W latach 90. ten kawałek był numerem jeden. Status hitu ma do dziś
Stone Temple Pilots momentalnie podbili światową scenę rockową. W latach 90. jeden z ich singli tygodniami utrzymywał się na szczycie amerykańskiej listy przebojów. Fani rocka nucą go do dziś!
Stone Temple Pilots to jeden z najbardziej popularnych zespołów w historii amerykańskiego grunge'u. Początki rockowej kapeli sięgają przełomu lat 80. i 90. To właśnie wtedy czwórka muzyków – Scott Weiland, Eric Kretz oraz bracia Dean i Robert DeLeo – zaczęli występować razem na scenie pod szyldem Mighty Joe Young. Grupie stosunkowo szybko udało się jednak podpisać kontrakt fonograficzny z wytwórnią Atlantic Records. Wówczas dla dobra dalszego rozwoju jej kariery zadecydowano o zmianie nazwy.
Rozwiąż quiz o rockowych hitach wszech czasów. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Rockowe hity wszech czasów. Odgadniesz przynajmniej połowę?
W jednej chwili znaleźli się na szczycie. Stone Temple Pilots odnosili sukces za sukcesem
Pierwszy album Stone Temple Pilots nosił tytuł "Core" i ukazał się w 1992 roku. Na jego producenta wybrano Brendana O'Briena, który miał już na koncie współprace z takimi gwiazdami, jak choćby zespół Red Hot Chili Peppers czy grupa Kansas. Jak się szybko okazało, amerykańscy muzycy nie mogli trafić lepiej. Ich debiutancki krążek osiągnął ogromny komercyjny sukces i w niespełna rok po premierze pokrył się aż ośmiokrotną platyną.
Zachęceni nagłym przypływem popularności członkowie Stone Temple Pilots szybko powrócili do studia nagraniowego. Przy pracy nad nowym materiałem znów towarzyszył im O'Brien, co zwiastowało kolejne udane muzyczne przedsięwzięcie. Gdy w czerwcu 1994 roku płyta "Purple" ujrzała światło dzienne, do sklepów pobiegły tysiące fanów. Efektem było sprzedanie ponad 250 tysięcy kopii krążka w zaledwie tydzień od jego oficjalnej premiery.
Ten kawałek nie znikał z list przebojów. Status hitu ma do dziś
Na płycie "Purple" znalazło się w sumie jedenaście premierowych kompozycji Stone Temple Pilots. Największy sukces odniosła jednak piosenka "Interstate Love Song", będąca do dziś jednym z największych przebojów w całej karierze zespołu. Na pomysł jej stworzenia wpadł Robert DeLeo. To właśnie on podrzucił kolegom z zespołu urywek utworu, nad którym pracował jeszcze w trakcie trasy koncertowej, promującej debiutancki krążek amerykańskiej grupy. Brat basisty wyjawił, że po raz pierwszy usłyszał piosenkę w jednym z pokoi hotelowych i od razu wiedział, że ma ona potencjał na hit.
Jak się później okazało, Dean DeLeo miał rację. Singiel "Interstate Love Song" zadebiutował na szczycie rockowej listy przebojów magazynu "Billboard" i nie znikał z niej aż przez siedemnaście tygodni. Utwór uznano ponadto za jedną z najlepszych piosenek lat 90., a także 58. najlepszy hardrockowy kawałek wszech czasów według stacji VH1.
Piosenkę napisał, urodzony 27 października 1967 roku, Scott Weiland, opowiadając w niej o swoich problemach w związku i z rosnącym uzależnieniu od heroiny. Kiedy tworzył tekst, myślał o tym, jakim kłamcą był w stosunku do swojej narzeczonej Janiny Castanedy, gdy obiecywał jej, że będzie trzymał się z dala od narkotyków. Aby podkreślić wątek kłamstwa, teledysk przedstawia mężczyznę, który z niemych filmów przechodzi do współczesności i odkrywa, że jego nos stale rośnie.
Piosenki "Interstate Love Song" posłuchacie poniżej:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!