advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Zmiany u Rozenek. "Brakujące ogniwo Gangu Majdana"

3 min. czytania
08.10.2023 14:31
Zareaguj Reakcja

Małgorzata Rozenek-Majdan postanowiła powiększyć swoją rodzinę o kolejnego członka. Do George'a, Lili i Sisi dołączył czwarty muszkieter — William. Kim jest ten koleżka?

|
fot. Małgorzata Majdan ma nową pociechę. Wojciech Strozyk/REPORTER/EastNews, @m_rozenek/Instagram

Serce Małgorzaty Rozenek zdaje się nie mieć dna. Okazuje się bowiem, że żona byłego bramkarza Pogoni Szczecin uznała, że do pełni szczęścia brakuje jej jeszcze czwartego czworonoga. Jak pomyślała, tak zrobiła. W rodzinie Majdanów pojawił się nowy pies! Jesteście ciekawi, jak wygląda i jakiej jest rasy?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Zobacz także: Otis z „Sex Education” sprzedaje dom. Cena zwala z nóg!

 

Gang Majdana się powiększył!

Małgorzata Rozenek zamieściła na swoim stories na Instagramie obszerną relację, na której to możemy podziwiać nowego członka rodziny Majdanów w pełnej krasie. Wybór celebrytów padł ostatecznie na basseta — Williama.

Pojechaliśmy na wycieczkę. Przywieźliśmy basseta w teczce. William brakujące ogniwo Gangu Majdana. Przywitajcie Go miło, to nie jego wina, że nie jest ze schroniska. William — jak Wallace, a nie jak Windsor — czytamy pod pierwszymi zdjęciami z Williamem.

W komentarzach pod zdjęciami i nagraniami natychmiast zaroiło się od zachwytów nad urodą zwierzaka. Internauci nie szczędzili Majdanom pochwał.

Słodziak. Bassety to psy, które uwielbiają zabawę i figle oraz kochają dzieci. Gang idealny!Ale cudo! Niech się zdrowo chowaMałgosiu masz wielkie serce. Jesteście wzorową rodzinką — żona, mąż, dzieci i tyle zwierzątekO losie! Cudo nad cudamiSzczęśliwego życia maluszku! - czytamy wpisy pod zdjęciem.

Zobacz także: Elegancki prowadzący „Milionerów”. Co ukrywa Hubert Urbański?

Okazało się jednak, że nie wszyscy pochwalali nowy zakup Majdanów. Drogi nabytek nie spodobał się nielicznym internautom, ponieważ ich zdaniem schroniska pękają w szwach od niechcianych i niekochanych zwierzaków.

Kolejnym argumentem było duże obciążenie preferowanych przez celebrytów ras. Przez pewne cechy swojego wyglądu, mają one dużo mniejsze szanse na zdrowe życie. Trudno odmówić racji oponentom, jednakże nikogo nie da się zmusić do swoich poglądów.

Ale wy macie tendencję do kupowania psów tak obciążonych genetyczni. Trzymam kciuki, by się zdrowo chował, bo naprawdę jest śliczny, ale ludzie — kupujcie bardziej zdrowe psy, żeby potem nie było płaczu.Nie potępiam kupowania psów rasowych od porządnych hodowców i sama będę kiedyś jeszcze jednego miała, ale dla równowagi myślę, że jeden ze schroniska by się przydał. Tak dla przykładu. Nie jego wina, ale pani wybór.Jeśli nie ze schroniska, to ważne, aby był z legalnej hodowli należącej do Związku Kynologicznego w Polsce, a nie z pseudo. I mam nadzieję, że tak jest.Myślę, że dla równowagi fajnie by było, gdyby jednak był ze schroniska. Pani ma takie zasięgi i tyle obserwujących, i można to czasami wykorzystać w dobrym celu. Pies piękny, niestety, bardzo wymagający — napisali internauci.
[instagram]

Zobacz także: Nie do wiary, że Doda to zrobiła! Pierwszy koncert “Aquaria Tour”

 

Psy w życiu Małgorzaty Rozenek-Majdan

Małżeństwo polskich Beckhamów słynie ze swego zamiłowania do psów. Małgorzata i Radosław mają obecnie aż cztery ogoniaste pociechy — buldoga angielskiego George'a i buldożki francuskie Lili i Sisi i wspomnianego już basseta Williama.

Nie był to jednak pełen skład gangu Majdanów. Najwierniejsi fani zauważyli bowiem, że w mediach społecznościowych nie widują od jakiegoś czasu chihuahuy Franceski. Co stało się z ukochanym czworonogiem Małgorzaty? Celebrytka podzieliła się smutną historią.

Długo nie mogłam o tym mówić... Bo strata tej małej kruszynki będzie mnie boleć do końca świata. Francesca miała chorobę genetyczną, która powodowała demineralizację kości, przez co była bardzo narażona na urazy. Choroba ta powodowała też inne problemy zdrowotne, ale Frania była bardzo kochana i zadbana. Mimo leczenia umarła spokojnie we śnie. Bardzo nam jej brakuje... I zawsze mi bardzo smutno, kiedy o niej myślę. To była (jest) moja mała córeczka. Nie pytajcie o nią więcej. Za każdym razem pęka mi serce – napisała jakiś czas temu Małgorzata Rozenek na swoim Instagramie.
[instagram]

Zobacz także: Bilgunn ma ważne wieści. „Czas się rozstać”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!