Wielki powrót gwiazdy "Idola". Tak zmienił się Tomasz Makowiecki!
- Ta płyta to katharsis. Porusza to, czego wcale nie chcesz dotykać - zapowiedział Tomasz Makowiecki. Gwiazdor znany z "Idola" po ponad dekadzie powraca do branży z nowościami muzycznymi. Czy krążek powtórzy sukces głośnego albumu "Ostatnie wspólne zdjęcie"?
Tomasz Makowiecki bezkonkurencyjnie zawładnął polską sceną muzyczną we wczesnych latach 2000. W szczególności podbił serca nastoletniej części publiczności. Wszystko ta za sprawą udziału w popularnym talent show. Mowa o pierwszej edycji "Idola" na antenie telewizji Polsat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Ostatnia płyta wokalisty pod nazwą "Moizm" pojawiła się na rynku ponad dekadę temu. Dziś gwiazdor zapowiedział oficjalną premierę najnowszego albumu. Wszystko wskazuje na to, że Tomasz Makowiecki jeszcze nie raz zaskoczy słuchaczy!
W pierwszej odsłonie "Idola" zadebiutowały również takie gwiazdy jak Ewelina Flinta, Szymon Wydra czy też Ania Dąbrowska. Chociaż 19-letni Tomasz Makowiecki zaskoczył charyzmatyczną osobowością i niemałymi umiejętnościami wokalnymi, ostatecznie nie zwyciężył w telewizyjnym konkursie. Zajął piąte miejsce, jednak werdykt nie stanął mu na drodze do sukcesu.
Kiedy kończył się "Idol", zyskałem popularność, otworzyło się wiele drzwi i skorzystałem z tego, ale nie wiem, czy byłem gotowy na to, co mnie spotka. Podpisałem z wytwórnią kontrakt na kilka płyt. Z jednej strony była to szansa. Z drugiej - kajdany. Zakończyłem ten etap. Odzyskałem wolność - wyznał Tomasz Makowiecki po latach na łamach magazynu "MaleMEN".
Tomasz Makowiecki w 2008 roku usunął się w cień, mimo tego może pochwalić się imponującym dorobkiem muzycznym. Na koncie ma dwie płyty zespołu Makowiecki Band, a mianowicie "Makowiecki Band" oraz "Piosenki na nie". Z kolei solowy debiut zaowocował albumem "Ostatnie wspólne zdjęcie" i "Moizm".
[instagram]Gwiazdor lat 2000 zapowiedział nowości muzyczne
Dziś - wraz z początkiem 2024 roku - Tomasz Makowiecki powraca do polskiej branży muzycznej w nieco dojrzalszym wydaniu. Muzyk zapowiedział premierę długo wyczekiwanej płyty. Już 16 lutego ukaże się album studyjny pod tytułem "Bailando".
Zbierane latami doświadczenia zostały skrupulatnie przesiane i przełożone na język muzyki - bez oglądania się na trendy, bez pędu za byciem na topie. Ta płyta to katharsis - porusza to, czego wcale nie chcesz dotykać. Przejmująca i oczyszczająca. Piękna. Całość wieńczy ironiczny tytuł. Wentyl, bez którego nie da się oddychać w tym dusznym świecie - czytamy w opisie najnowszego wydawnictwa.
Nowości muzyczne obejmować będą jedenaście piosenek. Dotychczas poznaliśmy już trzy single promujące album "Bailando". W ubiegłym roku do sieci trafił duet z Katarzyną Nosowską "Nie ma nas". Z kolei miesiąc wcześniej serwisy streamingowe podbił utwór "Na paluszkach", w którym gościnnie zaśpiewała Julia Wieniawa.
Posłuchajcie sami! Oto "Nie ma nas":
Zobacz także: To nie żart! Na Śląsku odbędzie się msza za Michaela Jacksona
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Edyta Bartosiewicz o utworze „OCNŚ”: „Sama zostałam w pewnym sensie wybudzona”