advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Polska mówiła o ich konflikcie. Legendy lat 80. przerwały milczenie!

4 min. czytania
12.08.2024 17:15
Zareaguj Reakcja

Dekady temu mówiło się, że skandale w Lombardzie nie mają końca. Dwie wokalistki - Wanda Kwietniewska i Małgorzata Ostrowska - miały nie do końca czysto walczyć o prym w zespole. Po latach pierwsza z artystek zabrała głos. Jaka jest dziś ich relacja?

|
fot. Wanda Kwietniewska i Małgorzata Ostrowska były wokalistkami Lombardu. Kadry z występów zespołu z 1991 i 1982 roku/Youtube

Małgorzata Ostrowska i Wanda Kwietniewska to twarze klasyki polskiego rocka. Obie artystki były w przeszłości wokalistkami kultowej formacji Lombard. Fani zespołu wstrzymali oddech, gdy media zalała fala informacji o rzekomym konflikcie piosenkarek. Miało go zapoczątkować wyrzucenie z grupy Kwietniewskiej. Co wydarzyło się naprawdę?

Rozwiąż quiz "Lombard czy Wanda i Banda?". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Początki Lombardu. Dwie wokalistki wcale się nie pokłóciły

Lombard zawiązał się w 1981 roku. W ciągu wielu lat działalności, grupa wydała dwanaście albumów studyjnych i wylansowała wiele hitów, które podbiły krajowe listy przebojów. Rozgłośnie radiowe w całej Polsce grały takie piosenki jak: "Szklana pogoda", "Droga Pani z TV", "Taniec pingwina na szkle" czy "Adriatyk ocean gorący". Jednym z największych przebojów zespołu jest jednak utwór "Przeżyj to sam", który o dziwo nie zaistniał w czołowych muzycznych zestawieniach.

Grupa zyskała miano legendarnej, a krótko po debiucie, artyści szybko zjednali sobie szerokie grono sympatyków ich muzyki. Poza instrumentalistami, do formacji należeli wówczas: Wanda Kwietniewska, Małgorzata Ostrowska oraz Grzegorz Stróżniak. Opinia publiczna wstrzymała oddech, gdy we wrześniu 1982 roku zespół opuściła pierwsza z piosenkarek.

Zobacz także: W latach 90. jej hity znali wszyscy. Nagle zniknęła ze sceny

Gdy Kwietniewska odeszła z formacji, plotkowano, że podłożem decyzji artystki miał być jej konflikt z Małgorzatą Ostrowską. Po latach okazało się, że piosenkarka nie miała tak naprawdę zbyt wiele do powiedzenia. Nie kryła zaskoczenia, gdy dowiedziała się o postanowieniu zarządzającego zespołem Piotra Niewiarowskiego. Mężczyzna nie pałał do wokalistki zbytnią sympatią.

My, jako młodzi muzycy i wokaliści, nie mieliśmy wiele do powiedzenia. A on miał swoje sympatie i antypatie. Małgorzata była przez niego ewidentnie faworyzowana. W pewnym momencie zarówno ja, jak i Grzegorz zaczęliśmy to mocno odczuwać - wyznała Wanda Kwietniewska w rozmowie z Plejadą.

Wanda Kwietniewska przerwała milczenie

Pokłosiem decyzji Niewiarowskiego, było "wyproszenie" z formacji Wandy Kwietniewskiej. Jak wyznała sama piosenkarka, odbyło się to w dramatycznych dla niej okolicznościach. Artystka podupadła wówczas na zdrowiu i wylądowała w szpitalu na kilka dni przed jednym z ważnych koncertów. Zespół musiał obejść się bez jej udziału, a w głowie managera zrodził się niecny pomysł.

Leżałam na szpitalnym łóżku, nie mogłam mówić i usłyszałam, że nie będę już śpiewać w Lombardzie. Wycharczałam tylko: "Ja ci jeszcze pokażę!". Oczywiście, byłam totalnie zdruzgotana i załamana. Myślałam, że zdechnę w tym szpitalu - wspominała ten ciężki czas artystka w tej samej rozmowie z Plejadą.

Zaskoczenia nie kryła także Małgorzata Ostrowska. Artystka, delikatnie mówiąc, nie była fanką zmian oraz rozwiązania współpracy z Wandą Kwietniewską.

Było to dla mnie szokiem. Tym bardziej że nikt z nich nie zdecydował się stanąć przede mną twarzą w twarz i po prostu powiedzieć tego. Przyjęłam to do wiadomości i byłam zdecydowana odejść, ale w ostateczności sprawę rozstrzygnął właśnie "Niewiar", który oświadczył, że będzie menedżerował Lombardowi ze mną w składzie, albo odchodzi z zespołu. Najwidoczniej koledzy nie widzieli możliwości funkcjonowania bez niego, bo zrezygnowali ze swej koncepcji, a z zespołu odeszła Wanda - mówiła w Plejadzie Małgorzata Ostrowska.

Po opuszczeniu składu Wanda Kwietniewska założyła własną formację, którą nazwała Wanda i Banda. Zespół odniósł spory sukces na krajowej arenie i wydał kilka wielkich hitów. Samo rozstanie z Lombardem, miało jednak dla artystki pewne nieprzyjemne konsekwencje. Fani po dziś dzień spekulują o burzliwym konflikcie pomiędzy byłymi wokalistkami grupy. Nie ma to jednak zbyt wiele wspólnego z prawdą, gdyż piosenkarki nie tylko nie mają do siebie żalu, a nawet bardzo się lubią.

Media karmią się takimi historiami. Ale nie jest to prawda. Nigdy nie miałam konfliktu ani z Małgosią, ani z Grzegorzem. Do dziś się lubimy - zdradziła piosenkarka w wywiadzie dla Plejady.

Po opuszczeniu Lombardu byłe artystki wciąż chętnie występują wspólnie na scenie. W minionych latach robiły to z resztą wielokrotnie, zawsze chętnie pozując razem do zdjęć. Wanda Kwietniewska zdradziła także, że bardzo lubi wspólny czas z Małgorzatą Ostrowską, choć obecnie piosenkarki nie mają zbyt wielu okazji do spotkań.

Taka przyjaźń w zawieszeniu. Jesteśmy daleko od siebie, ale myślę, że gdybyśmy mieszkały bliżej, to miałybyśmy bardzo częste kontakty - zdradziła Wanda Kwietniewska w rozmowie z Kino Polska Muzyka.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!