Włącz radio

To gwiazda „Titanica” ujawniła po latach. Chodzi o kultową scenę

3 min. czytania
27.09.2024 10:48
Zareaguj Reakcja

Po tym, jak Kate Winslet wcieliła się w rolę Rose w filmie „Titanic”, jej życie na zawsze się zmieniło. Choć od premiery melodramatu minęło już prawie 30 lat, aktorka wciąż chętnie mówi o nim w wywiadach. Niedawno opowiedziała między innymi o kulisach kręcenia jednej z kultowych scen.

|
fot. Kate Winslet zdradziła, co działo się na planie filmu „Titanic”. Źródło: commons.wikimedia.org/ /tonyshek/CC BY-SA 2.0/youtube.com/kadr z filmu

„Titanic” to zdecydowanie jeden z najsłynniejszych filmów w historii amerykańskiego kina. Melodramat w reżyserii Jamesa Camerona, oparty na historycznym zatonięciu transatlantyku „Titanic”, trafił na wielki ekran w 1997 roku. Błyskawicznie stał się kinowym przebojem. Produkcja zdobyła aż jedenaście Oscarów, w tym tego za najlepszy film. Co więcej, „Titanic” jest także czwartym najlepiej zarabiającym filmem wszech czasów – przychód z jego powstania wyniósł ponad 2 miliardy dolarów.

Rozwiąż quiz i rozpoznaj film po cytacie. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

To ona wcieliła się w postać Rose. Sława była jej koszmarem

Główne role w „Titanicu” zagrali Leonardo DiCaprio i Kate Winslet. Występ w filmie Camerona był dla nich przełomowy – oboje byli jeszcze wówczas na początku kariery i nagle zyskali ogólnoświatową popularność. Nagły przypływ sławy okazał się szczególnie trudny dla odtwórczyni roli Rose. Aktorka nigdy też nie kryła, że trudno przyszło jej mierzenie się z ogromną rozpoznawalnością:

Byłam oczywiście wdzięczna, bo choć miałam niewiele ponad dwadzieścia lat, to stać mnie było na mieszkanie. Nie chciałam jednak, żeby wszyscy za mną łazili, gdy karmię kaczki. Sława to takie absurdalne słowo. „Titanic” wciąż przynosi ludziom wiele radości. Jedyne momenty, w których chcę się gdzieś schować to te, gdy płynę łodzią gdzieś w dal. Ale nie żałuję niczego – powiedziała Kate Winslet w wywiadzie dla magazynu „PORTER”.

Zobacz także: Zemdlała na oczach widowni. Gwiazda Eurowizji w krytycznym stanie

Tak powstawał „Titanic”. Kate Winslet opowiedziała o tym po latach

Dziś Kate Winslet ma 48 lat i z powodzeniem kontynuuje karierę filmową. Niedawno do kin trafił dramat „Lee. Na własne oczy”, w którym aktorka gra główną rolę. Przy okazji jego promocji gwiazda wystąpiła niedawno w programie „Happy Sad Confused”. Podczas rozmowy z prowadzącym Winslet wróciła pamięcią do roli, która dała je popularność. Jak się okazuje, gdy „Titanic” trafiał na ekrany, aktorka nie wzięła udziału w jego premierze:

Pierwszy raz widziałam „Titanica” w Nowym Jorku. […] To dlatego, że gdy była jego premiera w Londynie, leżałam w szpitalu i walczyłam z zatruciem pokarmowym. Gdy film trafił do kin w Stanach, byłam z kolei na pogrzebie mojego chłopaka. Nawet dziś trudno mi o tym myśleć – powiedziała Kate Winslet Joshowi Horowitzowi.

Filmowa Rose zdradziła także, co działo się na planie zdjęciowym, gdy kręcony był „Titanic”. Aktorka odniosła się do słynnej sceny, w której jej bohaterka tuż po zatonięciu statku dryfuje u boku Jacka na unoszących się na tafli oceanu drzwiach:

Leo miał chyba później zespół stresu pourazowego… To był bardzo dziwny zbiornik. Nie chcę psuć magii tej sceny, ale powiem, że woda sięgała nam zaledwie do pasa. Leo musiał tam klęczeć – ujawniła gwiazda.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!