Sopot 2024. Prowadzący wybuczany przez publikę. Wszystko przez te słowa
Tegoroczna edycja Top of the Top Sopot Festival 2024 powoli dobiega końca. Jeden z największych festiwali muzycznych w kraju zostanie z pewnością zapamiętany dzięki występom wspaniałych artystów, ale także za sprawą prowadzących.
Do tej pory na scenie Top of the Top Sopot Festival 2024 zadziało się wiele rzeczy. Przede wszystkim na scenie wystąpiło wielu wspaniałych muzyków, którzy zaprezentowali swoje największe hity. Nie brakowało emocji podczas przyznawania nagród. Natomiast echem odbił się także nietrafiony żart prowadzącego jednego z prowadzących, czyli Jana Pirowskiego.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Impreza w stylu lat 90.
Podczas drugiego dnia wydarzenia tj. we wtorek 20 sierpnia prowadzącymi byli Sandra Hajduk-Popińska z Mateuszem Hładkim oraz Agnieszka Woźniak-Starak i Jan Pirowski. To właśnie wokół tej drugiej pary powstała mała kontrowersja. Chodzi konkretnie o żart, na jaki pozwolił sobie Pirowski względem Woźniak-Starak.
Ten dzień imprezy upłynął pod hasłem "Cudowne lata 90.", a swoimi występami uświetnili go m.in. Nosowska, Agnieszka Chylińska czy Krzysztof Zalewski. Natomiast po Bursztynowego Słowika sięgnął Oskar Cyms. Jednak nie tylko muzycznymi wydarzeniami żyła publiczność podczas festiwalu w Sopocie.
Zobacz także: Test na IQ. Która panda jest inna? Masz tylko 9 sekund!
Agnieszka Woźniak-Starak oraz Jan Pirowski nie po raz pierwszy mieli okazję prowadzić wspólnie wydarzenie. Mają już bowiem za sobą występy podczas ostatniej edycji programu "Mam Talent!". Dlatego też ich współpraca powinna przebiegać dość naturalnie. Jednak według niektórych przesadnie rozluźniony prezenter pozwolił sobie na zbyt wiele. Sporą część widzów zniesmaczył żart, na jaki sobie pozwolił względem koleżanki.
Sopot 2024. Publiczność wybuczała prowadzącego
W pewnym momencie pomiędzy prowadzącymi zrodziła się krótka rozmowa nawiązująca do tematycznych lat 90. Wtedy to Agnieszka Woźniak-Starak rzuciła, że Pirowski zapewne niewiele pamięta z tamtych czasów, dając do zrozumienia, że mężczyzna jest na to za młody. Ten w odpowiedzi wypalił: "Musiałem być na świecie, bo pamiętam, że wtedy widziałem cię w telewizji!"
Ten żart sytuacyjny nie wszystkim przypadł do gustu. Niektórzy odebrali to jako wypominanie wieku starszej koleżance po fachu, co wydało się niektórym sporym nietaktem. Zachowanie Pirowskiego zniesmaczyło zgromadzoną w Sopocie publiczność na tyle, że tłum wybuczał prezentera.
Po tym nietrafionym żarcie para prowadzących nie odniosła się do słów Pirowskiego, tylko przeszła do kolejnych punktów programu. Reszta wtorkowego dnia na Top of the Top Sopot Festival 2024 obyła się już bez większych kontrowersji.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!