Strona Główna > NWW szkolne

NWW szkolne

Ubezpieczenie dziecka od następstw nieszczęśliwych wypadków, to sprawa rodziców. Na pierwszej wywiadówce w zdecydowanej większości przypadków takiej oferty nie dostaniemy.

Szkoły w ostatnich latach odeszły od grupowych ubezpieczeń dzieci. Polisę od następstw nieszczęśliwych wypadków rodzice – jeśli chcą – muszą znaleźć i wykupić samodzielnie. Czasy, gdy za kilkadziesiąt złotych można to było załatwić na pierwszym zebraniu, odeszły w zapomnienie. Ale to wcale nie oznacza, że jest drożej.

 Ofert na szkolne NNW jest niemal tyle, ile towarzystw ubezpieczeniowych. Nie da się tego znaleźć w pięć minut, warto przejrzeć propozycje różnych ubezpieczycieli i wybrać tę, która najbardziej pasuje do okoliczności i wieku dziecka. Może kosztować od kilkudziesięciu po kilkaset złotych, gwarantując od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy, a nawet więcej, sumę ubezpieczenia.

Zanim podpiszemy umowę, trzeba dokładnie przeczytać OWU, czyli ogólne warunki ubezpieczenia. To, co jest ważne, to punkt zawierający wyłączenia, np. następstwa wypadków podczas sportów ekstremalnych. Koniecznie trzeba też sprawdzić, jaki procent danej sumy jest przewidziany, zgodnie z umową, do wypłaty w przypadku konkretnych wypadków, jak złamanie ręki, skręcenia, złamanie zęba itp. Znając sumę ubezpieczenia, możemy przeliczyć, ile w danej sytuacji dostalibyśmy pieniędzy. Istotne jest także to, czy polisa przewiduje wypłatę pieniędzy na rehabilitację – która po urazach może być niezbędna, i kosztowna. W przypadku starszych dzieci, ubezpieczyciele idą z duchem czasu i oferują np. zwrot kosztów pomocy psychologicznej, w przypadku hejtu, stalkingu, zwrot kosztów za pomoc i zabezpieczenie informatyczne – w razie włamania na skrzyknę mailową lub utratę konta w mediach społecznościowych – to, co dzieje się w rzeczywistości wirtualnej, dziś może również być ubezpieczone od następstw nieszczęśliwych wypadków.

 Ubezpieczenia grupowe, to przeszłość, ale zdarzają się wyjątki, np. w klubach sportowych, Często zapisanie się do danego klubu wiąże się z podpisaniem umowy z konkretnym ubezpieczycielem, jako warunek uczestnictwa w zajęciach. Jeśli jednak zajęcia sportowe, na które chodzi nasze dziecko, nie wymagają wykupienia konkretnej polis, możemy wybrać ją sami – uwzględniając uprawiany sport. A ubezpieczenie działa całą dobę i cały rok – obejmuje czas i miejsce poza szkołą, wakacje, ferie i dni wolne.

 Oprócz zwykłego ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków, można wykupić dziecku OC. To może się przydać w sytuacji, gdy dziecko będzie sprawcą szkody, np. grając w piłkę, wybije szybę, jadąc na rowerze lub hulajnodze, wjedzie w samochód, uszkodzi lusterko lub inną jego część. OC zabezpieczy nas na wypadek, gdyby właściciel chciał dochodzić pieniędzy za szkodę.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.