Tak Krzysztof Krawczyk pożegnał ukochaną. To ostatnie, co zrobił przed śmiercią
Krzysztof Krawczyk odszedł w zeszłoroczne święta wielkanocne. Dziś wiemy, jakie były jego ostatnie słowa przed śmiercią. Wokalista zdążył pożegnać się ze swoją ukochaną żoną Ewą.
Krzysztof Krawczyk był jedną z najbardziej znanych gwiazd polskiej sceny muzycznej. Obdarzony barytonowym głosem gwiazdor, na swoich koncertach porywał tłumy. Za życia wydano aż 129 oficjalnych płyt z jego muzyką, a piosenki, które się na nich znajdywały, docierały na szczyty list przebojów.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Niestety, za klika dni obchodzić będziemy rocznicę jego śmierci. Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku. Był to cios nie tylko dla rodziny, ale także fanów, z którymi przez lata działalności zdążył wytworzyć niesamowitą więź. Kiedy media obiegła informacja o odejściu Krzysztofa Krawczyka, świat na chwilę zatrzymał się w miejscu. Mimo choroby, wokalista jeszcze na kilka dni przed śmiercią informował o lepszym samopoczuciu. Dziś wiemy, jakie były jego ostatnie słowa.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: „Milionerzy” z odcinkiem specjalnym. Gwiazdy zagrają o najwyższą stawkę
Krzysztof Krawczyk obchodzi trzecią rocznicę śmierci
Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku w Poniedziałek Wielkanocny. Na kilka dni przed śmiercią gwiazdor opuścił szpital i wrócił do domu. Tam czekała na niego jego ukochana żona, Ewa. Małżeństwo wspólnie przygotowywało się do świętowania Wielkanocy. Można było wtedy odnieść wrażenie, że Krzysztof Krawczyk wraca do zdrowia. Podzielił się nawet wpisem ze swoimi fanami.
Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają dwa promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi. Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę – przekazał tuż przed śmiercią Krzysztof Krawczyk, na swoich mediach społecznościowych.
Zobacz także: Rammstein pozwany do sądu. Zespół oskarżono o plagiat
Muzyk pożegnał ukochaną
Niestety, już kilka dni po zamieszczonym wpisie w mediach pojawiła się informacja, że Krzysztof Krawczyk nie żyje. Wtedy wiadomość wstrząsnęła polskim show-biznesem. Dziś wiemy, jakie były ostatnie słowa Krzysztofa Krawczyka. Jego przyjaciel i menadżer Andrzej Kosmala ujawnił w rozmowie z "Super Expressem" kulisy ostatnich chwil piosenkarza.
Krzysztof tracił przytomność. Z minuty na minutę było coraz gorzej. Zdążył jednak pożegnać się z Ewą. Ostatnie słowa, jakie do niej powiedział, to "Moja kochana laleczko" – wyjaśnił Kosmala.
Małżeństwo Krawczyk spędziło razem ponad 35 lat
Z relacji mężczyzny wynika, że to właśnie żona Krzysztofa Krawczyka pozostała osobą, o której myślał aż do ostatnich chwil swojego życia. To właśnie ona czuwała przy nim, gdy stopniowo przygasał. Tworzyli piękną parę, a ich uczucia względem siebie pozostawały bardzo silne.
Zobacz także: Debiutowała w latach 70. Stała się gwiazdą dzięki gitarzyście Pink Floyd
Krzysztof oraz Ewa Krawczyk trwali w małżeństwie przez ponad 35 lat. Po śmierci męża kobieta mówiła, jak bolesna była dla niej strata.
A jak odszedł, zostałam sama. Zresztą, któż mógłby mnie wesprzeć, jak straciłam najważniejszego człowieka w moim życiu, z którym przeżyłam prawie 40 lat. Byliśmy ze sobą non stop, wspieraliśmy się nawzajem. Poświęciłam się Krzysiowi całkowicie, żyłam jego życiem – mówiła Ewa Krawczyk w rozmowie z "Vivą", gdy pożegnała męża.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!