeszcze szansę powrócić z premierowym materiałem wiosną przyszłego roku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!