advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Wystąpili w Polsce tylko raz. Lata 70. żyły tym skandalem

5 min. czytania
09.04.2024 08:30
Zareaguj Reakcja

Przyjazd zespołu ABBA do Polski był ogromnym i bezprecedensowym wydarzeniem. Szwedzka grupa zdecydowała się na to tylko raz - 7 października 1976 roku. Muzycy promowali u nas album "Arrival" i wystąpili w popularnym "Studiu 2". Ich wizyta owiana była wieloma plotkami.

|
fot. ABBA. Bert Verhoeff/Wikimedia/CC-BY-SA-3.0

Zespół ABBA zyskał ogromną sławę na całym świecie i na dobre zapisał się w historii muzyki pop. Grupa szturmem wdarła się do serc słuchaczy w 1974 roku, po brawurowym zwycięstwie w 19. Konkursie Piosenki Eurowizji. Dwa lata po sukcesie, Anni-Frid Lyngstad, Agnetha Fältskog, Björn Ulvaeus i Benny Andersson odwiedzili Polskę i wystąpili na antenie TVP. Była to ich pierwsza i zarazem ostatnia wizyta w naszym kraju, a wydarzenie nie obyło się bez kilku skandali.

Rozwiąż quiz o grupie ABBA. Dalsza część artykułu pod quizem…

Zobacz także: Napisał kultowe „Don’t Cry”. To sprawiło, że odszedł z Guns N’ Roses

ABBA królowała w latach 70.

Słynny kwartet zawiązał się oficjalnie w 1972 roku w Sztokholmie. Męska część zespołu muzykowała jednak już sześć lat wcześniej. Björn Ulvaeus i Benny Andersson poznali się w 1966 roku i postanowili rozpocząć wspólną działalność artystyczną. W 1969 roku do formacji dołączyły dwie wokalistki – Agnetha Faltskog oraz Anni-Frid "Frida" Lyngstad.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…

Zobacz także: Zapendowską i jej męża dzieliło 19 lat. „Wspólnie podjęli decyzję”

Następnie zespół zmienił nazwę na Björn & Benny, Agnetha & Anni-Frid. Wziął wówczas udział w szwedzkich preselekcjach do konkursu Eurowizji, występując z utworem "Ring Ring". Choć ABBA uplasowała się dopiero na trzecim miejscu, utwór bardzo spodobał się słuchaczom i okrzyknięto go przebojem.

Rok później kwartet powrócił do konkursu z nowym materiałem i odniósł spektakularne zwycięstwo. Grupa stała się sławna na całym świecie i sprzedała ponad 300 milionów płyt!

Nie ma dziś chyba zbyt wielu ludzi, którzy nie znaliby choć jednego przeboju ABBY. "Dancing Queen", "Super Trouper", "Money, Money, Money", "Fernando", "Take A Chance On Me", "The Winner Takes It All", "Mamma Mia", "Gimme! Gimme! Gimme!" a także "Waterloo" po dziś dzień grają rozgłośnie radiowe na całym świecie.

Zobacz także: Polacy szykują niespodziankę dla Metalliki. „Ogromne przedsięwzięcie”

Legendarne wydarzenie z czasów PRL-u

Przyjazd czworga słynnych Szwedów do gierkowskiej Polski, był wydarzeniem porównywalnym jedynie do wizyty grupy The Rolling Stones w Warszawie, która miała miejsce dziewięć lat wcześniej. Ta wiekopomna wizyta miała miejsce 7 października 1976 roku. Czworo artystów z zespołu ABBA przybyło wówczas do Warszawy, gdzie spędziło najbliższe dwa dni.

Po przylocie na Okęcie, piosenkarzy powitało kilkuset fanów. Wraz z grupą, z samolotu wysiadło także kilkunastu zagranicznych dziennikarzy. Czekały na nich także luksusowe w czasach PRL-u włoskie fiaty mirafiori 131. Następnie muzyków przewieziono pod eskortą milicji obywatelskiej do najnowocześniejszego wówczas hotelu Forum (dzisiejszego Novotelu).

Po konferencji prasowej, grupa udała się do telewizyjnego studia przy ulicy Woronicza. W Studiu 2 nagrała wówczas wiekopomny koncert, złożony z ośmiu przebojów, który wyemitowano 13 listopada 1976 roku. Pamiętne wydarzenie przyciągnęło przed ekrany spragnionych rozrywki widzów. Ulice opustoszały, a setki tysięcy widzów z wypiekami na twarzy śledziło występ szwedzkich wykonawców.

Zobacz także: Sprzedali 220 mln płyt. Ich karierę rozpoczął przypadek

Drugi dzień pobytu w Warszawie, upłynął muzykom na zwiedzaniu miasta. Artyści podziwiali uroki Starego Miasta, a także udali się na najwyższe piętro Pałacu Kultury i Nauki. Nagranie koncertu ABBY przeszło do legendy polskiego show-biznesu, a prezentowany w telewizji materiał pokochali fani zespołu na całym świecie.

Zespół nie ograniczył się tylko do koncertu, wybrali się również na Stare Miasto. Na konferencji prasowej można było też zobaczyć, jak obie panie… raczą się polską wódką – pisał Maciej Orański w swojej książce "ABBA w Polsce".

Zobacz także: W latach 80. była królową. Jej głos zmieniła choroba

ABBA zagrała w Polsce. Liczne kontrowersje

Na temat przyjazdu muzyków do Warszawy krążyły liczne plotki. Ponoć grupa zdecydowała się na ten krok z powodu dużej ilości polskich fanów. Czasopismo "Świat Młodych", opublikowało w jednym z wydań adres korespondencyjny zespołu, na który spływały setki listów od spragnionych kontaktu z idolami słuchaczy.

Zszokowało to managera ABBY - Stiga Andersona, który uległ wówczas namowom swojego polskiego architekta, Michała Borowskiego. Mężczyzna był pośrednikiem w rozmowach między grupą, a Mariuszem Walterem (szefem "Studia 2") oraz Dariuszem Rzetelskim (dyrektorem wytwórni "Wifon").

Zobacz także: To za nim szalały nastolatki! Tak dziś wygląda autor hitu „Kroplą deszczu”

Komunistyczna Polska miała wtedy duże problemy również finansowe. Zespół zgodził się wystąpić w studiu telewizyjnym na Woroniczej bez honorarium. W zamian chcieli jednak prawa do sprzedaży tego materiału na cały świat oprócz Europy Wschodniej, które zachowała Polska. Nasz kraj pokrył tylko koszty przyjazdy muzyków oraz nagrania. Plotka mówiła jednak, że do Szwecji zamiast pieniędzy pojechały wagony zielonego groszku - czytamy słowa Macieja Jaćkiewicza w książce "ABBA w Polsce". 

Zachodni dziennikarze, którzy zjechali do Polski byli zszokowani, że w polskich sklepach nie można kupić krążków ABBY. Następnie oliwy do ognia dolała Agnetha Faltskog, która miała przylecieć dzień wcześniej, niż reszta zespołu. Artystka udała się wówczas na zakupy do Domów Centrum. Nie wiadomo, czy zdecydowała się na jakikolwiek zakup, a po powrocie opowiedziała o wszechobecnej biedzie w kraju.

Wiedziałam, że Polska to ubogi kraj, ale nie wiedziałam, że jest tu tak źle. Ale ludzie są tu niesamowicie mili i zdaje się, że mają raczej tanie życie - powiedziała Agnetha jednemu z dziennikarzy.

Zobacz także: Pamiętacie ten przebój? 23 lata temu trafił na szczyt!

przy Woronicza

Na nagranie programu z udziałem ABBY telewizyjna ekipa miała zaledwie 5 godzin. Za charakterystyczną scenografię koncertu odpowiadali Teresa Rużyłło i Wiesław Olko, którzy postanowili umieścić na niej sześciometrowe, strome schody pokryte srebrną folią. Zrezygnowano jednak z barierki, co wywołało przerażenie w Agnecie Faltskog i Anni-Frid Lyngstad. Początkowo wokalistki nie chciały zejść po nich na dół sceny. Przekonali je dopiero Benny i Björn, którzy sami zdecydowali się na ten krok.

Dopiero po tym dziewczyny zdecydowały, że też to zrobią. To zejście było piękne - czytamy w książce "ABBA w Polsce", Macieja Orańskiego.

Zobacz także: Piękne, wzruszające, symboliczne. To wydarzyło się podczas koncertu Dżemu

Członkowie zespołu ABBA schodzili po schodach, w trakcie wykonywania przeboju "Dancing Queen". Następnie muzycy zaśpiewali kolejne hity ze swojego repertuaru. Ponoć muzycy bardzo chwalili sobie pobyt w Polsce.

Koncertu wysłuchało w studio ok. 100 osób, widzowie mogli obejrzeć efekt dopiero w miesiąc później, 13 listopada 1976 r. Podobno ulice wówczas świeciły pustkami. (...) Utwory "Knowing Me, Knowing You" i "Money, Money, Money" miały wtedy światową premierę. Wyobraźmy sobie, że Michael Jackson przyjechałby do Polski z promocją albumu "Thriller". To było takie wydarzenie - podsumował w książce Maciej Orański.

Zobacz także: Przypadek zadecydował o światowym sukcesie Roxette. Od tego wszystko się zaczęło

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!