Wielki hit The Animals to... piosenka ludowa. Na to wpadli historycy
Eric Burdon, wokalista The Animals, 11 maja kończy 83 lata. Zespół najbardziej znany jest z utworu "House of the Rising Sun". Okazuje się jednak, że wielki hit lat 60. to tak naprawdę jedynie gitarowa interpretacja folkowej piosenki.
Eric Burdon, urodzony 11 maja 1941 roku w Walker-on-Tyne w Anglii, był jedną z ważniejszych postaci brytyjskiej sceny muzycznej lat 60. Główny wokalista The Animals wyniósł zespół na arenę międzynarodową, a przeboje takie jak "House of the Rising Sun" i "Don't Let Me Be Misunderstood" zapewniły mu miejsce w historii rocka.
Rozwiąż quiz o rockowych hitach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Burdon dorastał w środowisku robotniczym. Jego pasja do muzyki zaczęła się już we wczesnym dzieciństwie. Jako 11-latek urządził sobie pogawędkę z Louisem Armstrongiem i palił z nim marihuanę. Trzy lata później pomógł wejść do klubu zagubionemu bluesmanowi Big Billowi Broonzy'emu. W wieku 15 lat rozpoczął naukę w Clayton Road Art College, gdzie poznał Johna Steela. Założyli razem zespół jazzowy The Pagan Jazzmen. Wkrótce zaczęli grać bluesa i zmienili nazwę na The Pagans.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: 43 lata temu odszedł Bob Marley. Tak wyglądał ostatni koncert legendy reggae
Tym utworem The Animals wstrząsnęli światem muzycznym
Następnym zespołem Burtona i Steela był Kansas City Five, w którym pianistą był Alan Price. Podobno w tej grupie Burdon grał na puzonie. Na początku lat 60. opuścił zespół i wyjechał do Londynu. We wrześniu 1963 powrócił jednak do Newcastle i wstąpił do zespołu Alan Price Rhythm & Blues Combo, który w styczniu 1963 zmienił nazwę na The Animals, na cześć przywódcy gangu The Squatters, zwanego Animal Hogg.
Rok później The Animals wstrząsnęli światem muzycznym swoim przebojem "House of the Rising Sun". Ta niesamowita ballada, z przejmującym wokalem Burdona i kultowym riffem gitarowym Valentine'a, stała się natychmiastowym hitem, zdobywając szczyty list przebojów jednakowo po obu stronach Atlantyku. Początki piosenki sięgają tradycyjnej muzyki ludowej, ale została ona zinterpretowana i odświeżona przez The Animals, stając się potężnym hymnem rozpaczy i odkupienia.
"House of the Rising Sun" to piosenka, której byłem przeznaczony. Ona została stworzona dla mnie, a ja dla niej — mówił Eric Burdon w wywiadzie z 2010 roku.
Zobacz także: Tak powstał kontrowersyjny hit lat 80. Trojanowska obraziła władzę
Dwie interpretacje słynnego utworu
Historycy nie byli w stanie jednoznacznie potwierdzić historii oryginalnej wersji utworu "House of the Rising Sun", wypromowanego przez The Animals. Według nich istnieją dwie najpopularniejsze teorie. Pierwsza jest taka, że utwór opowiada o domu publicznym w Nowym Orleanie, który prowadziła madame Marianne LeSoleil Levant, której nazwisko po francusku oznacza właśnie "Wschodzące Słońce", i który działał od 1862 do 1874 roku przy ulicy St. Louis 826-830.
Jedna z pierwszych wersji utworu powstała bowiem w 1937 roku i nagrana została przez 16-letnią dziewczynę o imieniu Georgia Turner. W tym kontekście śpiewana jest w pierwszej osobie czasu teraźniejszego, a wykonawczyni lamentuje, jak to Dom Wschodzącego Słońca zrujnował jej życie. W tej tradycyjnej, folkowej wersji główna bohaterka to więc albo prostytutka, albo więzień.
Tutaj pojawia się druga interpretacja. Wynika z niej, że w utworze chodzi o więzienie dla kobiet w Nowym Orleanie. Bramę wejściową zdobiła grafika wschodzącego słońca. To wyjaśniałoby wers o "kuli i łańcuchu".
Zobacz także: Wielki hit lat 90. powstał na lotnisku. Tę melodię nucimy do dziś!
Początkowo miała być krótsza
Brytyjska wersja tej piosenki trwa 4:29. To dłużej niż jakikolwiek wcześniejszy numer jeden list przebojów w Wielkiej Brytanii. Brytyjska wytwórnia płytowa The Animals nie chciała wydawać jej jako singla, właśnie ze względu na długość. Producent grupy, Mickie Most, wywalczył jednak zachowanie nagrania w pierwotnej wersji. W Ameryce piosenka została natomiast skrócona do 2:59.
Producent Mickie Most wspominał po latach, że na sukces tego utworu złożyło się mnóstwo niezależnych od siebie czynników.
Wszystko było we właściwym miejscu. Planety były we właściwym miejscu. Gwiazdy były we właściwym miejscu. Wiatr wiał we właściwym kierunku. Nagranie zajęło tylko 15 minut, więc nie mogę zbytnio się chwalić produkcją. Chodziło tylko o uchwycenie atmosfery w studio — mówił.
Zobacz także: W latach 90. ten film zrobił furorę! Sequel bije rekordy, 3 miliony w 24 godziny
Poza "House of the Rising Sun", The Animals stworzyli szereg innych hitów, chociażby "Don't Let Me Be Misunderstood", "We Gotta Get Out of This Place" i "It's My Life". Z biegiem lat w zespole doszło do kilku zmian składu, a muzycy eksperymentowali z różnymi stylami, w tym z rockiem psychodelicznym i funkiem. Jednak wewnętrzne konflikty i zewnętrzne naciski ostatecznie doprowadziły do rozwiązania zespołu 5 września 1966 roku.
Mimo stosunkowo krótkiego okresu działalności The Animals pozostawili niezatarty ślad na muzycznym krajobrazie Europy i świata. Ich wyjątkowy styl i zacieranie granic między gatunkami wytyczyły drogę dla przyszłych pokoleń muzyków, wpływając na zespoły od Led Zeppelin po The Black Keys. Niepowtarzalny głos Burdona i głębokie teksty nadal rezonują z publicznością, cementując jego status ikony rocka.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!