To bezcenne chwile, z których nie warto rezygnować. Tato, ty też możesz iść na urlop rodzicielski!
Nie ma piękniejszej miłości niż ta rodzica do dziecka. Przekonują się o tym zwłaszcza ci, którzy w tę rolę weszli dopiero niedawno. Nie da się jednak w pełni zbudować relacji z noworodkiem, nacieszyć niepowtarzalnymi, bezcennymi momentami, obserwować i zapamiętywać, jak szybko rośnie i zmienia się maluch, jeśli nie poświęcimy mu całej swojej uwagi.
Minął rok od momentu, gdy Polska wdrożyła unijną dyrektywę work-life balance, wspierającą budowanie równości rodzicielskiej. Jednym z jej celów jest zwiększenie udziału ojców w opiece nad dziećmi. Z tego względu każdemu z rodziców przysługuje wyłączne prawo do 9 tygodni urlopu rodzicielskiego. Nie mogą go przenieść na drugiego rodzica. Za to mogą go wykorzystywać jednocześnie.
To zainicjowało dynamiczny wzrost liczby ojców, korzystających z urlopu rodzicielskiego - w 2023 roku było ich aż 19 tysięcy, co stanowi 7% wszystkich uprawnionych do tego mężczyzn. Z danych wynika, że mamy do czynienia z trendem wzrostowym. Wszystko wskazuje więc na to, że z roku na rok będzie ich coraz więcej!
["widgetId":"43041"]Mamo, zachęć tatę do wzięcia urlopu rodzicielskiego
Mimo pozytywnych zmian, których jesteśmy świadkami, wciąż w 68% rodzin z małymi dziećmi (w wieku 1-9 lat), w których oboje rodzice pracują, to kobiety w większym stopniu sprawują obowiązki opiekuńcze. Często bywa to źródłem sporów i frustracji w związku. Jak wskazuje Fundacja Share the Care, te matki, które decydują się na podzielenie urlopu rodzicielskiego z ojcem, zyskują prawdziwego partnera w codziennych obowiązkach. Dzięki temu nie mają poczucia, że "wszystko jest na ich głowie", a mężczyźni czują się równoprawnymi rodzicami, którzy nie są boją się mniejszych i większych codziennych wyzwań.
Podział urlopu rodzicielskiego przynosi też inne korzyści. Matki mogą spokojniej wrócić do pracy, wiedząc, że dziecko jest pod opieką ojca. Dzięki temu zmniejsza się stres, związany z zostawianiem noworodka w żłobku lub z opiekunką oraz ewentualnym korzystaniem ze zwolnień lekarskich z powodu choroby dziecka.
Ponadto, jeśli w pierwszych miesiącach życia dziecka mama bierze na siebie całą odpowiedzialność za zajmowanie się niemowlęciem i domem, po powrocie do pracy jest jej trudniej wdrożyć w życie partnerski podział obowiązków. Dlaczego? Bo mężczyzna nie miał okazji, by nabrać wprawy w zajmowaniu się dzieckiem. Danie mu takiej możliwości nie tylko pozwoli ojcu na zbudowanie silnej więzi z niemowlęciem i nauczenie się funkcjonowania w nowej rzeczywistości, ale też sprawi, że wesprze i zastąpi młodą mamę, by ta mogła o siebie zadbać, odpocząć i przede wszystkim przypomnieć sobie, kim jest i jakie są jej mocne strony.
Wszystkie pozytywne doświadczenia, związane z powrotem do pracy po dłuższej nieobecności, wpływają też na to, jaki w kobiecie zbuduje się obraz łączenia pracy zawodowej z macierzyństwem. To może przesądzić o jej dalszej aktywności na rynku pracy i rozwoju zawodowym. Może też wpłynąć na decyzję o kolejnym dziecku.
["widgetId":"43042"]Urlop rodzicielski a trwałość związku
Aby nietransferowalny urlop rodzicielski spełniał swoją rolę, ojciec powinien spędzać czas z dzieckiem bez obecności matki. Te magiczne, niepowtarzalne i bezcenne momenty to coś, z czego nie warto rezygnować. Ci, którzy z urlopu skorzystali podkreślają, że jeśli jest się zainteresowanym wspólnym wychowywaniem dziecka, każdy rodzic powinien spędzić z nim chociaż kilka tygodni sam na sam, by nauczyć się jego „obsługi” i zyskać przestrzeń do budowania z nim własnej, świadomej i głębokiej więzi.
Dobre relacje ojca z dzieckiem, zbudowane w pierwszych latach życia, mają bowiem długoterminowe korzyści. Dzieci, które tworzą bliską i opartą na zaufaniu relację z ojcem, lepiej radzą sobie z konfliktami, świetnie komunikują się z rówieśnikami i są mniej narażone na zaburzenia psychiczne czy zachowania autodestrukcyjne w okresie dorastania. Ale to nie wszystko! Bezpieczne relacje przyczyniają się do kształtowania się u dziecka wzorców przywiązania, będących bazą do nawiązywania wartościowych więzi w kolejnych latach.
Dodatkowo badania z krajów skandynawskich, które mogą poszczycić się najdłuższą historią polityki społecznej, uwzględniającej urlopy rodzicielskie dla ojców, wskazują, że w rodzinach, gdzie ojciec bierze na siebie odpowiedzialność za opiekę nad dzieckiem, obserwowano zwiększoną współpracę i solidarność między rodzicami. Udowodniono tym samym, że rzadziej dochodzi między nimi do konfliktów, a w efekcie rozwodu lub separacji. Nic w tym dziwnego - mężczyzna, który traktuje żonę jak partnerkę, dzieli się z nią obowiązkami i angażuje się w opiekę nad dzieckiem, jest w oczach kobiety bardziej atrakcyjny i męski niż ten, którego trzeba we wszystkim wyręczać. A to przekłada się na jakość związku i dynamikę relacji.
Na tym rozwiązaniu wszyscy zyskują
Tata na rodzicielskim to dalej kwestia, która, zupełnie niepotrzebnie, wywołuje emocje i dyskusje. Dlatego bardzo ważna jest przychylność pracodawców dla ojców, korzystających z urlopu rodzicielskiego. Nie wystarczy bowiem tylko znać swoich praw - trzeba również czuć się komfortowo, aby z nich korzystać.
A dlaczego warto zachęcać ojców do brania urlopu rodzicielskiego? Przede wszystkim istotne jest to, że dzięki zaangażowaniu mężczyzn w opiekę nad dziećmi kobiety szybciej wracają na rynek pracy. Rzadziej też korzystają ze zwolnień lekarskich w przypadku ich choroby. Bo tata, który samodzielnie zajmował się dzieckiem podczas urlopu rodzicielskiego, pozostaje bardziej zaangażowany w życie malucha także po nim i nie ma problemu dzieleniem się opieką nad chorym dzieckiem po połowie.
Tym samym ojcowie zaczynają być postrzegani jako równoprawni rodzice, a mamy przestają być traktowane jako wiecznie nieobecni pracownicy gorszej kategorii.
Ze względu na to, że polskie kobiety są bardzo dobrze wykształcone i przedsiębiorcze, stanowią ważną grupę potencjalnych pracowników. Warto więc zadbać o to, aby po urodzeniu dziecka jak najszybciej wracały na rynek pracy - różnorodność zespołów to lepsze pomysły, trafniejsze decyzje biznesowe, mniejsze ryzyko i większe zyski. Do tego kobiety to połowa światowej populacji. Kto ma więc lepiej wiedzieć, czego one chcą, jak nie one same?
Pracodawco, tata na rodzicielskim się “opłaca”
A co zyskują pracodawcy taty? Fantastyczne szkolenie z umiejętności miękkich. Dowiedziono, że kobiety wypadają lepiej w większości kluczowych obszarów kompetencji emocjonalnych i społecznych. Ojciec, opiekujący się dzieckiem, ma szansę na to, by udoskonalić u siebie te obszary.
Dodatkowo firmy, które priorytetowo traktują polityki przyjazne rodzinie, zwykle mają przewagę podczas rekrutacji i przyciągają najlepszych pracowników. Ci z kolei pozostają lojalni wobec organizacji, która oferuje im wsparcie w ważnych wydarzeniach życiowych, takich jak narodziny czy adopcja dziecka.
Dbanie o dobrostan pracowników wymaga zrozumienia ich potrzeb. A czego potrzebują młodzi ojcowie? Czasu na bycie ze swoim dzieckiem i przestrzeni na budowanie bezpiecznej relacji.
W dzisiejszych czasach, kiedy równouprawnienie i zrównoważenie życia zawodowego i prywatnego stają się coraz bardziej cenione, firmy, które promują urlopy rodzicielskie dla ojców, mogą być postrzegane jako postępowe i odpowiedzialne społecznie. To może przyciągać uwagę klientów, inwestorów i mediów, co przyczyni się do umocnienia wizerunku firmy.