advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Robert Gawliński nie martwi się o emeryturę. Na tym zarobi krocie

2 min. czytania
21.05.2024 08:30
Zareaguj Reakcja

Robert Gawliński odniósł się do tematu emerytur. 61-letni lider Wilków woli dmuchać na zimne. Zdradził, jaki ma pomysł na to, żeby kwestie finansowe w przyszłości nie były dla niego utrapieniem.

|
fot. robert gawliński. wikimedia/wojciech pędzich/CC-BY-4.0

Robert Gawliński to postać bardzo szanowana na polskiej scenie muzycznej. Działa na niej od ponad 40 lat. Nagrywał z zespołami Madame i Opera oraz solowo. Największą popularność zyskał jednak jako wokalista i autor tekstów rockowej formacji Wilki, którą założył w 1991 r.

Rozwiąż quiz o Wilkach i Kombii. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Emerytury gwiazd

W sierpniu Robert Gawliński skończy 61 lat. Powoli zbliża się do wieku emerytalnego. Niedawno odniósł się więc do tematu emerytur, który co chwilę jest brany na tapet przez artystów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Maryla Rodowicz, Alicja Majewska czy Krzysztof Cugowski przyznawali, że otrzymują skąpe świadczenia z ZUS-u i nie wystarczyłyby one na utrzymanie. Stąd muszą dalej pracować. Wiele osób ze świata show-biznesu działa na podstawie kontraktów czy umów zlecenie. Przez brak umów o pracę przez większość kariery zradza się problem długości stażu pracy i zbyt małej liczby składek emerytalnych odprowadzanych do ZUS-u.

Zobacz także: Doda i Smolasty znów to zrobili. „Będzie kolejny hit roku”

Robert Gawliński o planach na emeryturę

Robert Gawliński na razie nie zwalnia tempa. Wciąż regularnie koncertuje i nagrywa z Wilkami. Zarabia jednak nie tylko na tym. Dopływ pieniędzy jemu i jego żonie, Monice Gawlińskiej, zapewnia też wynajmowanie w letnich miesiącach ich zagranicznej posiadłości na greckim półwyspie Peloponez.

Chcemy z Monią rozkręcić mały biznes w Grecji. Na razie wynajmujemy swój dom na wakacje, żeby zobaczyć, jakie są oczekiwania gości, nauczyć się organizacji takiej pracy. To fajne wyzwanie, coś zupełnie nowego – tłumaczył na łamach "Faktu".

Według tabloidu za tygodniowy pobyt w domu gwiazdora trzeba zapłacić aż 13 tys. zł. Jednak artysta zapewnił, że "są już chętni" i "mają pierwszą rezerwację". Dodał, że czerpie ogromną przyjemność z bycia na scenie i spotkań z fanami, ale na emeryturze chce wypoczywać.

Na starość zamierzam siedzieć pod oliwką, sączyć zimne greckie wino i maczając chleb w oliwie, patrzeć na morze (...). Wiadomo, jak wyglądają emerytury w Polsce, więc trzeba mieć coś, co będzie ci dawało godne życie, jak już przestaniemy grać koncerty. Najlepsza praca, to taka, która daje przyjemność. Na razie to oczywiście koncerty, ale myślę, że stworzenie komuś warunków do odpoczynku, dobrej zabawy, pięknych wspomnień z wakacji, może dawać olbrzymią satysfakcję – oznajmił.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!