Ta piosenka Roxette to wciąż wielki hit. Co McCartney miał z nią wspólnego?
"Witaj, głupcze, kocham cię" - te słowa rozbrzmiewają w największych rozgłośniach radiowych nieprzerwanie od 23 lat. Właśnie wtedy na szczycie list przebojów na dobre rozgościł się największy przebój z repertuaru Roxette. Nie do wiary, że nawet na tę piosenkę wpłynął legendarny Beatles.
Roxette wkroczył na szwedzkim scenę muzyczną w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Debiutancka płyta "Pearls of Passion" rozsławiła Marie Fredriksson i Pera Gessle'a w granicach kraju, jednak to dwa kolejne albumy sprawiły, że o artystach usłyszał cały świat - "Look Sharp!" i "Joyride".
Rozwiąż quiz o latach 80. i 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Roxette zadebiutował w drugiej połowie lat osiemdziesiątych
Singiel "Joyride" promował trzeci album studyjny Roxette o tej samej nazwie. Z czasem numer z początku lat dziewięćdziesiątych stał się największym hitem w repertuarze szwedzkiego duetu muzycznego. Utwór trafił na szczyt na wielu listach przebojów w Europie, a także w Australii, Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Zobacz także: 43 lata temu odszedł Bob Marley. Tak wyglądał ostatni koncert legendy reggae
Przed laty duet Roxette udzielił wywiadu z okazji promocji albumu z kompilacją największych hitów ("Don't bore us - get to the chorus!") szwedzkiemu dziennikarzowi muzycznemu o imieniu Sven Lindström. Za pośrednictwem artykułu dowiadujemy się, że inspiracją do stworzenia "Joyride" był miłosny liścik od ukochanej Åsy Nordin, obecnie żony Gessle'a.
Czwarty numer jeden w Ameryce. Wszystko zaczęła wiadomość od mojej dziewczyny pozostawiona na fortepianie: „Witam, głupcze – kocham cię”. Pomyślałem, że te słowa brzmią jak idealny refren. Na tytuł do piosenki wpadłem po wywiadzie Paula McCartneya, który stwierdził, że pisanie piosenek z Johnem Lennonem było długą, radosną przejażdżką — wspominał Per Gessle, piosenkarz, gitarzysta i autor tekstów.
Zobacz także: To on „pogodził” Abbę. Dzięki niemu spotkali się po 30 latach [TYLKO U NAS]
Tytuł "Joyride" zaczerpnięty od legendarnego Beatlesa
Chwytliwa melodia, charakterystyczne partie wokale, wyraziste gitary elektryczne i głośna perkusja — okazało się, że wszystko to stało się przepisem na sukces Roxette. Kawałek "Joyride" stał się nie tylko największym hitem zespołu, ale również jednym z najbardziej udanych singli początku lat dziewięćdziesiątych.
Nie tylko piosenka cieszyła się olbrzymią popularnością, słuchacze równie entuzjastycznie przyjęli teledysk do "Joyride". Klip wyreżyserował Doug Freel, który zamierzał stworzyć spektakularne wideo. I tak też się stało. Nie zabrakło ani czerwonego Ferrari, ani rockowych stylizacji. Trzy lata temu teledysk został odtworzony w rozdzielczości 4K i opublikowany na serwisie YouTube.
Posłuchaj przeboju Roxette pod tytułem "Joyride":
Zobacz także: Wielki hit lat 90. powstał na lotnisku. Tę melodię nucimy do dziś!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!